FUTSAL: Znów bez zwycięstwa

FUTSAL: Znów bez zwycięstwa

fot.:

Miniony weekend nie był udany dla zespołów WKS Śląsk Futsal Wrocław. Zarówno pierwszy, jak i drugi zespół doznał porażek. Mecz CLJ został przełożony.



 

PIERWSZA DRUŻYNA (I LIGA FUTSALU)

W I lidze Śląsk podejmował zespół Futsal Nowiny. Niewiele się działo przez znaczną część pierwszej połowy. Nieznaczną przewagę miał Śląsk. Efektownym strzałem z rzutu wolnego w poprzeczkę popisał się Jajko. Ten sam zawodnik w 16. minucie przeprowadził indywidualną akcję i ładnym strzałem dał Śląskowi prowadzenie. Druga połowa zaczęła się dla WKS-u fatalnie. Markowicz potrzebował niewiele ponad minuty, aby strzelić dwa gole. Po świetnej akcji Turkowyda ponownie na listę strzelców wpisał się Jajko, który doprowadził do wyrównania. Mimo to goście prezentowali się lepiej i zdobyli kolejne dwie bramki. Obie były autorstwa Pokory. Śląsk próbował zmienić losy pojedynku, ale zdołał strzelić tylko jednego gola. W zamieszaniu podbramkowym piłkę do siatki wepchnął Taranek.

Było to ostatnie spotkanie rundy jesiennej. Będący beniaminkiem Śląsk zajmuje 7. miejsce.

Skład Śląska: Charier – Bondarenko, Rojek, Grochowski, Gojlik, Turkowyd, Taranek, Lytvynenko, Jajko oraz bez gry Dec, Kur, Kapinos, Shutyak

DRUGA DRUŻYNA (II LIGA FUTSALU)

Występujące w II lidze rezerwy Śląska zmierzyły się w Sosnowcu z Górnikiem. Rywal do tej pory w czterech meczach nie odniósł zwycięstwa. Początek nie zapowiadał katastrofy. Górnik dwukrotnie wychodził na prowadzenie, ale wrocławianie wyrównywali po strzałach Kura i Kapinosa. Końcówka pierwszej połowy należała do gospodarzy i do przerwy Śląsk przegrywał 2:4. W drugiej połowie na parkiecie dominował już Górnik, który ostatecznie wygrał 9:3. Ostatnią bramkę dla Wojskowych zdobył Daniel Łuczak. Jednego z goli dla Górnika strzelił Patryk Wróbel, który dwa sezony temu występował w futsalowym Śląsku.

Skład Śląska: Morykyshka – Kapinos, Gorczyca, Rysyn, Shutyak, Drożyński, Krawiec, Kur, Łuczak, Moczurad, Maslynkov, Stasiak

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.