Hetel: Będziemy mogli zagrać w II lidze
26.05.2025 (12:30) | Jan Pindralfot.: Dawid Kokolski
Co po zwycięstwie nad Miedzią II Legnica, które zapewniło drużynie mistrzostwo grupy i awans do II ligi, powiedział Michał Hetel – trener WKS-u?
Jakie są odczucia po meczu? Jak to jest awansować i zdobyć wyczekiwane mistrzostwo?
Bardzo się cieszymy. To był trudny mecz z wiceliderem, z Miedzią. Ale tak naprawdę, nie chodzi tylko o dzisiejszy mecz – wielkie gratulacje należą się zawodnikom za cały sezon. Punktowaliśmy bardzo regularnie, często w trudnych momentach potrafiliśmy wyszarpać te punkty. I dlatego to my dzisiaj świętujemy awans.
Wielu mówi, że to pan jest ojcem tego sukcesu – że to pan wyciągnął drużynę z lekkiego kryzysu. W zeszłym sezonie się nie udało awansować z wiadomych względów, ale w tym już tak. Jak się pan czuje jako trener? W końcu to pierwsze pana trofeum z rezerwami.
Cieszę się ogromnie i jestem bardzo dumny z pracy, jaką wykonaliśmy – zarówno zawodnicy, jak i cały sztab. To nie jest tak, że to ja jestem ojcem sukcesu. Każdy trener, każdy piłkarz dołożył swoją cegiełkę. Gdyby nie ich zaangażowanie, umiejętności i determinacja, nie byłoby tego wyniku. Trener bez zespołu nic nie znaczy.
Każdy wie, jaka jest sytuacja pierwszej drużyny. Prezes Mazur mówił, że skorzystacie z awansu, ale pojawiają się też różne głosy, że to nadal kwestia otwarta. Jakie jest teraz nastawienie drużyny i pana?
Z moich informacji wynika, że to, co wywalczyliśmy na boisku, będziemy mogli zrealizować – czyli zagrać w II lidze. I z tego się bardzo cieszymy. To ważne, szczególnie dla naszych młodych zawodników. Zrobili wszystko, co trzeba, zasłużyli na to i teraz będą mieli szansę zrobić kolejny krok. To dla nich ogromna szansa na rozwój.
Jeszcze jedno pytanie – o pana przyszłość. Był już krótki epizod w Ekstraklasie, może trochę przedwczesny, ale na pewno udało się panu wypromować jako trener. Załóżmy, że pojawi się oferta z pierwszej ligi – co wtedy? Zostaje pan, czy będzie pan myślał o kolejnych krokach?
Skupiam się w pełni na pracy w Śląsku. To jest teraz mój cel i moje miejsce.