TRANSFERY: Kto może przyjść, a kto odejdzie?
fot.: Paweł Kot
Do końca rozgrywek pozostał jeden mecz, ale plotki transferowe towarzyszą nam od kilku tygodni. Śląsk pozyskał już trzech piłkarzy na nowy sezon, ale wiele wskazuje na to, że to dopiero początek roszad w składzie WKS-u. Zebraliśmy dla was najważniejsze informacje wraz z nazwiskami piłkarzy, którzy mogą wzmocnić lub opuścić Śląsk.
Pich zostaje. Brozia zastąpi defensor z Odry?
Po długich negocjacjach, w trakcie których w pewnym momencie wydawało się już, że słowacki skrzydłowy po sezonie opuści Śląsk Wrocław, w końcu nastąpił przełom. Już w niedzielę po meczu Robert Pich przyznał, że jest bliski porozumienia z klubem w sprawie nowego kontraktu (dodając, że nie uzależnia pozostania we Wrocławiu od awansu do pucharów) i że pozostały kwestie formalne. Pozostanie Słowaka w klubie potwierdził dyrektor sportowy Dariusz Sztylka w rozmowie z Gazetą Wrocławską, dodając, że Pich pogra w Śląsku jeszcze dwa lata.
Za sprawą dziennika wiemy też, że z klubem pożegnają się Łukasz Broź i Michał Chrapek. Klub postanowił nie przedłużać umów z oboma zawodnikami. Kibice z pewnością będą zadowoleni z rozstania ze środkowym pomocnikiem, gdyż jego czas w Śląsku Wrocław nie był zbyt owocny, a do tego piłkarz potrafił irytować nie tylko na boisku, ale i poza nim (owiana złą sławą wyprawa na kebab czy głupie żarty wobec kolegów). Fani mogą jednak zatęsknić za Łukaszem Broziem, który w formie dawał spokój w obronie, a dodatkowo zdobywał gole.
Następcą Brozia miał być Urugwajczyk Guilermo Cotugno, który jednak zmaga się z problemami zdrowotnymi. Dzięki Gazecie Wrocławskiej wiemy, że po dodatkowych badaniach okazało się, że nie będzie mógł już w tym sezonie zagrać dla Śląska, a w dodatku musi diametralnie zmienić nawyki żywieniowe, by w ogóle kontynuować grę w piłkę. Według informacji Piotra Potępy z polskapiłka.pl w zaistniałej sytuacji Śląsk Wrocław spogląda w stronę jednego z defensorów pierwszoligowej Odry Opole. Może chodzić o 22-letniego prawego obrońcę Patryka Janasika.
Wielki powrót już w Sobotę?
Nazwisko tego zawodnika jest w ostatnich dniach w okołowrocławskich mediach społecznościowych odmieniane przez wszystkie przypadki. Od kiedy po raz pierwszy pojawiła się informacja, że Waldemar Sobota nie przedłuży umowy z niemieckim FC St. Pauli, coraz głośniej mówiło się o jego możliwym powrocie do Wrocławia. Kibice są tymi plotkami zachwyceni, chyba zapominając jednak, że Sobota to nie jest już ten przebojowy młody skrzydłowy, tylko doświadczony 33-letni środkowy pomocnik. Paradoksalnie jednak jego doświadczenie i ogranie w lepszej lidze mogłoby Śląskowi pomóc. Co więcej, Waldemar Sobota to z pewnością piłkarz, który przyciągnąłby kibiców na trybuny.

Według naszych informacji Waldemar Sobota dogadał się już z klubem w kwestii kształtu ewentualnego kontraktu, jednak na drodze do finalizacji transferu stoją jeszcze pewne względy pozasportowe. Wszystko z pewnością wyjaśni się w najbliższych dniach - w czwartek klub dodał tajemnicze zajawki z Wojciechem Gollą i trenerem Lavicką w rolach głównych, na których zapowiadali, że coś ciekawego czeka kibiców w sobotę...
