Śląsk Wrocław – Górnik Zabrze. Co warto wiedzieć przed meczem?

Śląsk Wrocław – Górnik Zabrze. Co warto wiedzieć przed meczem?

fot.:

Dobiega końca sezon 2021/22. Dla Śląska Wrocław była to długa, trwająca od lipca do maja, niezbyt przyjemna podróż, która o mało co nie zakończyła się gwarancją podróży do Opola, Niepołomic, czy Rzeszowa. Ostatecznie I ligi udało się uniknąć, choć rywale musieli bardzo pomóc, a Śląsk do meczu z Górnikiem Zabrze może podejść już bez presji. Czas zatem po raz ostatni w bieżącej kampanii zajrzeć w statystyki oraz ciekawostki dotyczące rywalizacji WKS-u z zabrzanami.



 

Na początek spójrzmy w tabelę. Co prawda, Śląsk jest już bezpieczny, a spadkowiczów znamy, ale jak wiadomo, każde miejsce wyżej, to więcej pieniędzy na koniec sezonu. Zaś WKS może skończyć sezon jeszcze tak samo 15., jak i 12.. Co musi się stać aby wrocławianie zakończyli sezon na tym najwyższym możliwym obecnie dla siebie miejscu? Muszą oczywiście wygrać z Górnikiem, a:

  • Zagłębie Lubin musi przegrać
  • Stal Mielec nie może wygrać
  • Jagiellonia Białystok musi przegrać, albo ew. zremisować przy czterobramkowej wygranej Śląska z Górnikiem. Czyli realnie oceniając, musi przegrać.

Jak natomiast wygląda sytuacja rywali wrocławian? Górnik poniżej 9. miejsca już nie spadnie, bo będąca za nimi Legia Warszawa traci do nich 4 punkty. Ale za to mogą jeszcze awansować na siódme. Stanie się tak, jeśli triumfują we Wrocławiu, a swoich spotkań nie wygrają Wisła Płock (u siebie ze Stalą Mielec) i Cracovia (wyjazd do Legii Warszawa).


Ogólnie w tabeli ekstraklasy przed ostatnią kolejką z istotniejszych rzeczy nie wiadomo jeszcze tylko kto będzie wicemistrzem, a kto brązowym medalistą. Podobnie jak w zeszłym sezonie, tą kwestię rozstrzygną między sobą Pogoń Szczecin oraz Raków Częstochowa. Na ten moment wiemy tyle:

  • Mistrz Polski: Lech Poznań
  • W Europie zagrają: Lech Poznań, Pogoń Szczecin, Raków Częstochowa, Lechia Gdańsk
  • Spadkowicze: Wisła Kraków, Bruk-Bet Termalica Nieciecza, Górnik Łęczna
  • Przyszłoroczni beniaminkowie: Miedź Legnica, ?, ?

Wracając jednak do meczu, a konkretnie do rywali WKS-u, Górnik Zabrze niemal przez cały sezon był drużyną środka tabeli. Raz byli bliżej Top 4, innym razem bliżej strefy spadkowej, ale tak w ogólnym rozrachunku, żadna z tych rzeczy im nie groziła na dłuższą metę. Jak już, to mogli być bliżej walki o puchary, ale na przełomie marca i kwietnia na 5 spotkań przegrali 4, a 1 zremisowali, czym skutecznie rozwalili swoje szanse na coś więcej.


Górnik to jeden z tych zespołów, które na wiosnę prezentowały się wyraźnie gorzej niż jesienią. Dysproporcja nie jest może tak ogromna jak w przypadku Stali Mielec, czy Radomiaka Radom, ale spora, bo na ich 44 punkty, składa się 28 z jesieni i tylko 16 z wiosny.


Zabrzanie są w tym sezonie jedną z najprzyjemniejszych do oglądania drużyn w lidze. Głównie dla kibiców postronnych, bo ich fanom z pewnością były nieraz potrzebne leki na uspokojenie. W meczach Górnika w tym sezonie padły aż 103 gole, co jest najwyższym wynikiem w lidze.


Zespół Jana Urbana ma jednocześnie piątą najlepszą ofensywę (51) i piątą najgorszą defensywę ligi (52). Jak z kimś szaleć, to z nimi właśnie. W ich ostatnich 6 meczach padło aż 29 goli, czyli prawie 5 na spotkanie.


Jeżeli chodzi o grę na wyjazdach, zabrzanie nie są może ligowym topem, ale regularnie w cymbał też nie dostają. Na 16 meczów wygrali 5, zremisowali 3 i przegrali 8, co dało 18 pkt, przy bilansie bramkowym 25:31. To jedyny zespół w tym sezonie, który potrafił wygrać w Częstochowie z Rakowem.


