Iskra wrócił – jak długo zostanie?

Iskra wrócił – jak długo zostanie?

fot.:

W niedzielnym spotkaniu Śląska II Wrocław Jakub Iskra wystąpił po raz pierwszy od marcowej kontuzji. Kwestia jego przyszłości przy Oporowskiej staje się coraz bardziej interesująca, bo wypożyczenie wygasa z końcem sezonu. Zapraszamy na tekst w ramach #EchaMeczu.



 

O tym, że kontuzja zatrzymała Jakuba Iskrę pisaliśmy na samym początku kadencji Piotra Tworka po marcowej wygranej 2:1 w Płocku. 20-letni obrońca był jednym z najlepszych zawodników Śląska i w ostatniej chwili został dowołany na zgrupowanie reprezentacji U-20, która rozgrywała mecze Elite League przeciwko Anglii i Czechom. Iskra na kadrze nabawił się urazu naderwania mięśnia dwugłowego, przez co wypadł z gry w najmniej pożądanym momencie, akurat gdy wydawało się, że przy Oporowskiej wreszcie nadchodzi jego pięć minut. Wypożyczony ze SPAL zawodnik we wcześniejszej części sezonu był rezerwowym u Jacka Magiery, jesienią rozegrał też jeden mecz w drugoligowych rezerwach (otworzył wynik przy okazji przegranej 2:5 z Radunią Stężyca). Prawdziwą szansę dostał dopiero podczas meczu Płocku i jak na złość już kilka dni później dowiedział się, że będzie miał przymusową przerwę.

WYWALCZONY KARNY

Iskra do gry wrócił w niedzielnym meczu Śląska II Wrocław z Wisłą Puławy przy Oporowskiej. Drużyna prowadzona przez Arkadiusza Batora po ośmiu ligowych występach bez zwycięstwa doczekała się wyczekiwanego przełamania (3:0), a 20-letni defensor dołożył swoją cegiełkę wywalczonym rzutem karnym na początku drugiej połowie. Jedenastkę na bramkę zamienił Sebastian Bergier, zaś akcja Iskry była jedną z kilku naprawdę interesujących w jego wykonaniu, co od razu wywołało pytania o możliwość jego szybkiego powrotu do gry w pierwszym zespole Śląska.

- Na pewno robię swoje na treningach, jestem gotowy w stu procentach, trenuję z drużyną, więc decyzja należy do trenera. Ja jestem przygotowany, wywalczony karny dał mi takiego kopa, że teraz mogę walczyć dalej w ekstraklasie -

- mówił nam po końcowym gwizdku Iskra.

Jego rola w ekstraklasie przydałaby się również dlatego, że wśród graczy ze statusem młodzieżowca wielkiego pola manewru nie ma. W sobotę jedynym takim zawodnikiem w jedenastce Śląska w Białymstoku (1:1) był Łukasz Bejger, którego po godzinie gry zastąpił Dennis Jastrzembski i choć tym razem przeprowadził akcję dającą bramkę, to takie sytuacje z jego udziałem zdarzają się w 2022 roku wyjątkowo rzadko. W odwodzie są jeszcze Marcel Zylla czy Javier Hyjek, oni jednak na razie nie pełnią pierwszoplanowych ról nawet w rezerwach zielono-biało-czerwonych.

MAGIERA NIE DAŁ MATERIAŁU

Z każdym tygodniem przybliżającym nas do końca sezonu, coraz istotniejsza staje się również kwestia przyszłości Jakuba Iskry we Wrocławiu. Zawodnik w końcówce ubiegłorocznego, letniego okienka transferowego trafił do Śląska na zasadzie wypożyczenia z opcją wykupu z włoskiego drugoligowca SPAL. Jacek Magiera swoimi decyzjami długo nie dostarczał materiału do oceny, czy 20-latka warto będzie zatrzymać przy Oporowskiej, gdyby na ostatniej prostej grania Iskra znowu zaczął grać w ekstraklasie, niewykluczone, że wywalczy możliwość pozostania w klubie. On sam do sprawy podchodzi spokojnie, a ze swojej dotychczasowej sytuacji jest zadowolony.

- Pobyt w Śląsku na pewno oceniam pozytywnie. Dostałem tutaj szansę rozwoju, więc przyszłościowo myślę o tym, żeby tutaj zostać i grać w ekstraklasie. Decyzję pozostawiam zarządowi -

- powiedział nam po końcowym gwizdku w niedzielne popołudnie Jakub Iskra.

Ligowy terminarz pierwszy zespół wrocławian w najbliższy weekend skojarzy z Pogonią Szczecin – urodzony w zachodniopomorskim Gryfinie Iskra w 2018 roku właśnie z Twardowskiego przenosił się do Włoch, a więcej na temat jego kariery przed przyjściem do Śląska przeczytacie TUTAJ. Początek meczu 32. kolejki ekstraklasy w sobotę o godzinie 17:30 we Wrocławiu.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.