Redaktorski pojedynek: Czy Śląsk poradzi sobie bez Nahuela?

Redaktorski pojedynek: Czy Śląsk poradzi sobie bez Nahuela?

fot.:

W kolejnym odsłonie cyklu ponownie zmierzą się ze sobą redaktorzy naszego portalu. Według Was ostatni #PojedynekŚląsknetowy przegrał Dominik Mazur, który się nie poddaje i podejmuje rękawice z Krzysztofem Rakowiczem, który do tej pory wygrał wszystkie trzy pojedynki, w których brał udział. Rywalizować będą w kontekście tego, czy Śląsk Wrocław jest w stanie poradzić sobie bez jednego z liderów zespołu — Matiasa Nahuela Leivy.



 

Ideą cyklu jest zestawienie ze sobą dwóch przeciwstawnych wizji rozmówców w danym temacie i zobaczyć, kto według Was wyjdzie z tego pojedynku zwycięsko.

Przypomnijmy, że Matias Nahuel Leiva nie zagra już w tym roku, co jest pokłosiem czerwonej kartki w ostatnim ligowym meczu z Cracovią, który wrocławianie wygrali 1:0. Niewątpliwie Hiszpan jest jednym z kluczowych piłkarzy Śląska, ale wyjściową jedenastkę będzie trzeba ustalić bez niego. Rakowicz przyjmuje optymistyczne stanowisko, uważając, że brak Nahuela nie odbije się na formie WKS-u. Mazur jest za to odwrotnego zdania. Oto ich argumenty.

KRZYSZTOF RAKOWICZ

Nahuel jest ważnym elementem w układance Jacka Magiery i z pewnością zawieszenie Hiszpana na cztery kolejki nie wpłynie pozytywnie na drużynę. Można się zatem głowić nad tym, jak absencja skrzydłowego odbije się na grze wrocławian. Czy Śląsk poradzi sobie bez Nahuela? Moim zdaniem tak.

Argumentację warto zacząć od tego, że Nahuel ma swoich naturalnych zmienników. Na początku sezonu dużo osób obawiało się o obsadę skrzydeł. Wówczas Hiszpan był wystawiany na pozycji środkowego pomocnika. Trener Magiera po raz pierwszy postanowił dać mu szansę na skrzydle w meczu z Lechem Poznań (3:1). 27-latek prezentował się wybornie na lewej flance, jednak jego forma została zahamowana na skutek kontuzji odniesionej w meczu z Pogonią Szczecin (2:0).

Nahuel nie grał przez dwie następne kolejki. Wówczas w jego miejsce zjawiał się Mateusz Żukowski. Na prawej stronie boiska grał Piotr Samiec-Talar. Objawieniem okazał się także Burak Ince, który ma już na swoim koncie dwie bramki. Spośród tej trójki najlepiej dotychczas zaprezentowali się Samiec-Talar i Ince. Pierwszy z nich może grać nie tylko na prawym, ale też na lewym skrzydle, zatem ustawiłbym go w miejsce Nahuela, a na drugiej stronie postawiłbym na Turka. Takie rozwiązanie szybko rozwiązałoby problem z załataniem dziury. Oczywiście, to nie jedyna opcja. Szkoleniowiec WKS-u może zrobić coś niespodziewanego. Rozwiązań jest wiele.

Wspomniałem, że Nahuel już raz pauzował przez dwa mecze: z Jagiellonią Białystok i Puszczą Niepołomice. Śląsk oba spotkania wygrał, zdobywając w nich co najmniej dwie bramki. Co więcej, każde z tych starć okazało się wykorzystaną szansą dla Samca-Talara i Ince, którzy przed kontuzją Nahuela grali niewiele. Polak w meczu z Jagą zaliczył 76-minutowy występ, podczas którego zanotował asystę. Tamten mecz dodał „Samiemu” wiatru w żagle, dzięki któremu młody skrzydłowy staje się coraz ważniejszą postacią w zespole Jacka Magiery. Natomiast turecki zawodnik dał popis w meczu z Puszczą, zdobywając bramkę na 2:1. Dzięki temu Ince znalazł się w wyjściowej jedenastce w trzech następnych kolejkach. Nieobecność Nahuela umożliwiła niektórym odblokowanie się i uważam, że tym razem będzie podobnie. Pokuszę się o prognozę, że Samiec-Talar i Ince strzelą po co najmniej jednym golu do końca 2023 roku.

WKS poradzi sobie bez Nahuela również z tego względu, iż wrocławianie nie są uzależnieni od hiszpańskiego skrzydłowego. Trójkolorowi mają w swoich szeregach innych zawodników, którzy dokładają od siebie taką samą cegiełkę. Rafał Leszczyński i Aleks Petkov, którzy rządzą defensywą. Idąc wyżej, natkniemy się na tercet środkowych pomocników: Patrick Olsen, Peter Pokorny i Petr Schwarz, którzy tworzą solidny środek pola. Na końcu jest ten, co dokłada nawet dwie cegiełki, czyli Erik Exposito. Każdy zawodnik daje od siebie dużo, dzięki czemu Śląsk może sobie pozwolić na czasową utratę jednego zawodnika.

