Skrobacz: Tabela liczy się po sezonie

Skrobacz: Tabela liczy się po sezonie

fot.: Ruch TV

Trener Ruchu Chorzów Jarosław Skrobacz na konferencji prasowej skomentował wygrany mecz 16. kolejki II ligi ze Śląskiem Wrocław (5:2). Naszą relację ze spotkania przy Cichej znajdziecie TUTAJ.



 

Podchodziliśmy do tego meczu z lekkimi obawami, Śląsk II wygrał dwa ostatnie mecze po fajnej grze, więc mieliśmy szacunek i respekt do rywala, ale również wiarę w swoje umiejętności. Bardzo fajnie rozegrana pierwsza połowa, robiliśmy wszystko, co zaplanowaliśmy, nawet pierwsza bramka padła w dokładnie taki sposób, jak trenowaliśmy. Duża agresja, zaangażowanie, to dziś było na fajnym poziomie. Fajny mecz, dużo bramek, dostarczyliśmy kibicom sporo radości, więc oby tak dalej.

Dziś Ruch zdobył dwie bramki po stałych fragmentach gry, chyba tyle ile wcześniej przez cały sezon.

Fakt jest taki, że poświęcamy na ten element sporo czasu, kto wie czy nawet nie za dużo. Dzisiaj zmieniliśmy to w ten sposób, że te proste piłki miały być zdecydowanie mocniej bite. Może było w tym trochę przypadku, jak przy drugiej bramce, ale generalnie nie dawaliśmy szans bramkarzowi, żeby wychodził do dośrodkowań. Stałe fragmenty? Nie zawsze nam się to udaje, ale dzisiaj się udało.

Daniel Szczepan strzelił dziś trzeciego gola w sezonie, to chyba już definitywny koniec narzekania na tego napastnika.

Ja już to mówiłem i tylko powtórzę, dla mnie on może nawet nie strzelać do końca sezonu, ale wygrywajmy wszystkie mecze. Wykonuje tak dużą pracę, jest tak zaangażowany, że nie ma chyba o czym dyskutować, trzeba być wyjątkowo złośliwym, żeby to robić. Przecież ile on potrafi napsuć krwi rywalowi. Jak będzie grał słabo, będzie na ławce, na razie robi wszystko co do niego należy, chyba tyle.

Widział pan w karierze tyle bramek, co tych dzisiejszych Łukasza Janoszki?

Nie, ale to zawodnik o sporym potencjale, zrobił to ze znakomitym spokojem.

Po dzisiejszej wygranej Ruch ma już osiem punktów przewagi nad barażowym, 3. miejscem w tabeli, coraz lepiej wygląda ten kapitał.

Kapitał kapitałem, ale tabela liczy się po ostatnim spotkaniu, a nie w środku sezonu czy po 15. albo 20. kolejce, trzeba grać do końca. Mamy swoje plany, ja cały czas powtarzam, że trzeba zdobyć tyle punktów jesienią, żeby osoby zarządzające klubem miały spore pole do manewru. Działamy oczywiście wspólnie, znamy też swoje miejsce w szeregu i wiemy, że nie będzie stać Ruchu na spektakularne transfery. Chcemy się jednak wzmocnić tak, by drużyna rywalizowała na każdej pozycji o miejsce w składzie.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.