Statystyki nie kłamią: Lech Poznań
fot.: Paweł Kot
Śląsk pojedzie na sobotni hit do Poznania jako wicelider i ostatni niepokonany zespół w ekstraklasie. Jego mecze z Lechem w poprzednich kilkunastu miesiącach najczęściej kończyły się remisami, jednak silną stroną wrocławian była skuteczność.
Śląsk pod wodzą trenera Vitezslava Lavicki przegrał tylko jeden z pięciu meczów przeciwko Lechowi Poznań – ten ostatni z lutego 2021 roku (0:1), po którym o rychłej dymisji Czecha zaczynało się już mówić coraz głośniej. Jego pierwsza wizyta przy Bułgarskiej przyniosła natomiast niezapomniane widowisko zakończone zwycięstwem 3:1 i pobiciem pewnego siebie lidera ze stolicy Wielkopolski w obecności ponad 30 tysięcy kibiców (więcej o tym spotkaniu piszemy TUTAJ). Trzy kolejne spotkania Śląska z Lechem kończyły się remisami okraszonymi przez zielono-biało-czerwonych sześcioma zdobytymi bramkami (1:1, 2:2 i 3:3), a Kolejorz na kolejne zwycięstwo nad wrocławianami musiał poczekać grubo ponad dwa lata.
Jedno ekstraklasowe potknięcie
Sobotni mecz w stolicy Wielkopolski będzie już 25., w którym na ławce Śląska usiądzie trener Jacek Magiera. W jego dotychczasowym bilansie figurują zaledwie trzy porażki w oficjalnych spotkaniach, w tym zaledwie jedna na ekstraklasowym froncie. Wrocławianie pod wodzą następcy Lavicki przegrali tylko 23 kwietnia w Częstochowie (0:2), co oznacza, że dziś mogą pochwalić się serią już dwunastu ligowych spotkań bez porażki. Jeżeli nie przegrają również w 10. kolejce ustanowią najlepszy wynik od powrotu do ekstraklasy w 2008 roku, a warto podkreślić również, że ich obecny szkoleniowiec dotychczas był bezbłędny prowadząc swoje zespoły przeciwko siedmiokrotnemu mistrzowi Polski (więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ).
Niedoszły trener Śląska
Lech niepokonany był jeszcze przed poprzednią kolejką ekstraklasy, jednak jego dobra seria zakończyła się przez nieskuteczność w wyjazdowym spotkaniu z Jagiellonią Białystok (0:1). Lider ekstraklasy poprawił sobie nastroje kilka dni później w 1/32 finału Pucharu Polski rozbijając pierwszoligową Skrę Częstochowa (o wtorkowej wygranej poznaniaków 3:0 pisaliśmy TUTAJ). Zespół trenera Macieja Skorży ciągle jednak wzbudza szacunek, bo legitymuje się najlepszą ofensywą w lidze (18 zdobytych bramek), a w pięciu domowych meczach bieżącego sezonu stracił zaledwie jedną bramkę (przy okazji remisu 1:1 z Pogonią). Co ciekawe, aktualny opiekun Lecha pół roku temu był wymieniany jako poważny kandydat do zatrudnienia w Śląsku po dymisji Vitezslava Lavicki – wówczas klub z Oporowskiej zdecydował się jednak na Jacka Magierę.