Najlepszy występ Yriarte w Śląsku?
fot.: Mateusz Porzucek
W spotkaniu inaugurującym sezon 2026/27 Śląsk Wrocław przegrał z Górnikiem Zabrze 1:2. Mimo porażki jednym z największych pozytywów w zespole Ante Simundzy był Jorge Yriarte, który rozegrał prawdopodobnie najlepszy mecz od momentu transferu do Wrocławia.
W meczu 1. kolejki Ekstraklasy Wojskowi przegrali z wicemistrzem Polski Górnikiem w Zabrzu 1:2. Pomimo porażki Wojskowi prezentowali się dobrze, zwłaszcza w pierwszych 45 minutach spotkania.
W wyjściowej jedenastce WKS-u mogliśmy oglądać tylko jednego nowego zawodnika - Irodotosa Christodoulou. Pozostali gracze to drużyna, która wywalczyła awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. Jednym ze znaków zapytania przed pierwszą kolejką była obsada środka pola. Wielu zastanawiało się, czy zagra Jorge Yriarte, czy sprowadzony latem Grzegorz Tomasiewicz, mający prawie 200 meczów w Ekstraklasie.
Simundza postawił jednak na reprezentanta Wenezueli. 26-latek odwdzięczył się za zaufanie bardzo dobrym występem. Biorąc pod uwagę klasę rywala, był to prawdopodobnie jego najlepszy mecz od momentu dołączenia do Śląska. Dobre spotkanie reprezentanta Wenezueli zauważyli również kibice w mediach społecznościowych. W komentarzach można było przeczytać m.in.: "Yriarte terminator", "Yriarte najlepszy i to jest plus na przyszłość", czy "Moim zdaniem dobre spotkanie rozegrał Jorge Yriarte. Chyba najlepsze odkąd pojawił się w Śląsku Wrocław".
Górnik mimo dwóch zmian, nie jest w stanie zagrozić bramce Szromnika. Bardzo dobre zawody rozgrywa Jorge Yriarte.
— Śląsknet (@Slasknet) 25 lipca 2026
_______________________________________
⏱️ 55' #GÓRŚLĄ ⚪ 0:1 🟢
⚠️ LIVE 👉 na naszej stronie
Liczby tylko potwierdzają, że był jednym z najlepszych zawodników Śląska w tym spotkaniu. Zanotował:
43/46 celnych podań (najwięcej w Śląsku),
4 odbiory, w tym 3 skuteczne (najwięcej w zespole),
6 odzyskanych piłek,
1 kluczowe podanie,
10 pojedynków, 5 wygranych.
Za zawodnika meczu w drużynie Śląska wielu uznało Piotra Samca-Talara, autora asysty przy jedynym golu WKS-u. Gdyby nie świetny występ kapitana WKS-u, jednym z głównych kandydatów do tego miana byłby właśnie Jorge Yriarte.
Po meczu Grzegorz Tomasiewicz przyznał: - Chcę zasłużyć, by zagrać w pierwszym składzie. Dzisiaj od pierwszej minuty zagrał ktoś inny i ja się z tego powodu nie obrażam. Po takim występie Wenezuelczyka wydaje się, że trener Ante Simundza nie będzie miał wielu powodów, by już w kolejnym meczu dokonywać zmian w środku pola. Rywalizacja Yriarte z Tomasiewiczem zapowiada się jednak bardzo ciekawie, a dla szkoleniowca Śląska może być to przyjemny ból głowy.
