FUTSAL: Przedsezonowe szlify w warszawskim turnieju

FUTSAL: Przedsezonowe szlify w warszawskim turnieju

fot.: Legia Futsal

Zawodnicy WKS Śląsk Futsal Wrocław kontynuują przygotowania do nowego sezonu. W weekend wzięli udział w mocno obsadzonym Turnieju Pamięci Powstańców Warszawskich Legia Futsal Cup o Puchar Marszałka Województwa Mazowieckiego w Warszawie.



 

Wrocławianie mieli okazje mierzyć się z zespołami z ekstraklasy futsalu i mimo porażek wypadli dobrze. Do zespołu dołączył Artem Lytvynenko, który w ubiegłym sezonie do momentu kontuzji był czołowym rozgrywającym drużyny.

W pierwszym meczu Śląsk zmierzył się z ekstraklasową Jagiellonią Białystok. Wrocławianie podjęli walkę, mieli kilka okazji do strzelenia gola, ale do siatki trafili tylko raz za sprawą Miłosza Taranka. Rywal zrobił to cztery razy i ostatecznie pewnie wygrał.

Kolejnym przeciwnikiem był również zespół z najwyższej klasy rozgrywkowej, gospodarz turnieju, Legia Warszawa. Po świetnej drugiej połowie WKS był bliski sprawienia niespodzianki, ale ostatecznie przegrał 4:5. Ponownie formą strzelecką błysnął Taranek – autor trzech goli. Czwarte trafienie dołożył Lytvynenko.

W drugim dniu turnieju w meczu o piąte miejsce Śląsk zagrał bez pięciu zawodników, zmagających się z lekkimi urazami. Oponentem był inny beniaminek I ligi Wenecja Pułtusk. Po remisie 3:3 Śląsk przegrał w karnych 4:3. Znów skutecznością popisał się Taranek, który strzelił dwa gole. Jednego dołożył Filip Turkowyd. Turniej wygrał zespół BSF ABJ Bochnia, który w finale pokonał Legię.

Skład Śląska: Dudek, Dec, Rojek, Grochowski, Turkowyd, Gojlik, Bondarenko, Kapinos, Taranek, Shutyak, Kozak, Chokheli, Kur, Lytvynenko

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.