Simundza: Musimy odpocząć mentalnie po tym sezonie

Simundza: Musimy odpocząć mentalnie po tym sezonie

fot.:

Odbyła się ostatnia konferencja prasowa w ramach sezonu 2025/26. Po zremisowanym przez Śląsk Wrocław spotkaniu z Pogonią Grodzisk Mazowiecki (0:0) Ante Simundza odpowiedział na pytania dziennikarzy.



 

Ante Simundza: Mecz nie był dziś interesujący. Atmosfera była bardzo dobra. Dla mnie ważne jest to, że nie przegraliśmy.

Dlaczego nie było tak dużo zmian w składzie?

Chcieliśmy w ten sposób okazać szacunek dla kibiców, którzy byli na stadionie. Fani zasługują na to, aby grali najlepsi zawodnicy. Lamine Ba nie zagrał przez uraz z biodrem, a będzie powołany do reprezentacji, więc nie chcieliśmy ryzykować.

Zabrakło Antoniego Klimka i Timoteja Jambora. To mówi o ich przyszłości w klubie?

Obaj są na wypożyczeniu, a chcieliśmy zrobić miejsce dla Petra Schwarza, który otrzymał przyzwoite pożegnanie i Przemysława Mazana, nowego zawodnika.

A jak wyglądała właśnie dla pana młodzież w tym spotkaniu?

Dorian Markowski i Adam Ciućka otrzymywali wcześniej swoje szanse, dziś chcieliśmy dać okazję dla Przemysława Mazana, żeby mógł zagrać przed taką publicznością. To nasza taka "myśl" na przyszłość.

A jakie są plany przed następnym sezonem?

Przede wszystkim musimy odpocząć mentalnie. Wtedy przyjdzie czas na analizy i przygotowania do sezonu.

Jaki jest plan na dalsze konsekwentne stawianie na młodzieżowców?

Wszystko zależy od nich samych. Będą z nami podczas obozu przygotowawczego, będą mieli szanse. Będą traktowani tak jak inni i będą musieli się pokazać.

Czy ma pan wstępną listę pozycji transferowych, które chce wzmocnić?

Mamy już przygotowaną listę pozycji, na które chcielibyśmy pozyskać zawodników. Nie jest to temat na dzisiejszą konferencję prasową.

A chociaż jedna pozycja?

Szukamy zawodników na 5 pozycji, 3 są dla nas kluczowe. Dwie bardziej na takie uzupełnienie składu.

Dotrzymał pan słowa i wrócił ze Śląskiem do Ekstraklasy. Jak się pan z tym czuje?

To nie było łatwe zadanie. Mieliśmy sporo upadków, zlotów. Daliśmy sobie radę dzięki zaangażowaniu wszystkich, którzy pracują wokół klubu. Osiągnęliśmy coś, czego mało kto się spodziewał, patrząc, co się działo na przestrzeni sezonu.

Co wydarzyło się w szatni po spotkaniu w Legnicy (1:3)?

Nic nie wydarzyło się specjalnego. Zagraliśmy dobry mecz. Zmieniliśmy system, formację. To, że drużyna tak szybko zrozumiała, co chcemy grać, było satysfakcjonujące.

Jaki jest pana najpiękniejszy moment we Wrocławiu?

Wygrana z Polonią Bytom (3:1).

Piękne pożegnanie Petra Schwarza. Jak pan będzie go wspominał?

To, co się stało z nim, było jednym z głównych powodów, dlaczego nie zostaliśmy w Ekstraklasie.

A jak pan będzie go wspomniał, jako zawodnika, człowieka?

Jak przychodziłem, nie był kapitanem. Po tygodniu podjąłem decyzję, aby był kapitanem. Miał wszystkie cechy charakteru potrzebne do tego. Jeśli chodzi o bycie człowiekiem? Był świetny. Cieszę się, że jest zdrowy i żyje.

Wspomniał pan, że pójdzie na piwo z kibicami, jeśli awansujecie. Jest to aktualne?

Oczywiście. Kibice dawali nam przez cały sezon dużo energii i wsparcia. Spotkamy się na Placu Wolności.

Franciszek Wiatr

Autor

Franciszek Wiatr

Wrocławianin od urodzenia, rocznik 2000. Pierwszy mecz Śląska na żywo zobaczyłem 7 marca 2009 roku - 3:0 z Polonią Bytom - na „Odkrytej”.

W redakcji działam od sierpnia 2023 roku, głównie pisząc teksty i dbając o atmosferę. Odpowiadam za tematy kibicowskie.

Fan dobrego futbolu i kulinariów. Staram się latać na mecze do różnych krajów - od EURO po piątą ligę angielską. Chcę zwiedzić całą Europę.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.