Jacek Sutryk o finansowaniu Śląska: To ważny produkt dla dużej części mieszkańców
fot.: X.com (Jacek Sutryk)/Hubert Łukaszewski
Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk kilka dni temu był gościem Dariusza Wieczorkowskiego w Dewuradio. Jednym z tematów poruszonych podczas rozmowy był oczywiście piłkarski Śląsk Wrocław. Co z dalszym finansowaniem klubu? Jak prezydent zapatruje się na kolejny proces prywatyzacji?
Od prawie miesiąca wrocławscy kibice mają duże powody do radości, bo ich drużyna po roku przerwy znów będzie grać w Ekstraklasie. Śląsk wraca tam, gdzie wielu mówiło, że jest jego miejsce. - Cieszę się z tego awansu, bo to jest dobry miejski brand - mówi prezydent Wrocławia Jacek Sutryk w niedawnej rozmowie z Dariuszem Wieczorkowskim, który w rozmowie z politykiem poruszył m.in. temat właśnie wrocławskiego klubu. Od 2019 roku Gmina Wrocław jest niemal całkowitym akcjonariuszem spółki, mając 99% udziałów w Śląsku, więc dość często podczas rozmów z Jackiem Sutrykiem jak bumerang wraca wątek finansowania, oceny funkcjonowania klubu i naturalnie aspektów sportowych.
Wsparcie ze strony miasta nie zostanie wstrzymane
Trójkolorowi w ostatnim roku musieli zredukować koszty działalności klubu, szczególnie że zmniejszyły się jego przychody po spadku z Ekstraklasy. Po kolejnym nieudanym procesie prywatyzacyjnym w grudniu 2025 roku pomóc musiało miasto, które na 2026 rok zabezpieczyło środki w wysokości 40 milionów złotych. Po powrocie do najwyższej klasy rozgrywkowej na pewno zwiększy się przychód, choćby z praw telewizyjnych, ale czy Śląsk będzie mógł liczyć na dalsze wsparcie gminy? Tak, słuchając słów prezydenta. Po raz kolejny zwraca on uwagę, że klub wzbudza duże zainteresowanie mieszkańców, co za tym idzie, jest to ważny projekt dla lokalnej społeczności, który ma prawo być współfinansowany ze środków gminnych.
- Na pewno coś dołożymy z miejskiego budżetu. Wszystkie miasta, samorządy i spółki skarbu państwa łożą na sport zawodowy. Wyłączenie i zatrzymanie strumienia środków publicznych na sport zawodowy oznaczałoby zakopanie wielu projektów sportowych. Ja jestem wyznawcą takiej doktryny, że jeśli różne projekty miejskie są ważne dla społeczności Wrocławia, trzeba je realizować. Jeżeli na stadionie w ciągu sezonu pojawia się ponad 200 tysięcy kibiców, na ostatnim meczu mamy frekwencję powyżej 30 tysięcy, to jest to ważny produkt dla dużej części mieszkańców i ma prawo być dofinansowany ze środków publicznych.
- mówi Jacek Sutryk.
Czy miasto chce sprywatyzować Śląsk?
Podczas wywiadu z prezydentem Wrocławia nie mogło oczywiście zabraknąć pytania o prywatyzację klubu. W ostatnich trzech latach mogliśmy usłyszeć o negocjacjach z firmą Westminster oraz Mariuszem Iwańskim. Jednak skończyło się tylko na rozmowach z oboma podmiotami. W pierwszym przypadku potencjalny inwestor sam wycofał się po gigantycznej zmianie wyceny klubu (z 8 do 53 mln zł), w drugim to zespół prywatyzacyjny negatywnie zarekomendował ofertę biznesmena. Po kolejnych nieudanych próbach sprzedaży większościowego pakietu nasuwa się pytanie, czy miasto rzeczywiście chce przekazać Śląsk w ręce prywatne?
- To nie jest wszystko takie proste. My podejmowaliśmy próby sprzedaży, które zostały również ocenione przez organy zewnętrzne (NIK) i niedługo się dowiemy, jak ta ocena wypadła. To nie są łatwe transakcje i nie chodzi tu tylko o to, by sprzedać coś. Chcemy, żeby klub kupił ktoś, komu będzie zależeć, nie będzie mieć jakiegoś drugiego, trzeciego dna interesu, nie będzie szantażować miasta i oczekiwał nadmiernie dużo w zamian. To wszystko ma znaczenie i o tym trzeba mówić. Jeżeli ja nie będę pewny, że te wszystkie warunki wystąpią, nie będę mógł nikomu sprzedać Śląska.
- tłumaczy 47-letni polityk w rozmowie z Dariuszem Wieczorkowskim.
Prezydent Wrocławia na zakończenie tego tematu dodał, że póki nie pojawią się odpowiednie warunki do sprzedaży większościowego pakietu akcji, miasto musi na siebie wziąć odpowiedzialność za finansowanie Śląska:
- Ja nie uciekam od odpowiedzi na pytanie. Chcę powiedzieć, że jest trudna do udzielenia. Dla wielu modelowo byłoby, aby Śląsk był w całości lub w większości finansowany z pieniędzy prywatnych, ale na razie takich warunków nie mamy. Jeśli się one pojawią, będzie super. Na razie powinniśmy w odpowiedzialności za klub to finansowanie wziąć na siebie i obserwować sytuację.
► Cały wywiad dostępny pod tym linkiem.
Temat finansowania Śląska Wrocław z pewnością nie zniknie z publicznej debaty. Jak podkreśla prezydent, klub pozostaje ważnym elementem życia miasta, a gmina czuje się w obowiązku go wspierać. O zasadności poniesionych nakładów tradycyjnie przekonamy się po zakończonym sezonie i miejscu, które zajmą Trójkolorowi. Rozgrywki Ekstraklasy ruszą 24 lipca.
