Redaktorski pojedynek: Czy Śląsk zakończy rok zwycięstwem?

Redaktorski pojedynek: Czy Śląsk zakończy rok zwycięstwem?

fot.:

W kolejnym #PojedynekŚląsknetowy bój na argumenty stoczą redaktorzy naszego portalu. Krzysztof Rakowicz, który do tej pory wygrał wszystkie starcia, zmierzy się z Łukaszem Grzywaczykiem, dla którego będzie to debiut w cyklu. Tematem dyskusji jest to, czy Śląsk Wrocław wygra w derbach Dolnego Śląska i tym samym zakończy 2023 rok zwycięstwem.



 

Ideą cyklu jest zestawienie ze sobą dwóch przeciwstawnych wizji rozmówców w danym temacie i zobaczyć, kto według Was wyjdzie z tego pojedynku zwycięsko.

Na zakończenie roku kalendarzowego podopiecznych Jacka Magiery czeka bardzo prestiżowe starcie – derby Dolnego Śląska przeciwko Zagłębiu Lubin. Gdyby ktoś powiedział przed sezonem, że Śląsk będzie miał przewagę nad Zagłębiem aż 13 punktów, to można byłoby założyć, że wrocławianie znajdują się w środku ligowej stawki, a lubinianie okupują strefę spadkową. Fakty są takie, że WKS jest liderem ekstraklasy, a Zagłębie zajmuje 7. pozycję. Trójkolorowi powalczą w Lubinie, aby spędzić zimę na fotelu lidera.

Rakowicz uważa, że Zielono-biało-czerwoni zdołają zgarnąć trzy punkty na obcym terenie, a jego oponent Grzywaczyk jest zdania, że Wojskowi nie zejdą z boiska w roli zwycięzcy. Oto ich argumenty.

KRZYSZTOF RAKOWICZ

Przed Trójkolorowymi ostatni mecz w 2023 roku. Podopiecznych Jacka Magiery czeka prestiżowe spotkanie, ponieważ rywalem będzie Zagłębie Lubin. W ostatnim czasie nie brakuje głosów, że Śląsk obniżył loty, gra minimalnie gorzej niż w poprzednich kolejkach, a dodatkowo na teren lokalnego przeciwnika uda się w okrojonym składzie. Do Lubina nie pojadą kontuzjowany Peter Pokorny oraz wykluczony za cztery żółte kartki Patrick Olsen. W składzie Wojskowych najprawdopodobniej nie znajdzie się również Matias Nahuel Leiva. Decyzja zapadnie 14 grudnia na obradach Komisji Ligi, ponieważ zarząd Śląska złożył jeszcze jedno odwołanie o skrócenie wykluczenia Hiszpana. Ja jednak postrzegam więcej argumentów za tym, że Śląsk w najbliższy piątek z Zagłębiem wygra.

Trójkolorowi 19. kolejkę ekstraklasy zagrają na wyjeździe. Warto zatem przyjrzeć się postawie i wynikom osiągniętym w niedawnych wyjazdowych meczach Śląska. I tu mam dobrą wiadomość. Wrocławianie w ostatnich pięciu meczach na terenie rywala wygrali cztery razy i raz zremisowali. W tych spotkaniach WKS zachował trzy czyste konta i stracił tylko trzy gole – wszystkie z rzutów karnych. Trzeba jasno powiedzieć, że ekipa z Tarczyński Arena radzi sobie wyśmienicie na innych ekstraklasowych obiektach. Biorąc pod uwagę wyniki wszystkich drużyn, można stwierdzić, że Śląsk najlepiej prezentuje się na wyjazdach. W całym sezonie rozegrał dziewięć meczów na nie swoim stadionie. Wygrał sześć, zremisował dwa i jeden przegrał.

Chwalić Zagłębie za postawę w meczach domowych można było w wakacje. Obecnie można raczej krytykować. Lubinianie ostatni raz wygrali u siebie 24 września – na styk, bo 1:0. Następne spotkania to dwa remisy i dwie przegrane, w tym 0:3 z Legią Warszawa. Wschodząca gwiazda ligi (Zagłębie) wygasła wraz z końcem lata i obecnie, patrząc na wszystkie mecze, przeżywa trudną jesień. Miedziowi w ostatnich ośmiu kolejkach wygrali tylko raz... z ŁKS-em, z którym wygrywa większość ligi. Lubinianie nie byli w stanie nawet dowieźć do końca dwubramkowego prowadzenia z Ruchem Chorzów i ostatecznie zremisowali 2:2. Naprzeciwko nich stanie Śląsk z piętnastoma meczami bez porażki, który jest zabójczo skuteczny w ofensywie i konsekwentny w defensywie.

Załogę Waldemara Fornalika dodatkowo pogrąży fakt, że będą musieli zmierzyć się z... Erikofobią. Dla Erika Exposito mecze w Lubinie były dotychczas niczym wizyta na pyszny obiadek u babci. Hiszpan wystąpił tam w czterech spotkaniach, w których zdobył trzy bramki. Przeciwko Zagłębiu zagrał w dziewięciu spotkaniach i strzelił siedem goli. Sumując to, z formą Erika w tym sezonie można spodziewać się pogromu. Czy tak będzie? Miejmy nadzieję.

