Śląsk Wrocław – GKS Tychy. Co warto wiedzieć przed meczem?
fot.: Paweł Kot
Niedawno rozpoczęte przygotowania Śląska Wrocław do nowego sezonu nabierają rozpędu. Już w sobotę 18 czerwca trener Ivan Djurdjević będzie miał pierwszą okazję, by ujrzeć zawodników w warunkach „bojowych”, bowiem WKS rozegra pierwszy przedsezonowy sparing, gdy naprzeciwko wrocławian stanie pierwszoligowy GKS Tychy. Zerknijmy więc na garść faktów i ciekawostek dotyczących tego spotkania.
Śląsk do treningów pod wodzą nowego trenera Ivana Djurdjevicia powrócił na początku bieżącego tygodnia. Od poniedziałku 13 czerwca przez kolejne 2 tygodnie, będą szlifować formę na stadionie przy Oporowskiej. Następnie, 27 czerwca udadzą się na obóz przygotowawczy do miejscowości Zrece, położonej w północno-wschodniej części Słowenii, niedaleko doskonale znanej wrocławianom Rogli.
Do Polski powrócą 8 lipca, gdzie wejdą w ostatnią fazę przygotowań do sezonu, który zainaugurują derbami Dolnego Śląska z Zagłębiem Lubin w piątek 15 lipca o 20:30 w Lubinie.
Łącznie w ramach przygotowań WKS rozegra 6 meczów sparingowych. Pięć z nich odbędzie się w Słowenii, gdzie rywalami Śląska będą: FK Cukaricki, FK Radnicki Nis (oba Serbia), Zalaegerszegi TE (Węgry), ND Gorica i NK Radomlje (oba Słowenia). Pierwszy z nich rozegrają jeszcze przed obozem przy Oporowskiej, z GKS-em Tychy.
GKS Tychy poprzedni sezon rozegrał na poziomie I Ligi. Tyszanie kampanię 2021/22 zakończyli na 12 miejscu pierwszoligowej tabeli z dorobkiem 44 pkt w 34 meczach (11 wygranych, 11 remisów, 12 porażek) i bilansem bramkowym 37:41.
Jeszcze po rundzie jesiennej wydawało się, że GKS może powalczyć jak nie o bezpośredni awans, to chociaż o udział w barażach. Zajmowali bowiem wówczas szóste miejsce, ze stratą 9 pkt do drugiego i tylko 5 pkt do trzeciego. Nie byli porywająco grającym zespołem, bo 21 strzelonych goli w 20 meczach, to był jeden z gorszych wyników w lidze. Ale jednocześnie tyle samo stracili, a to już plasowało ich w czołówce jesiennych defensyw.
Wiosna była jednak rozczarowaniem. Tyszanie wygrali zaledwie 3 z 14 spotkań, zdobywając łącznie 14 pkt. W tabeli uwzględniającej tylko wiosenne wyniki, uplasowaliby się na 15. miejscu.
Te rozczarowania wywołały roszady na ławce trenerskiej. Jeszcze na początku kwietnia pracę po niespełna dwóch latach stracił Artur Derbin. Misję dokończenia sezonu powierzono Jarosławowi Zadylakowi. Efekt był jednak bliźniaczo podobny do pracy Piotra Tworka w Śląsku Wrocław. Zadylak wygrał tylko 1 mecz (na 8), choć na jego szczęście, GKS nie był tak zagrożony spadkiem jak WKS w ekstraklasie.
Jak w Śląsku, tak i w Tychach przed nowym sezonem doszło do kolejnej zmiany szkoleniowca. Trenerem GieK-Sy został dobrze znany w zaprzyjaźnionej z WKS-em Miedzi Legnica, Dominik Nowak. Były trener Miedzianki objął tą funkcję po tym jak od listopada 2021 roku pozostawał bez pracy, gdy rozstał się z Koroną Kielce.
Jeżeli chodzi o kadrę GKS-u w zeszłym sezonie, bardzo ewidentnie brakowało im strzelca z prawdziwego zdarzenia. Byli dopiero 13-stą ofensywą ligi, a najwięcej goli strzelili lewy obrońca Krzysztof Wołkowicz i pomocnik Łukasz Grzeszczyk. Obaj po 5 goli, co dość dobitnie pokazuje skalę problemu. Pierwszy z nich ogółem był najlepszy pod kątem ofensywy, bo do 5 trafień, dorzucił także 6 asyst.
