FUTSAL: Przedświąteczne zwycięstwo juniorów

FUTSAL: Przedświąteczne zwycięstwo juniorów

fot.:

Grający w Centralnej Lidze Juniorów U-19 WKS Śląsk Futsal Wrocław rozegrał w ciągu trzech dni dwa wyjazdowe mecze. W poniedziałek odniósł historyczne pierwsze ligowe zwycięstwo, pokonując Sośnicę Gliwice, a w środę po niezłym meczu ulegli liderowi Sferanet Wilkowice.



 

Mecz w Gliwicach był pierwszym spotkaniem rundy rewanżowej. W listopadzie na inaugurację ligi wrocławianie ulegli Sośnicy 3:10. Tym razem Śląsk zagrał dużo lepiej i po raz pierwszy w tym sezonie mógł świętować zwycięstwo. W 5. minucie gospodarze prowadzili 2:0, ale potem w ciągu trzech minut Śląsk strzelił cztery gole. Do przerwy WKS prowadził 4:3, a w drugiej połowie tę przewagę powiększył. Ostatecznie mecz zakończył się wygraną Śląska 6:4, a dwie bramki zdobył Humeniuk, a po jednej Regnowski, Krawiec, Borowski i Muszkiewicz.

Skład Śląska: Poprawski – Krawiec, Borowski, Muszkiewicz, Humeniuk, Regnowski, Piestrak, Sypko, Wroński

W kolejnym spotkaniu Śląsk zmierzył się z liderem GLKS Sferanet Wilkowice. Mecz zaczął się idealnie dla wrocławian. Już w pierwszej minucie gola strzelił Borowski. Prowadzenie utrzymywało się do 14. minuty. W pierwszej połowie Sferanet odrobił straty i wyszedł na prowadzenie. Po przerwie Śląsk w pewnym momencie wycofał bramkarza, ale nie dało to efektu bramkowego. Wykorzystał to lider CLJ i ostatecznie wygrał 5:1.

Skład Śląska:  Poprawski – Krawiec, Borowski, Muszkiewicz,  Piestrak, Sypko, Humeniuk

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.