FUTSAL: Ostatnia próba na plus

FUTSAL: Ostatnia próba na plus

fot.:

W ostatnim sparingu przed startem ligi WKS Śląsk Futsal Wrocław pewnie wygrał z drużyną Futsal Kościan 4:1 (3:0).



 

Śląsk zagrał dobry mecz i miał zdecydowaną przewagę. W pierwszej połowie wrocławianie czterokrotnie trafili w słupek i długo nie mogli trafić do siatki. Wreszcie w 13. minucie po akcji Lytvynenki Grochowski strzałem z bliska dał Śląskowi prowadzenie. Na 2:0 podwyższył strzałem z dystansu Turkowyd, a asystę zaliczył Witek. Chwilę później po solowej akcji ładną bramkę zdobył Moen. W drugiej połowie Śląsk nadal przeważał, ale gola w 31. minucie strzelili rywale. Dwie minuty później wynik meczu ustalił Witek, dobijając strzał Turkowyda.

NOWY DEBIUTANT

W drużynie zadebiutował kolejny zawodnik. Mowa o Maksymie Voroninie, czyli 41-letnim ukraińskim rozgrywającym z bardzo imponującym CV. Ma na koncie mistrzostwo Ukrainy, trzy mistrzostwa i cztery srebrne medale ligi białoruskiej, dwa Puchary i dwa Superpuchary Białorusi oraz jeden srebrny medal ligi kazachskiej. Występował też w UEFA Futsal Champions League.

START LIGI

Śląsk rozpocznie rozgrywki I ligi od trzech wyjazdów. W najbliższy weekend zmierzy się z GKS Futsal Tychy. Kolejnymi przeciwnikami będą FC 2016 Siemianowice Śląskie oraz Sośnica Gliwice. Przed własną publicznością Śląsk po raz pierwszy zagra w weekend 19-20 października, a rywalem będzie AZS UE Kraków.

Skład Śląska: Herlin, Dudek, Dec – Lytvynenko, Matejko, Witek, Grochowski, Cardenas, Moen, Jajko, Taranek, Turkowyd, Krawiec, Kapinos, Voronin

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.