Reasumując, szkoda utraty Nahuela, lecz to nie koniec świata. Sądzę, że 27-latek zostanie godnie zastąpiony i jego nieobecność nie pogorszy gry wrocławian. Zawieszenie obejmuje najbliższe cztery mecze (z Radomiakiem, Rakowem, Koroną i Zagłębiem), w których Śląsk moim zdaniem zdobędzie minimum osiem punktów.

DOMINIK MAZUR

Do końca rundy jesiennej w barwach Śląska nie zagra Nahuel Leiva. Jak jego brak odbije się na grze zespołu Jacka Magiery?

Uważam, że pod nieobecność najlepszego technika w zespole WKS będzie miał większe problemy z szybkim rozegraniem typowych dla siebie kilkupodaniowych akcji ofensywnych. Przełoży się to na zmniejszenie liczby zdobywanych bramek. Dotychczas szybkie, nieraz zespołowe ataki, były wizytówką drużyny. Utrata człowieka, który ma dobre porozumienie na boisku z Erikiem Exposito, poskutkuje w mojej ocenie obniżeniem się jakości w rozegraniu ostatniej fazy akcji. Bez 27-latka trudniej będzie o zaskoczenie rywali, w tym Rakowa Częstochowa. Chyba że znów taktyka Jacka Magiery i jego sztabu zda egzamin, a przygotowanie zespołu pod konkretnych rywali odniesie skutek w postaci przedłużenia serii meczów bez porażki.

Nahuel daje zespołowi wiele w kwestii rozegrania akcji w ofensywie, ale za tym, że jego brak może się w sposób istotny odbić na formie Śląska, stoją też twarde liczby. Strzelił cztery gole i zaliczył dwie asysty (dwa z jego trafień to bramki na 1:0). O ile Piotr Samiec-Talar będący w kapitalnej dyspozycji może wziąć na siebie odpowiedzialność za dołożenie w ostatnich czterech kolejkach np. dwóch goli albo asyst, to Burak Ince ostatniego gola strzelił z Wartą Poznań 30 września, a asysty nie zanotował od połowy września i kapitalnego w jego wykonaniu meczu z Puszczą Niepołomice. Zgadzam się, że to on powinien wskoczyć do wyjściowego składu. Tyle 19-letni Turek do tej pory miał znakomite, ale tylko przebłyski. Pod nieobecność Nahuela poprzeczka powędrowała jedno lub dwa pięterka wyżej. Nie odbieram Ince szansy na zaprezentowanie potencjału, ale spadek jakości jest dla mnie wyraźny.

Nie zapominajmy też, że jeden z potencjalnych następców nich jest w ogromnym kryzysie, nie tylko sportowym. Mateusz Żukowski poza zbieraniem dobrych recenzji na początku przygody w Śląsku nie daje żadnych argumentów ku temu, by upatrywać w nim nadziei na dobrze rozegrany mecz w końcówce rundy. Nawet jako zmiennik podejmuje fatalne decyzje na boisku, nieodpowiedzialnie zachowuje się w obronie czy z piłką przy nodze blisko własnego pola karnego. Dotychczas Żukowski pozostaje transferowym niewypałem i nie wykorzystuje swojego potencjału, o czym głośno mówi trener Magiera. Statystyka 12 meczów bez gola i asysty tylko to potwierdzają. Brak Nahuela jest dla niego testem charakteru i piłkarskich umiejętności, bo pewnie dostanie w ostatnich czterech meczach szanse, wchodząc z ławki. Myślę, że nie będzie to stwierdzenie na wyrost — Śląsk obecnie posiada jednego kompetentnego zmiennika dla Leivy i jest to Ince. Za takiego nie może w aktualnej formie uchodzić Żukowski, a w jakimś wymiarze czasowym trzeba będzie na niego postawić. Nie może to nastrajać optymistycznie.


Terminarz jest dla Śląska przychylny, dlatego przewiduję siedem zdobytych punktów w ostatnich czterech meczach bez Nahuela w składzie. Zabawię się jednak w pesymistę i postawię tezę, że w starciu z Rakowem Częstochowa jego brak nie pozwoli zdobyć bramki na wagę uniknięcia porażki.

Adam Mokrzycki

Autor

Adam Mokrzycki

Wrocławianin, socjolog i kibic Liverpoolu. Miłośnik psychologii oraz szeroko pojętych relacji międzyludzkich, dlatego ceni formę wywiadu.

Piłką nożną interesuje się od najmłodszych lat. Próbował iść w ślady taty i zostać zawodowym piłkarzem, ale w miarę szybko zrezygnował z tego pomysłu na rzecz dziennikarstwa sportowego. W nim realizuje się od 2018 roku, a w Śląsknecie działa od 8 marca 2023 roku. Najczęściej udziela się przy mikrofonie podczas komentowania meczów, prowadzenia podcastów, udzielania się na konferencjach prasowych czy przeprowadzania wywiadów. W redakcji odpowiada za atmosferę.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.