Śląsk Wrocław - Karabach Agdam. Weryfikacja po azersku (ZAPOWIEDŹ)
fot.: Paweł Kot
Po zwycięstwie w sparingu z TSV Hartberg na podopiecznych trenera Jacka Magiery czeka teoretycznie najtrudniejsza z zaplanowanych na obóz w Turcji przepraw. Rywalem Śląska będzie Karabach - wielokrotny mistrz Azerbejdżanu oraz stały uczestnik europejskich pucharów.
Rok 2022 dla wrocławian układa się póki całkiem nieźle. Zwycięstwo z Wartą Poznań i pokonanie TSV Hartberg trudno traktować jednak jako realną weryfikację drużyny trenera Magiery. Zawodnicy łapią powoli rytm meczowy, dochodzą do optymalnej formy oraz uczą się pewnych taktycznych forteli. Ostatni sparing pokazał, że wymiana pozycji wahadłowych w meczu z Cracovią nie była panicznym chwytaniem się brzytwy, a pomysłem, który w głowach sztabu szkoleniowego kiełkował od dawna. Testowani zawodnicy póki co sprawdzają się całkiem nieźle, a na nieoczekiwanego bohatera zimowej przerwy wyrasta powoli Oliver Wypart, który w dwóch dotychczasowych meczach zaprezentował się z bardzo dobrej strony.
REALNA WERYFIKACJA
Mówiąc o indywidualnych występach, ale także o skuteczności niektórych taktycznych rozwiązań, poprawkę trzeba brać na rywala, na tle którego dokonujemy oceny. Z całym szacunkiem do TSV Hartberg, wynik końcowy zupełnie nie odzwierciedlał poziomu, jaki prezentował sparingpartner Śląska. Jasne, możemy powiedzieć, że to wrocławianie zagrali solidnie, że wysokim pressingiem wybili przeciwnikowi z głowy granie w piłkę, a Robert Pich kolejny już raz wychodzi ze snu zimowego. Nie byłaby to jednak sprawiedliwa ocena sytuacji.
Zbliżające się starcie z Karabachem będzie pierwszą realną weryfikacją tego, w jakim miejscu znajduje się Śląsk. Mocny przeciwnik, którego nazwy polskim kibicom przedstawiać nie trzeba (szczególnie tym z Warszawy), regularnie grywa w europejskich pucharach. Krótko mówiąc, Karabach jest na poziomie, do którego wrocławianie dążą. Sparing z tak silnym rywalem jest jednak niczym więcej niż doskonałą okazją na sprawdzenie w boju wyróżniających się zawodników, rozwianie wewnętrznych wątpliwości sztabu, a w przypadku zwycięstwa budowaniem atmosfery i pewności siebie na ligowy mecz z Lechią w Gdańsku.
WPADKA GIGANTA
Czołowy klub, który swoim budżetem przerasta całą ligową stawkę, nie zdobywa mistrzostwa kraju? W Polsce jest to zjawisko dosyć powszechne, u nas przecież mistrz bije się o utrzymanie. W Azerbejdżanie takie rzeczy nie zdarzają się jednak zbyt często. Powiedzieć, że Karabach zdominował azerską ligę to nie powiedzieć nic. Najbliższy rywal Śląska kończył sezon na pierwszym miejscu w kraju kolejno w 2014, 2015, 2016, 2017, 2018, 2019 i 2020 roku. Minione rozgrywki były pewną odskocznią - Karabach zdobył “zaledwie” wicemistrzostwo, lecz w obecnej kampanii pewnie zmierza po kolejny tytuł mistrzowski.
Zimowa przerwa Azerom ma posłużyć bardziej za przygotowanie się do starcia z Lidze Konferencji. O ile krajowe podwórko wydaje się już “pozamiatane”, o tyle Europa przez Karabachem postawiła ogromne wyzwanie. Po awansie z fazy grupowej w 1/16 finału Azerowie muszą zmierzyć się Olympique Marsylią, Francuski gigant jest niekwestionowanym faworytem tego starcia, a bogaty kopciuszek z Agdam, funkcjonujący na co dzień w Baku, będzie starał się sprawić niespodziankę.
ŻYCIE BEZ EXPOSITO
Nadchodzący sparing dla Śląska będzie również okazją na sprawdzenie, czy z poważnym rywalem da się grać bez pewnego hiszpańskiego golleadora. Erik Exposito wciąż nie dołączył do drużyny w Turcji i wygląda na to, że ominie go znaczna część zimowych przygotowań. O ile w poprzednich spotkaniach gra bez czołowego strzelca nie wyglądała źle, o tyle w starciu z Karabachem ten brak może okazać się znacznie bardziej widoczny. Obowiązek strzelania w poprzednich meczach rozłożył się na innych zawodników - po jednym trafieniu zanotowali Petr Schwarz, Marcel Zylla oraz Robert Pich. Martwi jednak fakt, że na listę strzelców w 2022 roku wciąż nie wpisał się żaden napastnik. Może to właśnie sparing z Karabachem okaże się punktem zwrotnym…
Śląsk Wrocław - Karabach Agdam, piątek, 21 stycznia, godz. 16:00