Przedwczesna przygoda Michała Hetela (Podsumowanie)

17.12.2024 (20:00) | Jan Pindral

fot.: Dawid Kokolski

Po przegranym meczu Śląska z Radomiakiem Michał Hetel przyznał, iż nie będzie dalej pełnić funkcji tymczasowego trenera. Jak z ciężkim wyzwaniem poradził sobie 31-letni szkoleniowiec?



 

Michał Hetel od wielu lat był związany z wrocławskim klubem, gdzie pełnił różne funkcje. Najlepiej sprawdzał się jako szkoleniowiec rezerw, z którymi w pierwszym sezonie po spadku niemal awansował, a w drugim zanotował bardzo udany start. Po zwolnieniu Jacka Magiery wspólnie z Dymkowskim miał tymczasowo objąć prowadzenie pierwszego zespołu Śląska. O jego przeszłości pisaliśmy więcej w jego sylwetce (ARTYKUŁ)

PRZYPŁYW NADZIEI 

Trójkolorowi od początku byli skazywani na porażkę w meczu wyjazdowym z Jagiellonią, która bardzo dobrze radziła sobie zarówno w Lidze Konferencji, jak i w Ekstraklasie. Na domiar złego, w poprzednim wicemistrzowskim sezonie Śląsk dwukrotnie przegrał w Białymstoku (0:2, 1:3). Pomimo tego wojskowi weszli bardzo dobrze w spotkanie i nawet wyszli na prowadzenie za sprawą fenomenalnego uderzenia Ortiza, które zostało wybrane golem kolejki. 

Ostatecznie spotkanie skończyło się wynikiem 2:2, jednak wrocławian chwalono za ofensywną i odważną grę - oddali aż 10 strzałów celnych, co było ich najlepszym wynikiem od meczu z Miedzią Legnica (4:2). 

PORAŻKI Z BEZPOŚREDNIMI RYWALAMI W WALCE O UTRZYMANIE

Niestety, kolejne spotkania w Ekstraklasie nie były już tak udane. Śląsk przegrał z Puszczą (0:1), Lechią Gdańsk (0:1) oraz w zaległym meczu 2. kolejki z Radomiakiem Radom (1:2), co mocno skomplikowało ich walkę o utrzymanie w Ekstraklasie i uniknięcie spadku do 1. Ligi. Gra Wojskowych, choć momentami nie najgorsza, pozostawiała wiele do życzenia – problemy z wyprowadzaniem piłki, błędy indywidualne i, co najważniejsze, trudności ze zdobywaniem bramek.

KONIEC PRZYGODY W PUCHARZE POLSKI 

Puchar Polski był dla kibiców ostatnią nadzieją na, choć częściowo udany sezon. W drugiej rundzie Śląsk pewnie pokonał Radomiaka Radom (3:0), a w 1/8 finału miał zmierzyć się u siebie z Piastem Gliwice. Spotkanie lepiej rozpoczęli goście, którzy w 28. minucie objęli prowadzenie za sprawą gola Miguelito. Wrocławianie zaczęli pewniej grać dopiero w drugiej połowie, do czego z pewnością przyczyniło się osłabienie rywali – w 72. minucie Kostadinov otrzymał drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną. Ostatecznie, po intensywnym naporze na bramkę gości, wyrównanie w 86. minucie zapewnił Samiec-Talar.

Niestety, pomimo gry w przewadze, Śląskowi nie udało się zdobyć drugiego gola. Po dogrywce o wyniku decydowały rzuty karne, w których lepsi okazali się gliwiczanie. Decydującego karnego na bramkę zamienił kapitan gości, Czerwiński, natomiast w drużynie Śląska nie trafili Baluta oraz Łukasz Gerstenstein. (RELACJA)

 PROBLEMY ZE SKUTECZNOŚCIĄ 

Zdecydowanie największym problemem Śląska za kadencji Hetela była skuteczność. Wrocławianie potrafili stworzyć sobie okazje – i to całkiem niezłe – jednak mieli trudności z ich wykańczaniem. Nie pomogły także zmiany na pozycji napastnika, ponieważ występowali tam Żukowski, Świerczok oraz Musiolik, wchodzący z ławki rezerwowych. Poniżej przedstawiam tabelę ze statystykami drużyny z ostatnich meczów.

Przeciwnik Strzały Strzały Celne xG Gole Posiadanie Piłki
Jagiellonia 19 10 2.48 2 46%
Puszcza 27 6 1.59 0 67%
Piast 21 6 BD* 1 56%
Lechia 13 3 1.25 0 50%
Radomiak 8 2 0.54 1(s) 50%
Suma 88 27 5,86* 4 x
Średnia na mecz 17,6 5,4 1,47* 0,8 53,8

*Nigdzie nie jest podane xG z meczu z Piastem Gliwice, dlatego suma i średnia jest liczona tylko z czterech meczów ligowych.

GRALI MŁODZI 

Największym plusem kadencji Hetela było to, że szkoleniowiec konsekwentnie stawiał na młodych graczy z akademii. W meczu pucharowym z Piastem Gliwice mogliśmy zobaczyć aż czterech wychowanków w wyjściowym składzie: Paluszka, Kurowskiego, Jezierskiego i Samca-Talara. W kadrze meczowej mogliśmy również zobaczyć Wołczka i Szarabure, ale tylko Ukrainiec dostał minuty na boisku. 

 

PRZYSZŁOŚĆ MICHAŁA HETELA

Po meczu z Radomiakiem Radom trener przyznał się do swojej porażki jako szkoleniowiec Śląska Wrocław: 

Dostałem propozycję i robiłem wszystko, aby pomóc mojemu klubowi. Zawiodłem, bo nie zrealizowaliśmy celów punktowych. Wiem, że nie będę już pierwszym trenerem Śląska.

Na tej samej konferencji prasowej wypowiedział się o swojej przyszłości:

Otrzymałem informację od dyrektora, że chce, abym dalej został w klubie, ale jeszcze nie wiem, w jakiej roli.

Michał Hetel prowadził Śląsk Wrocław 5 spotkań, w których to raz zremisował oraz 4 razy przegrał.


Czy według was Michał Hetel dostanie jeszcze kiedyś szansę prowadzenia trójkolorowych?

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.