Rywal pod lupą: ŁKS Łódź
fot.: Miłosz Ślusarenko
Po dwóch meczach rozegranych w delegacji, Zielono-Biało-Czerwoni wracają do domu, by w poniedziałkowy wieczór stanąć w szranki z ŁKS-em Łódź. Podopieczni Grzegorza Szoki, zawitają na Tarczyński Arena rozpędzeni pokonaniem dwóch ligowych oponentów mających słowo Pogoń w pierwszym członie nazwy. To słowo w najlepszy możliwy sposób wyraża stan faktyczny, gdyż Rycerze Wiosny rzucili się w pościg i gonią ligową czołówkę. O tym co się dzieje w klubie założonym w 1908 r. przeczytacie w naszym cyklu – Rywal pod lupą.
STATYSTKI POJEDYNKÓW ZE ŚLĄSKIEM
Oba zespoły miały okazję zmierzyć się w pierwszej rundzie, kiedy to w ramach 15. kolejki rozgrywek pierwszej ligi 3 listopada 2025 roku Władcy Dolnego Śląska przyjechali na stadion imienia Władysława Króla do Łodzi w bardzo dobrych nastrojach. Podopieczni Ante Simundzy po dwóch domowych zwycięstwach ze Stalą Mielec oraz Górnikami z Łęcznej mieli ochotę na przedłużenie zwycięskiej passy. Śląsk chciał wygrać na wyjeździe po raz trzeci, a ŁKS walczył o piąte domowe zwycięstwo. W mecz lepiej weszli Rodowici Łodzianie, którzy od pierwszych minut zdominowali przyjezdnych, natomiast dobrze dysponowany tego wieczoru Michał Szromnik wielokrotnie skutecznie interweniując, trzymał Wojskowych przy życiu.
Należy wspomnieć, że tego wieczoru murawa na stadionie nie ułatwiała piłkarzom gry kombinacyjnej. Trudne warunki nie zniechęciły jednak gości, którzy za sprawą uderzenia Miłosza Kozaka, objęli prowadzenie. Aktywny w tym spotkaniu, były gracz m.in Lecha II Poznań uderzył celnie, z rzutu wolnego celnie w kierunku dalszego słupka a debiutujący w pierwszej lidze 19-letni Łukasz Jakubowski nie zdołał skutecznie interweniować. Radość Trójkolorowych nie trwała jednak długo, gdyż już po trzech minutach Szromnika pokonał Fabian Piasecki. Gospodarze poczuli krew i rzucili się do szaleńczych ataków. W jednej z eskapad pod bramkę gości, faulowany w polu karnym Szromnika był Gustaf Norlin, który przechytrzył Michała Rosiaka. Wywalczony rzut karny na bramkę zamienił Artur Craciun, ustalając końcowy wynik na 2:1 i trzy punkty zostały w centralnej Polsce.
ŁKS ŁÓDŹ - RUNDA JESIENNA
Zwycięstwo w 15. kolejce ze Śląskiem, tylko na chwilę przedłużyło nadzieje, na dokończenie rundy jesiennej przez trenera Szymona Grabowskiego. Kolejna przegrana u siebie z Niepołomiczanami zadecydowała o zmianie na stanowisku pierwszego szkoleniowca. Z całą pewnością można powiedzieć, iż efekt nowej miotły tym razem zadziałał, gdyż pod wodzą Grzegorza Szoki, zespół zaczął od wyjazdowej wygranej z Górnikiem Łęczna, by potem zremisować ze Zniczem Pruszków oraz Wisłą Kraków. Finalnie pierwsza część sezonu wypadła znacznie poniżej oczekiwań, gdyż Łodzianie po 19. rozegranych kolejkach uplasowali się na 11-tym miejscu w ligowym zestawieniu, wielokrotnie zawodząc swoich sympatyków. Na 26 zdobytych punktów, złożyło się siedem zwycięstw i tyleż samo porażek oraz pięć remisów. Postawiony cel na ten sezon w postaci awansu do Ekstraklasy stał się, na tamtem moment, coraz trudniejszy do zrealizowania.