Podsumowując, skuteczny Śląsk uda się na mecz z Zagłębiem znajdującym się w dołku. Przy chęci zwyciężenia po dwóch remisach z rzędu, przy stawce, którą jest przezimowanie na fotelu lidera, przy aktualnej formie niektórych zawodników (Leszczyński, Janasik, Samiec-Talar, Exposito) i przy licznym wsparciu wrocławskich kibiców w meczu przecież derbowym uważam, że WKS wygra swój ostatni mecz w tym roku. W moim poprzednim udziale w #PojedynekŚląsknetowy postawiłem tezę, że Wojskowi w ostatnich czterech kolejkach 2023 roku zdobędą minimum osiem punktów. Od tamtej pory Śląsk rozegrał trzy mecze i zdobył pięć oczek. Dotrzymuję słowa i nie zapominam o moich poprzednich słowach, dlatego sądzę, że wrocławianie dobiją do progu przewidywanego przeze mnie, co jest możliwe tylko dzięki zwycięstwu w Lubinie. Wierzę w drużynę Jacka Magiery i wierzę w trzy punkty. Hej Śląsk!

ŁUKASZ GRZYWACZYK

Teraz czas na coś mniej przyjemnego. Wcielę się w rolę „adwokata diabła”, postaram się ostudzić zapał kibiców Śląska przed spotkaniem z Zagłębiem.

Na pierwszy ogień weźmiemy mecze bezpośrednie pomiędzy zespołami z Dolnego Śląska. Mimo dobrej formy Wojskowych i zdecydowanie słabszej lubinian, starcia tych drużyn rządzą się swoimi prawami. Wrocławianie w ostatnich pięciu meczach przeciwko drużynie z Lubina, tylko raz zwyciężyli. Miało to miejsce w 6. kolejce ekstraklasy sezonu 2021/22. Od tamtej pory Miedziowi dwukrotnie zagarniali komplet punktów, pokonując Śląsk kolejno 0:3 i 1:2 oraz dwa razy padał bezbramkowy remis. Biorąc pod uwagę 10 ostatnich starć head to head, wygląda to jeszcze gorzej – cztery porażki, cztery remisy i tylko dwa zwycięstwa wrocławian.

Drugim ważnym czynnikiem, który może zadecydować o losach spotkania, jest absencja kluczowych piłkarzy Śląska. Nahuel, Olsen (zawieszenia) czy Pokorny (kontuzja) to gracze wyjściowego składu, których naprawdę ciężko, o ile w ogóle, będzie się dało zastąpić. Choć krótka i wątpliwej jakości ławka to jeden z niewielu problemów wrocławian w tym sezonie, to w tym przypadku może okazać się kluczowy. Mateusz Żukowski, Michał Rzuchowski czy Kenneth Zohore to gracze, którzy do tej pory nie oczarowali nikogo swoją grą. Pierwszy z nich oprócz przyzwoitego meczu z Radomiakiem pokazał, że jest graczem zdecydowanie słabszym niż występujący tam zazwyczaj Nahuel. Mimo aktualnej pozycji w tabeli, w Zagłębiu występują zawodnicy, którzy są w stanie zrobić różnicę na boisku. Brak dwóch podstawowych pomocników WKS-u będzie mógł wykorzystać Damian Dąbrowski – piłkarz znajdujący się w czołówce ekstraklasy pod względem:

  •  kluczowych podań (2,3 kluczowe podania/90 minut)
  •  podań w trzeciej tercji boiska (20,6/90 min)
  • asyst drugiego stopnia (około 5-6)

Kolejnym graczem, na którego warto zwrócić uwagę, jest Aleks Ławniczak – obrońca, którego kandydaturę pod kątem powołania do reprezentacji Polski rozpatrywał Michał Probierz. Ofensywa Śląska w ostatnich meczach nieco przygasła, czego dowodem jest zakończenie serii 17 meczów ze strzeloną bramką w meczu z Koroną. Teraz plany ekipy z Wrocławia z Exposito na czele będzie mógł pokrzyżować 24-letni gracz Miedziowych.

Aleks Ławniczak w obecnym sezonie ekstraklasy:

  •  2 przechwyty/90 minut (3. miejsce)
  • 5,5 wybicia/90 minut (3. miejsce)
  • 68% wygranych pojedynków naziemnych (2. miejsce)
  • 71% wygranych pojedynków powietrznych (5. miejsce)

Oba zestawy statystyk pochodzą z profilu @ZdolnySkaut na Twitterze.

Faworyta w Zagłębiu upatrują bukmacherzy. Ja jednak postawiłbym na remis. I jeśli remis, to najchętniej taki, jak w 2019 roku – zakończony wynikiem 4:4, pełen pięknych bramek, zwrotów akcji, okraszony hat-trickiem Erika Exposito.

Oczywiście chciałbym i życzę sobie oraz wszystkim sympatykom Śląska, żeby moje prognozy się nie sprawdziły, a podopieczni Jacka Magiery wrócili do Wrocławia z kompletem punktów.

Adam Mokrzycki

Autor

Adam Mokrzycki

Wrocławianin, socjolog i kibic Liverpoolu. Miłośnik psychologii oraz szeroko pojętych relacji międzyludzkich, dlatego ceni formę wywiadu.

Piłką nożną interesuje się od najmłodszych lat. Próbował iść w ślady taty i zostać zawodowym piłkarzem, ale w miarę szybko zrezygnował z tego pomysłu na rzecz dziennikarstwa sportowego. W nim realizuje się od 2018 roku, a w Śląsknecie działa od 8 marca 2023 roku. Najczęściej udziela się przy mikrofonie podczas komentowania meczów, prowadzenia podcastów, udzielania się na konferencjach prasowych czy przeprowadzania wywiadów. W redakcji odpowiada za atmosferę.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.