Mistrzostw(a) Polski nadszedł czas (ZAPOWIEDŹ)
fot.: Paweł Kot
Prezentując rozkład jazdy na bieżący tydzień, wspominaliśmy o ogromnej szansie, przed jaką stają młodzi piłkarze Śląska Wrocław w kategorii U-17 i U-15. Weekendowe mecze miały zadecydować czy i o jakie medale mistrzostw Polski powalczą. Wyszło znakomicie – Wrocław ma szansę powtórzyć sukces sprzed dwóch lat, kiedy to wywalczył dwa złote medale.
Od ośmiu lat drużyny Akademii znajdują się w ścisłej czołówce krajowej. Poniżej prezentujemy dotychczasowe osiągnięcia:
2017/18 – drużyny U-19 i U-17 awansowały do półfinałów mistrzostw Polski.
2018/19 – wicemistrzostwo Polski U-18 i półfinał U-15.
2020/21 – brązowe medale U-18.
2022/23 – mistrzostwo Polski U-15 i mistrzostwo Polski kobiet U-18.
2023/24 – mistrzostwo Polski U-17 i U-15.
2024/25 – wicemistrzostwo U-19, brąz U-17 oraz półfinał U-15.
W kategorii juniorów młodszych Śląsk zagra w finale z Legią Warszawa. W pierwszym pojedynku WKS podejmie w środę o godzinie 13:00 na stadionie Oławka (Niskie Łąki). Rewanż odbędzie się w najbliższą sobotę o godzinie 12:00 w Centrum Treningowym Legii w Urszulinie.
Dłuższą drogę do mistrzostwa mają trampkarze, którzy zaczną od półfinału. Ich rywalem również będzie stołeczny klub. Pierwsza batalia odbędzie się w środę o godzinie 12:00 w Urszulinie, a rewanż w sobotę o 13:00 na Kłokoczycach. W przypadku awansu do finału odbędzie się on 13.06 na neutralnym boisku.
I choć pojawiają się zastrzeżenia co do dalszej ścieżki rozwoju utalentowanych graczy WKS-u, można powiedzieć, że Akademia pod względem sportowym należy do ścisłej, krajowej czołówki. Ostatnie lata to także spory postęp organizacyjny. Ponadto w minionym sezonie wielu zawodników zaistniało w piłce seniorskiej. Znaczna część odegrała znaczącą rolę w niemałym sukcesie rezerw, które awansowały do baraży o awans do I ligi. Te zakończyły się porażką, ale trzeba jasno powiedzieć, że Trójkolorowi mają najlepszą drugą drużynę w kraju. Dużo absolwentów Akademii zaistniało także w pierwszym zespole.
Mamy dobrą kadrę trenerską. Wielka w tym zasługa ogromu pracy, jaką włożyli dawni gracze Śląska. Mowa o byłym już koordynatorze, a potem dyrektorze Krzysztofie Wołczku oraz dyrektorze Januszu Górze. Obecnie dyrektorem jest inny były gwiazdor Wojskowych Przemysław Kaźmierczak, któremu życzymy kontynuacji dobrej drogi.
Wciąż największą bolączką Śląska pozostaje brak bazy treningowo-meczowej. Niedawno rozpoczął się proces budowy Wrocławskiego Centrum Sportu, ale na efekty musimy jeszcze poczekać.