Głosy z sieci: Stawka meczu chyba za bardzo zestresowała piłkarzy
fot.: Mikołaj Pacholik
Zaglądamy do sieci, żeby sprawdzić, co piszą kibice po poniedziałkowym remisie z Łódzkim Klubem Sportowym (2:2). Piłkarzom oberwało się za pierwszą połowę, ale doceniacie również walkę po stracie drugiego gola.
Śląsk już w poniedziałek mógł zapewnić sobie awans do Ekstraklasy, ale musiał pokonać przed własną publicznością ŁKS Łódź. Tak się jednak nie stało, bo Wojskowi zremisowali 2:2. Wynik ten z przebiegu meczu można jednak uznać za dobry, bo gospodarze przegrywali już 0:2. Wrocławianom udało się odrobić straty i w ostatnich minutach gry to oni byli bliżej strzelenia trzeciego gola i tym samym odwrócenia losów spotkania. Ostatecznie oba zespoły podzieliły się punktami, a Śląsk i tak powiększył swoją przewagę nad Wieczystą do pięciu punktów.
W najnowszej odsłonie "Głosów z sieci" dużą uwagę zwracacie na trzy aspekty:
Błędy w obronie, które doprowadziły do utraty dwóch bramek.
Dość słaba pierwsza połowa.
Pokaz charakteru przy dwóch golach straty i widoczna wola walki.
🌐 GŁOSY Z SIECI 🌐
— Śląsknet (@Slasknet) 13 maja 2026
Co to był za mecz! Śląsk przerywał 0:2, ale ostatecznie zremisował 2:2 z ŁKS-em. Awans będzie musiał poczekać jeszcze kilka dni. Piłkarze zostawili zdrowie na boisku, a co Wy sądzicie o występie Trójkolorowych?
Najciekawsze wypowiedzi znajdą się w… pic.twitter.com/gbqmzMz8uI
Oto najciekawsze wypowiedzi:
"Emocjonujący mecz walki, którą Śląsk podjął po stracie bramek i kondycyjnie wytrzymał do końca. ŁKS w gazie, a mimo to nie dał rady osłabionemu Śląskowi (Mokrzycki, Sokołowski), cenny remis. Awans byłby, gdyby nie straty 5 puntów ze Zniczem, czy innymi w końcówkach meczów."
- @Roban13Tna portalu X.
"Pierwsza połowa dzieli się na 10 minut dobrej gry Śląska, reszta 35 minut słaba w wykonaniu Śląska, dużo strat. Druga połowa to jakby inna drużyna weszła na murawę. Mimo wszystko widać było, że chcą wywalczyć wygraną. Można też powiedzieć, że trochę się upiekło w pierwszej połowie z faulem w polu karnym, chociaż, jak to wytłumaczył sędzia Listkiewicz, faulu nie było."
- Krzysiek Markiel na Facebooku.
"Nie da się wszystkiego wygrywać, mental piłkarzy TOP - widać było po nich wolę walki."
- @endrjutoja na portalu X.
"Szkoda dwóch kuriozalnych bramek, bo byliśmy lepsi w tym meczu i mielibyśmy już awans w garści. W każdym meczu tracimy takie gole, które wydaje się, że zdarzają się maks dwa razy na rundę. Na Ekstraklasę trzeba coś z tym zrobić, bo zlecimy po roku z hukiem."
- @m_joke_rna portalu X.
"Stawka meczu chyba naszych zestresowała za bardzo, bo w pierwszej połowie byli tak elektryczni, że mogliby dostarczać przez całą noc prąd na cały Wrocław. Druga połowa już lepsza, ale nie było przemyślanych akcji, tylko gra na chaos. No i ŁKS wychodził z tego obronną ręką. Potem stracona druga bramka i nagle okazało się, że można było grać lepiej i w kilka minut strzelić dwie bramki. Na następnym meczu muszą schłodzić głowy, bo znowu będzie problem."
- Marcin Pokładek na Facebooku.
"Dobrze, że w zespół walczy i gryzie trawę, bez tego by się wczoraj nie udało. ŁKS wyglądał bardzo dobrze i jeżeli miałbym wskazać, kto bardziej zasłużył na zwycięstwo, to chyba bym przyznał, że byli lepsi. Jednak liczy się końcowy wynik. Zespół ciągną zawodnicy, którym zależy na Śląsku, jak Samiec-Talar, Macenko czy Kurowski. Dlatego na Kurowskiego nie ma co żałować kasy i trzeba go spróbować zatrzymać. Wojtczak pierwszy raz zagrał w takim wymiarze czasowym w drużynie i to przeciwko topowemu przeciwnikowi, więc bym się nad nim nie pastwił zbytnio i spokojnie dałbym jeszcze szansę."
- Roost Front pod naszą relacją z meczu.
"Samiec - Talar to kapitan, jakiego dawno nie mieliśmy Bierze na siebie ciężar gry oraz odpowiedzialność i zorganizowanie, a mógł odejść, bo propozycje z Ekstraklasy miał. Takich zawodników nam trzeba."
- Maciej Snoch na Facebooku.
Jak ocieplić wnętrze kuchni? Obrazy na ścianę, obrusy na wymiar i eleganckie zasłony na taśmie