Rekordowy transfer z klubu za pasem
O możliwym odejściu Przemysława Płachety pisaliśmy już TUTAJ. Młodzieżowcem interesuje się spadkowicz z Premier League, Norwich City, a także hiszpański Real Valladolid. Ciekawa jest jednak sytuacja kontraktowa skrzydłowego. Niedawno w radiu WeszłoFM dyrektor sportowy Dariusz Sztylka dość enigmatycznie stwierdził, że za Płachetę oczekuje ofert opiewających na około trzy miliony euro. Informacja ta kłóciła się z powszechną wiedzą, że klauzula wykupu zawodnika jest mniej więcej trzy razy mniejsza. Nieco światła na sytuację rzucił dziennikarz Gazety Wrocławskiej Piotr Janas, donosząc, że Przemysław Płacheta miał w kontrakcie zapis, który zwiększał wysokość klauzuli w przypadku rozegrania określonej liczby meczów oraz zaliczenia konkretnej liczby bramek i asyst. Jeżeli to faktycznie prawda, a któryś z zainteresowanych zachodnich klubów uprze się, by mieć Płachetę u siebie, skrzydłowy pobije rekord transferowy Śląska, ustanowiony przez... Waldemara Sobotę, który odchodził do Club Brugge za około milion euro.
Exposito potrzebuje konkurenta
W ostatnich tygodniach chwalimy grę Erika Exposito, ale trzeba pamiętać, kiedy ta jego dobra forma miała swój początek. Hiszpan wziął się w garść po tym, jak w przerwie zimowej klub sprowadził na zasadzie wypożyczenia Filipa Raicevicia. Exposito początkowo miał jeszcze kredyt zaufania, potem stracił miejsce w składzie, a gdy konkurent doznał lekkiego urazu, Hiszpan wskoczył z powrotem do wyjściowej jedenastki WKS-u i miejsca w niej już nie oddał. Filipa Raicevicia w Śląsku Wrocław już nie ma, więc klub poszukuje konkurenta dla Hiszpana.
Najbliżej transferu do WKS-u wydaje się być były klubowy kolega Filipa Raicevicia, a mianowicie Robin Simović, który nie przedłużył kontraktu z włoskim Livorno i jest obecnie wolnym zawodnikiem. Sytuacja może się jednak zmienić, a o miejsce w ataku Śląska Wrocław Exposito będzie mógł walczyć z Fabianem Piaseckim, autorem 16 goli w obecnym sezonie 1 Ligi, który według naszych informacji jest w kręgu zainteresowań włodarzy klubu.
Okno transferowe jeszcze się na dobre nie otworzyło, a już tak wiele nazwisk jest łączonych ze Śląskiem Wrocław. A to przecież nie koniec. Kilka tygodni temu mówiło się też o zainteresowaniu klubu takimi piłkarzami jak Brazylijczyk Adryan, występujący w lidze tureckiej Bartłomiej Pawłowski (o tym pisaliśmy TUTAJ), Petrze Schwarzu z Rakowa Częstochowa (więcej TUTAJ), Stefanie Saviciu, Michale Janocie czy Bartoszu Nowaku ze Stali Mielec, o którym w kontekście możliwego przejścia do Śląska, ale także i Lechii Gdańsk, pisał Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl. Możliwe są również transfery z klubu. Łakomym kąskiem dla innych klubów mógłby być przecież Jakub Łabojko, którym interesowały się zespoły z Włoch, ale również Erik Exposito (zainteresowanie z Cypru zimą), Dino Stiglec czy Israel Puerto.
Niezwykle ciekawie zapowiada się to okienko. Nie możemy się doczekać kolejnych doniesień. A kogo z wymienionych wy byście widzieli w barwach Śląska Wrocław? Może jest jakiś piłkarz, którego w zielonej koszulce wolelibyście więcej nie oglądać? Dajcie nam znać w komentarzu!