Oczywiście jak na zespół o takiej sile ofensywnej przystało, najlepszym strzelcem Górnika w tym sezonie jest… defensywny pomocnik Krzysztof Kubica. Choć brzmi to absurdalnie, na niego naprawdę trzeba uważać, zwłaszcza przy stałych fragmentach gry. Ma świetną grę głową, 193 cm wzrostu i nie zawaha się tego użyć. Zdobył aż 9 goli w tym sezonie, co nie jest najlepszym wynikiem w zespole, ex aequo z Lukasem Podolskim. Jednak „Poldi” z uwagi na żółte kartki we Wrocławiu nie zagra.


Kto poza nimi może stanowić spore zagrożenie? Przede wszystkim Bartosz Nowak z 8 golami i 6 asystami na koncie. Będzie to dziwne, jeśli czołówka ligi nie rzuci się na niego po sezonie. Dobrą wiosnę ma zupełnie niespodziewanie Robert Dadok. Przed sezonem raczej nikt nie stawiał, że będzie on miał na koncie 3 gole i 5 asyst. Ale za to brawa dla Jana Urbana, że potrafił wyciągnąć z niego więcej, niż byśmy podejrzewali. Ogólnie Górnik zimą stracił lidera ofensywy, Jesusa Jimeneza (odszedł do Toronto FC, w barwach którego obecnie rozwala MLS, mając na koncie 7 goli w 12 meczach), a mimo to jego ofensywa na wiosnę nie wyglądała gorzej.


O tym, że zabrzanie mają kim przywalić, Śląsk przekonał się w pierwszym starciu tych drużyn w tym sezonie. Na początku grudnia ubiegłego roku w Zabrzu, WKS poległ bardzo wyraźnie 1:3. Dwukrotnie pokarał ich wówczas Bartosz Nowak, dobił Lukas Podolski, a honor wrocławian uratował w 83. minucie Adrian Łyszczarz.


Ogólnie Górnik Zabrze to od dawna jest rywal, z którym WKS lekko mówiąc niespecjalnie umie grać. Wrocławianie wygrali tylko 1 na ostatnich 15 (!) spotkań z zabrzanami. Było to tuż przed wybuchem pandemii Covid-19, pod koniec lutego 2020 roku. We Wrocławiu Śląsk wygrał wtedy 2:1 po golach Dino Stigleca oraz Filipa Raicevicia. Górnik odpowiedział samobójem Israela Puerto.


Akurat na nowym stadionie we Wrocławiu jeszcze nie wygląda to tak źle. Odkąd go otwarto, Śląsk i Górnik grały tu 10 razy. Trzykrotnie wygrywał WKS, dwukrotnie Górnik, a 5 razy padł remis, przy bilansie bramkowym 10:8 dla wrocławian.


Jeżeli chodzi o sędziów, to w tym meczu nie będzie VAR. Czemu? Bo w ostatniej kolejce wszystkie spotkania będą grane w tym samym czasie. A dla ekstraklasy to wciąż za duże wyzwanie, by móc w takiej sytuacji zapewnić VAR wszędzie (cztery wozy). Mecz Śląska z Górnikiem, będzie jednym z tych pozbawionych tego systemu.


Cała odpowiedzialność będzie zatem na barkach sędziego głównego, Łukasza Kuźmy z Białegostoku. To młody, jeszcze niezbyt doświadczony sędzia. Debiutował w ubiegłym sezonie ekstraklasy, a w tym był głównym rozjemcą zaledwie 12 spotkań. Śląsk napotkał go raz. Można powiedzieć, że co się od sędziego Kuźmy zaczęło, to się na sędzim Kuźmie skończy, bowiem był on rozjemcą pierwszego spotkania WKS-u w ligowym sezonie. Wrocławianie zremisowali wówczas u siebie 2:2 z Wartą Poznań, prowadzoną wówczas przez… Piotra Tworka.


Górnik Zabrze białostockiego sędziego spotkał dwukrotnie, całkiem niedawno, bo w ciągu ostatnich 3 tygodni. Oba spotkania były szalone, bowiem zabrzanie wygrali 4:2 z Zagłębiem Lubin i przegrali 3:5 z Legią Warszawa.


Jeżeli chodzi o kartki, nie ma rzecz jasna sensu mówić o zagrożonych, bo w ostatniej kolejce zagrożony nie jest nikt. Kartoniki czyszczą się po zakończeniu sezonu. Co innego jeżeli chodzi o pauzujących. Tych nie zabrakło w obu zespołach. Górnik Zabrze będzie musiał sobie radzić bez Lukasa Podolskiego.


Dużo bardziej osłabiony przymusowymi absencjami jest Śląsk. Przedwczesny fajrant żółtymi kartkami złapanymi w Mielcu, zapewnili sobie Mark Tamas, Krzysztof Mączyński oraz Erik Exposito.


Mecz Śląsk Wrocław – Górnik Zabrze odbędzie się w sobotę 21 maja o 17:30 na stadionie przy al. Śląskiej 1 we Wrocławiu. Nasze relacje, na żywo z komentarzem oraz pisaną live, będziecie mogli śledzić TUTAJ.

 

Kliknij i sprawdź aktualne kursy na zwycięstwo Śląska!

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.