Rezerwy Śląska w kryzysie. Drużyna nie może wydostać się ze strefy spadkowej
fot.: Hubert Łukaszewski
Rezerwy Śląska Wrocław znalazły się w poważnym dołku. Drużyna przegrała pięć ostatnich spotkań i zajmuje miejsce w strefie spadkowej II ligi. Czy dla podopiecznych Michała Hetela obecny sezon będzie bardzo trudny?
Po wielu zmianach kadrowych w letnim okienku transferowym można było się spodziewać, że obecnie trwający sezon będzie trudniejszy i całkowicie inny dla drużyny rezerw Śląska Wrocław. W poprzedniej kampanii podopieczni Michała Hetela zaskoczyli piłkarską Polskę i zagrali w barażach o awans do I ligi, choć w półfinale ulegli Podbeskidziu Bielsko-Biała 1:2.
Teraz rzeczywistość jest już zupełnie inna, tak samo, jak zespół. Z ostatniego wyjściowego składu z meczu z Sandecją, tylko trzech zawodników regularnie występowało w poprzednim sezonie w zespole Wojskowych. To też pokazuje, jaka rewolucja przeszła przez rezerwy Śląska. Jej efekty widać też po wynikach, które ekipa osiąga w ostatnich tygodniach. Wrocławianie mogą mówić o pewnym kryzysie, bo przegrali oni pięć meczów z rzędu:
2:4 z Sandecją Nowy Sącz
0:1 z Olimpią Grudziądz
2:3 ze Zniczem Pruszków
0:3 z GKS-em Tychy
1:2 z Chojniczanką Chojnice
Po ośmiu kolejkach rezerwy zajmują miejsce w strefie spadkowej (16.)i mają na swoim koncie sześć punktów i tracą trzy oczka do bezpiecznej pozycji.
Problem dostrzega też Michał Hetel, który po ostatnim meczu nie ukrywał, że drużyna dostała zadyszki ma za sobą ciężkie tygodnie, jeśli chodzi o zdobywanie punktów:
- Znajdujemy się w bardzo trudnym momencie, bo przegrywamy kolejny mecz. Musimy teraz bardzo mocno pracować, by przełamać tę złą passę. Nie możemy się poddać - musimy zachować pełne skupienie i w końcu wygrać
- powiedział po ostatnim meczu trener Śląska II Wrocław.
Spotkanie z Sączersami mogło skończyć się totalnym nokautem, bo Sandecja prowadziła już 4:0 i piłkarze WKS-u dopiero w ostatnich minutach zmniejszyli rozmiary porażki. Relację z tego meczu znajdziecie TUTAJ.
Jedna, czy dwie porażki mogą być efektem słabszej dyspozycji dnia, błędów indywidualnych, czy niekorzystnego zbiegu okoliczności, ale pięć kolejnych przegranych to już jednak wyraźny sygnał ostrzegawczy. Tym bardziej że Wrocławianie przegrywają na różne sposoby. Z Chojniczanką wypuścili prowadzenie, w Tychach zostali zdecydowanie pokonani, ze Zniczem oraz Olimpią stracili decydującą bramkę dopiero końcówce, a w Nowym Sączu rywal odskoczył na kilka bramek.
Obecny sezon zapowiada się jednak ciężki i jako ten, w którym rezerwy będą bronić się przed spadkiem. O tym, w jakim miejscu jest wrocławski zespół, powie nam październik, kiedy to Trójkolorowi zmierzą się z sąsiadami z tabeli: Legią II Warszawa, Stalą Stalowa Wola, Avią Świdnik i Sokołem Kleczew.
Najbliższe spotkanie Śląsk II rozegra u siebie z Hutnikiem Kraków w niedzielę, 20 września o godzinie 14:30.
