Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów. Co warto wiedzieć przed meczem?
fot.: Rafał Sawicki
Aby podtrzymać marzenia o mistrzostwie, piłkarze Śląska muszą wygrać pięć ostatnich spotkań sezonu. Szansa na pierwsze zwycięstwo pojawi się już w sobotę, kiedy to wrocławianie zmierzą się Ruchem Chorzów. Co warto wiedzieć przed tym meczem?
Rywalizacja Śląska Wrocław z Ruchem Chorzów rozpocznie się w sobotę 27 kwietnia o godzinie 17:30. Nasza redakcja przeprowadzi z tego spotkania relację, którą będziecie mogli na bieżąco śledzić TUTAJ.
Zawody na Tarczyński Arena poprowadzi Wojciech Myć z Lublina, a jego asystentami będą Adam Kupsik oraz Mikołaj Kostrzewa.
Poprzedni mecz pomiędzy tymi drużynami zakończył się remisem (2:2). W październiku na listę strzelców wpisali się Łukasz Bejger, Nahuel oraz dwukrotnie Daniel Szczepan. Samo spotkanie obfitowało w wiele kontrowersji oraz emocji (czerwoną kartką ukarany został Peter Pokorny). Jednocześnie dla Ruchu był to powrót na Stadion Śląski po czternastu latach przerwy.
Chorzowianie zajmują ostatnie miejsce w tabeli - do tej pory zgromadzili tylko 20 punktów w 29 meczach. Jeśli przegrają ze Śląskiem, praktycznie przekreślą swoje szanse na utrzymanie w Ekstraklasie.
Niebiescy mają drugą najgorszą ofensywę oraz defensywę w całej stawce (gorzej radzi sobie tylko ŁKS Łódź). Dotychczas zdobyli 31 bramek, a stracili 50. Wrocławianie natomiast mogą pochwalić się najszczelniejszą linią obroną, która przepuściła tylko 26 goli.
W sobotę zabraknie pauzującego za kartki Piotra Samca-Talara. 22-latek otrzymał w Warszawie czwarte indywidualne upomnienie. Jednocześnie do gry powraca Nahuel.
Absencją w następnej kolejce (starcie z ŁKS-em Łódź) zagrożonych jest czterech graczy Wojskowych. Kar od sędziego muszą unikać: Martin Konczkowski, Simeon Petrow, Aleks Petkow oraz Peter Pokorny. Słowak musi szczególnie mieć się na baczności, gdyż w jego przypadku żółta kartka będzie oznaczać dwa mecze pauzy.
Jeśli Trójkolorowi nie zwyciężą z Ruchem, mogą spaść poniżej drugiego miejsca po raz pierwszy od szóstej kolejki. Wiele będzie jednak zależało od pozostałych spotkań 30. kolejki, a zwłaszcza od pojedynków Lecha Poznań i Górnika Zabrze.
Wrocławianie zdobyli siedem punktów w ostatnich trzech meczach na Tarczyński Arena. Na ten bilans składają się wygrane z Widzewem Łódź (2:1), Wartą Poznań (2:1) oraz bezbramkowy remis z Puszczą Niepołomice.
Największe zagrożenie ze strony rywali: Daniel Szczepan. Napastnik jest najskuteczniejszym zawodnikiem Niebieskich, mając na swoim koncie dziewięć bramek oraz jedną asystę. Jeśli 28-latek wpisze się w sobotę na listę strzelców, stanie się piątym zawodnikiem, który w bieżącym sezonie strzelił co najmniej dziesięć goli.