Jak to w trakcie letniej przerwy, w zespole z Tych nie zabrakło zmian kadrowych, choć póki co wyłącznie po stronie ubytków. GKS nikogo nowego jeszcze nie zakontraktował, zaś z drużyny odeszli m.in. Bartosz Biel (ŁKS Łódź), Sebastian Steblecki, Jakub Piątek (Ruch Chorzów), Oskar Paprzycki czy Krystian Wachowiak (Wisła Kraków, powrót z wypożyczenia).
Przekładając to na ich znaczenie w drużynie, poza Wachowiakiem (niespełna 600 minut) każdy z nich bardziej lub mniej regularnie wchodził na boisko, bo liczba rozegranych przez nich minut w zeszłym sezonie waha się między 1100 a 1800. Przy czym po liczbach to tego nie widać, bo najlepszy z nich Biel, uzbierał tylko 2 gole oraz 1 asystę.
Co do graczy z doświadczeniem w ekstraklasie, w Tychach nie ma raczej głośniejszych nazwisk. Takim „najświeższym” przypadkiem jest Mateusz Czyżycki. Tyszanie sprowadzili go zimą, zaś jeszcze w rundzie jesiennej grał w Warcie Poznań trenera Piotra Tworka (17 meczów, 577 minut). Strzelił nawet jednego gola. Komu? Oczywiście że Śląskowi. Konkretnie w meczu na stadionie we Wrocławiu w pierwszej kolejce (2:2).
Poza nim, doświadczeniem ekstraklasowym większym niż epizodyczne, w kadrze GKS-u pochwalić się może głównie podstawowy bramkarz Konrad Jałocha. Znany głównie z bycia rezerwowym w Legii Warszawa, ale w sezonie 16/17 był pierwszym golkiperem Arki Gdynia.
Jacyś byli piłkarze Śląska Wrocław? Absolutnie nikt zapamiętany z czegokolwiek. Jedynie defensywny pomocnik Wiktor Żytek rundę wiosenną sezonu 2015/16 spędził w WKS-ie, gdy został wypożyczony z Lechii Tomaszów Mazowiecki. Przy czym należy zaznaczyć, że był, a nie grał, bo na boisko nie wszedł ani razu.
Co do Śląska, Ivan Djurdjević na swój pierwszy sparing w Śląsku powinien mieć dostępną większość kadry. Większość, ponieważ na środowym treningu otwartym dla mediów, z powodu drobnych urazów nie trenowali Wojciech Golla oraz Przemysław Bargiel. Niedostępni są też jeszcze najnowsi w zespole Jakub Lutostański oraz Michał Rzuchowski, a także wracający ze zgrupowań reprezentacji młodzieżowych Szymon Michalski i Adrian Bukowski. Nasze relacje z tego treningu, a także pierwszej konferencji prasowej trenera Djurdjevicia (która odbyła się tuż po nim), możecie przeczytać tutaj (trening) i tutaj (konferencja).
Ostatnie mecze ligowe pomiędzy tymi dwoma zespołami, miały miejsce w sezonie 1996/97 na poziomie ekstraklasy. Tamten sezon zakończył się źle dla obu klubów, bo jedni i drudzy spadli z ligi, nie dokańczając nawet rozgrywek. WKS wycofał się po 31 meczach (na 34), a GKS (znany wówczas jako Sokół Tychy) po 26 spotkaniach.
Mecz przy Oporowskiej w tamtej kampanii nie doszedł do skutku, bo tyszanie wycofali się właśnie tuż przed nim i WKS dostał walkowera. Z kolei w Tychach, 12 września 1996 roku 1:0 triumfował ówczesny Sokół. Barwy Śląska na boisku reprezentowali wówczas m.in. Tomasz Moskal, Jarosław Góra, czy Piotr Jawny.
Sparing pomiędzy Śląskiem Wrocław a GKS-em Tychy, odbędzie się w sobotę 18 czerwca o godzinie 12:00 na stadionie przy ul. Oporowskiej 62. Wstęp dla kibiców będzie wolny, zaś ci którzy nie będą mogli stawić się osobiście, będą mieli dostępną transmisję na żywo na stronie klubu. My zaś zapraszamy do naszej relacji tekstowej o tutaj.