Kontuzja zatrzymuje Iskrę

Kontuzja zatrzymuje Iskrę

fot.:

W kadrze na piątkowy z Lechem zabrakło zawodnika, dla którego ostatnia prosta sezonu miała być najważniejszym czasem w barwach Śląska. Przerwa na reprezentację dla Jakuba Iskry zakończyła się wyjątkowo nieszczęśliwie. Zapraszamy na tekst w ramach #EchaMeczu.



 

Powiedzieć, że tuż przed wyjazdem na kadrę Jakub Iskra odżył, to nie powiedzieć nic. 19-letni obrońca niespodziewanie wybiegł w podstawowym składzie Śląska na wygrany mecz przeciwko Wiśle Płock (2:1) i był jednym z najlepszych zawodników swojego zespołu. Ciepłych słów na konferencji prasowej nie szczędził mu trener Piotr Tworek, wyróżniony został również w naszym cyklu „Plusy i minusy” i wydawało się, że jest na dobrej drodze, by zadomowić się w jedenastce wrocławian. Kontynuacją dobrego czasu Iskry miały być marcowe mecze w barwach kadry U-20 przeciwko Anglii oraz Czechom w ramach Elite League. Reprezentacyjne losy poukładały się jednak zupełnie nie po myśli zawodnika zielono-biało-czerwonych.

MIAŁO GO NIE BYĆ

- Kuba w trakcie meczu reprezentacji niestety nabawił się urazu naderwania mięśnia dwugłowego. Jego absencja na pewno troszeczkę potrwa -

- mówił pytany przez nas na konferencji prasowej po piątkowym spotkaniu z Lechem (0:1) trener Śląska Piotr Tworek.

Uraz Iskry jest tym bardziej przykry, że według pierwotnych planów w marcu na kadrze U-20 miało go wcale nie być. Decyzja selekcjonera Miłosza Stępińskiego o powołaniu zawodnika została ogłoszona dosłownie w przeddzień pierwszego meczu z Anglią w Bielsku-Białej, a obrońca zielono-biało-czerwonych na zgrupowaniu zastąpił kontuzjowanego Kacpra Smorgola z RB Lipsk. Przeciwko Wyspiarzom (2:0) Iskra pojawił się na murawie w 67. minucie w miejsce Mateusza Żukowskiego, a trzy dni później w wyjazdowej konfrontacji z Czechami (0:2) wszedł już w przerwie. Występ za naszą południową granicą skończył się jednak dla niego sporym nieszczęściem - kontuzją, która zgodnie ze słowami szkoleniowca Śląska może wyeliminować go z gry na dłużej.

PALĄCY TEMAT

Iskra trafił do Wrocławia w ostatnich dniach letniego okienka na zasadzie wypożyczenia z włoskiego drugoligowca SPAL, więc im bliżej finiszu sezonu, tym bardziej palący stanie się zatem temat jego przyszłości. Dopóki trenerem Śląska był Jacek Magiera, młodzieżowiec wystąpił w siedmiu meczach ekstraklasy, w każdym wchodził jednak tylko z ławki rezerwowych. W październiku zanotował pełny występ w drugoligowych rezerwach przeciwko Raduni Stężyca (otworzył wynik spotkania przegranego 2:5), od pierwszej minuty zagrał też w feralnym pucharowym meczu pierwszego zespołu przeciwko Bruk-Betowi Termalice Nieciecza (0:1). Do Włoch przeniósł się latem 2018 roku z Pogoni Szczecin, a o tym jakimi umiejętnościami dysponuje, w momencie jego transferu do Śląska rozmawialiśmy z ekspertem TUTAJ.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.