STADION – DANE LICZBOWE
🏟️ #StadionKróla już gotowy, a Ty? 🫵 pic.twitter.com/0FzXAAgcuK
— ŁKS Łódź (@LKS_Lodz) 25 kwietnia 2026
ŁKS ŁÓDŹ – SKŁAD
📄 Na #ŁKSPGM tak ⤵️ pic.twitter.com/4m3kzdySLu
— ŁKS Łódź (@LKS_Lodz) 7 maja 2026
ŁKS ŁÓDŹ – GWIAZDA ZESPOŁU
Zdobywca trzech goli w dwóch ostatnich pojedynkach wrócił do strzelania na dobre. Po transferze do ŁKS-u i małej liczbie zdobytych bramek w pierwszej części sezonu, wielu sympatyków mieszkających w Łodzi zaczęło powątpiewać w sens pozyskania napastnika o takim profilu. W przerwie zimowej coś się jednak zmieniło i być może wpływ na takie efekty miało przyjście Grzegorza Szoki. Odkąd nastał nowy szkoleniowiec przy alei Unii Lubelskiej 2, popularny Fabian ma znacznie więcej sytuacji pod bramką rywala co przekłada się na lepszą zdobycz bramkową. Autor 13 trafień wystąpił w 30 spotkaniach i jego dobra dyspozycja daje nadzieje na udane występy Rycerzy Wiosny w barażach o Ekstraklasę.
ŁKS ŁÓDŹ – MOCNE STRONY
Stałe fragmenty gry. Co zrobić by być groźnym przy wznowieniach gry ze stojącej piłki? Trenować je, wprowadzać poprawki i podpatrywać najlepszych. Od kiedy do zespołu dołączył, były zawodnik Termaliki Bruk-Bet Nieciecza, Bartłomiej Babiarz, to ŁKSiacy wydatnie poprawili jakość atakowania, jeśli chodzi o rozegranie rzutów rożnych, wolnych oraz wrzutów piłki z autu i są w tym elemencie bardzo skuteczni.
STAŁE FRAGMENTY GRY W ATAKU ⚽️
— Babiarz Bartłomiej (@Babiarz_b) 9 maja 2026
Od tej rundy jestem odpowiedzialny za ten element w naszej drużynie @lkslodz
Obecne rezultaty - 9 bramek w 12 meczach napawają optymizmem w kontekście ostatnich meczów sezonu.
To be continued… 😈 pic.twitter.com/06LJ48oFhU
Kontrataki. Pod wodzą nowego trenera zespół się ustawiony w taki sposób by przede wszystkim bramki nie stracić. Takie nastawienie jest związane z budowaniem ataku opierając go na wykorzystaniu faz przejściowych. Doświadczeni wahadłowi tacy jak Gustaf Norlin czy Jasper Loffelsend niejednokrotnie dali dowód na to, że szybkie wypady z fazy obrony do fazy ataku nie są im obce.
ŁKS ŁÓDŹ – SŁABE STRONY
Długie przestoje. Patrząc holistycznie na drużynę w pierwszej lidze zbyt wiele razy dało się zauważyć, iż Rodowici Łodzianie mają problem z utrzymaniem należytej koncentracji w momentach rywalizacji, kiedy gra nie układa siępo ich myśli. Tak zwane martwe minuty w meczu, mogą skutkować szarpaną grą, a co za tym idzie atakowaniem bez należytego przygotowania i tempa, co może pokazywać liczba duża liczba spalonych, bo aż 1,7 na mecz. Skuteczność. Drużyna ma problem ze skutecznością pod bramką rywali, a obraz ten mogą nieco zakrzywiać ostatnie dobre wyniki zespołu Grzegorza Szoki. W ogólnej statystyce niecelnych strzałów, Łodzianie plasują się na piątym miejscu, a na ich koncie zapisano 157 takich prób.
KTO NIE ZAGRA W PIĄTKOWYM STARCIU
Sebastian Rudol powraca do składu eŁKaeSiaków, po tym jak pauzował za czwartą żółtą kartkę podczas poprzedniej rywalizacji z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. We Wrocławiu zabraknie natomiast podstawowego bramkarza, Aleksandra Bobka, który, podobnie jak Rudol, opuścił ostatnie spotkanie, ale jego nieobecność była spowodowana urazem.
