FUTSAL: Z piekła do nieba. Ekstraklasa wciąż realna

FUTSAL: Z piekła do nieba. Ekstraklasa wciąż realna

fot.:

Drużyna JAXAN WKS Śląsk Wrocław pokonała w pierwszym barażowym meczu o awans do Ekstraklasy Wiarę Lecha Poznań 4:3 (0:1). Mecz dostarczył widzom sporo zmiennych emocji – Śląsk przegrywał 0:2, ale zdołał wygrać.



 

Pojedynek przyciągnął na trybuny liczną widownię, która głośno wspierała Trójkolorowych. Dość nieoczekiwanie na widowni pojawił się także prezes PZPN Cezary Kulesza.

Wrocławianie już przed meczem mieli utrudnione zadanie. Dwa tygodnie temu na rozgrzewce przed spotkaniem reprezentacji Szwecji złamania ręki doznał bramkarz WKS-u Martin Herlin. Wojskowi szukali zastępstwa na zasadzie transferu medycznego i do Wrocławia trafił słowacki golkiper Kevin Kollar, na co dzień występujący w ekstraklasowym FC Toruń. Transfer okazał się dobrym posunięciem – Słowak zanotował dobry występ. W bramce rywala wystąpił reprezentant Szwajcarii Noel Charrier, który w ubiegłym sezonie grał w Śląsku.

Pierwsza połowa była wyrównana, obie drużyny przywiązywały sporą wagę do defensywy. Nieznaczną przewagę miał Śląsk, ale strzały Cardenasa, Witka, Rivery Grochowskiego nie przyniosły pozytywnego rezultatu. Niestety w 12. minucie Cepuda dał prowadzenie gościom.

Tuż po przerwie po rzucie rożnym Lech prowadził już 2:0 po samobójczym trafieniu Rivery. Kolumbijski zawodnik Śląska bardzo chciał odkupić winy i często był motorem napędowym swojego zespołu. Śląsk przeważał przy żywiołowym dopingu całej hali. Wreszcie w 28. minucie po faulu na Cardenasie sędzia podyktował rzut karny, którego na bramkę zamienił Christopher Moen. Wyrównującego gola strzelił właśnie Rivera. Śląsk był konsekwentny i poszedł za ciosem, przez co w 32. oraz 38. minucie Moen pewnie wykorzystał przedłużone rzuty karne. Niestety w ostatniej minucie meczu Świtoń ustalił wynik meczu.

Spotkanie rewanżowe odbędzie się w przyszłą niedzielę o godzinie 18:00 w Poznaniu.

JAXAN WKS Śląsk Futsal Wrocław – Wiara Lecha Poznań 4:3 (0:1)

Moen – 3, Rivera – Świtoń, Rivera (sam.), Cepuda

Skład Śląska: Kollar – Matejko, Witek, Cardenas, Rivera – Guttierez, Moen, Grochowski, Rojek, Voronin, Firańczyk oraz bez gry Turkowyd, Bukowski, Krawiec

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.