1️⃣0️⃣0️⃣ meczów 𝗢𝗹𝗸𝗮 𝗕𝗼𝗯𝗸𝗮 dla ⚪🔴⚪
— ŁKS Łódź (@LKS_Lodz) 3 maja 2026
Sobotnie spotkanie z Pogonią Siedlce było dla naszego bramkarza wyjątkowe, nawet jeśli skończyło się pechowym urazem już na początku. Wychowanek ŁKS-u przeszedł z nami długą drogę - od Akademii ŁKS, przez rezerwy, po pierwszy zespół -… pic.twitter.com/eUEudzPwaY
W szeregach Wrocławian tym razem na 99% zabraknie w składzie byłego gracza ŁKS-u, Michała Mokrzyckiego, który na skutek zapisów w umowie cywilnoprawnej pomiędzy zawodnikiem a jego byłym już zespołem, za występ w poniedziałkowej rywalizacji, musiałby dodatkowo zapłacić. Do szerokiego składu wraca Marc Llinares, ale jego występ od pierwszej minuty jest bardzo mało prawdopodobny.
TRANSFERY ŁKS-u ŁÓDŹ (po 19. kolejce ligowej)
Przyszli:
Kacper Terlecki (Polonia Bytom) – powrót z wypożyczenia
Jack Patterson (Everton FC rezerwy) - wypożyczenie
Maksymilian Pingot (Górnik Zabrze) – wypożyczenie
Maciej Wojciechowski (Pogoń Szczecin) - wypożyczenie
Wiktor Czerwiński (ŁKS II Łódź)
Jakub Leśniewski (ŁKS II Łódź)
Fabian Olejniczak (ŁKS II Łódź)
Jakub Pawlak (ŁKS II Łódź)
Sebastian Sopel (ŁKS II Łódź)
Lenard Szczygieł (ŁKS II Łódź)
Odeszli:
Michał Mokrzycki (Śląsk Wrocław)
Hubert Idasiak (KKS Kalisz)
Jędrzej Zając (Zagłębie Sosnowiec)
Husein Balić (bez klubu)
PODSUMOWANIE
Rozpędzeni gracze z miasta usytuowanego w centralnej części kraju, przyjeżdżają do Wrocławia z nadziejami na odniesienie wyjazdowego zwycięstwa po zdobyciu kompletu punktów w trzech meczach w roli gospodarza. Zespół wyraźnie odżył pod wodzą nowego szkoleniowca, i widać wyraźnie, że czerpią wielką przyjemność z ofensywnej gryi futbolu na tak. Warto wspomnieć, że w zespole Łodzian są tacy zawodnicy jak, niezwykle skuteczny ostatnio, Fabian Piasecki oraz utalentowany gracz formacji obronnej Krzysztof Fałowski. Choć młody defensor nie miał okazji zagrać w pierwszym zespole Śląska, a rosły napastnik swego okresu gry w Trójkolorowych barwach nie zaliczy do najlepszych w swojej karierze, to nadchodzi szansa by obaj pokazali swoje umiejętności w meczu na szczycie.
Czy będący w dobrej dyspozycji zawodnicy formacji ofensywnej, Koki Hinokio i Andreu Arasa przysporzą problemów defensywie WKS-u, który u siebie jeszcze nie przegrał w 2026 roku? Jaki to będzie mecz w wykonaniu gości od pierwszego gwizdka sędziego Mateusza Piszczeloka? Czy rzucą się na Wrocławian czy jednak ustawią się z tyłu i będą czekać na kontry. Pamiętajmy, że Wojskowi zrobią wszystko by wygrać z ŁKS-em i zapewnić sobie bezpośredni awans od Ekstraklasy na dwie kolejki przed końcem rozgrywek, ale w nadchodzącej batalii nie pomoże im, najprawdopodobniej, lider środka pola Michał Mokrzycki. Kto zastąpi Mokrego w wyjściowym składzie? O tym przekonamy się już jutro.
źródło: 90minut.pl; transfermarkt.com;