Tworek: Dosyć gadania o jakości i pięknej grze

Tworek: Dosyć gadania o jakości i pięknej grze

fot.:

Trener Piotr Tworek, na konferencji prasowej przed sobotnim meczem 26. kolejki ekstraklasy Wisła Płock - Śląsk Wrocław najpierw przywitał się z każdym z dziennikarzy zgromadzonych w sali konferencyjnej, a następnie odpowiedział na pytania przedstawicieli mediów.



 

Za panem pierwszy tydzień pracy. Czy można powiedzieć, że w Płocku zobaczymy bardziej pana drużynę, niż zespół trenera Jacka Magiery?

Naszą największą bolączką jest determinacja na boisku i umieranie za punkty, które będziemy chcieli zdobyć. W tym ostatnim mikrocyklu, który poprzedza mecz w Płocku, zwracaliśmy uwagę na grę w kontakcie, zaangażowanie, odbiór piłki, generalnie na poprawę gry w defensywie, bo tutaj widzimy duże deficyty w ujęciu indywidualnym i zespołowym. Nasz zespół musi cechować niesamowite zaangażowanie w grze w obronie, bo musimy sobie jasno i szczerze powiedzieć, jesteśmy ostatnim zespołem nad strefą spadkową. Dosyć gadania o jakości i pięknej grze, tu trzeba dobrze bronić, trzeba dobrze pracować w swoich sektorach. Pracowaliśmy nad tym przed Płockiem i te pokłady energii, które chcieliśmy zaszczepić, zawodnicy mam nadzieję sprzedadzą w meczu z Wisłą, która niewątpliwie jest rozpędzona po swoich ostatnich meczach. U siebie na pewno będzie chciała zagrać odważnie i ofensywnie dla swoich kibiców. My będziemy musieli zrobić wszystko, żeby im to uniemożliwić


W poprzednim sezonie mierzył się pan z Wisłą Płock Radosława Sobolewskiego, potem obserwował Wisłę Macieja Bartoszka. Jak inny styl proponuje Pavol Stano?

Pamiętam ten debiut z Wisłą Radka Sobolewskiego, wygraliśmy 3:1. To był dobry mecz z naszej strony. Teraz niezależnie ile bramek strzelimy, najważniejsze będzie dla nas zwycięstwo. Analizowaliśmy mecz z Jagiellonią pod batutą nowego trenera. Grała odważnie, ofensywnie, na dużym luzie, bo zdobycz punktowa pozwala im na spokojniejszą grę. Analizowaliśmy mecze Pavla Stano, jak prowadził zespół w Zilinie. Chce grać ofensywnie, odważnie, ale po analizie myślę, że jesteśmy na to przygotowani. 


Prezydenta Wrocławia wyraził mocną dezaprobatę wobec tego, co zobaczył w drugiej połowie ostatniego meczu, pisał że potrzebny jest plan naprawczy. Czy zgadza się pan z tą diagnozą i co jako trener by odpowiedział? Czy jakiś plan naprawczy jest potrzebny, czy podziela pan dezaprobatę wobec tego, co pokazuje drużyna na boisku?

Prezydent jest nie tylko kibicem, ale też włodarzem, jest bardzo blisko Śląska Wrocław i innych dyscyplin sportowych. Nie dziwię się jego reakcji, bo ten mecz był brzydki w drugiej połowie i z naszej strony nieudany. Pracujemy od dnia kiedy jesteśmy w Śląsku do dzisiaj maksymalnie starając się wykorzystać każdą chwilę na boisku, jak i podczas rozmów z zawodnikami. Analizujemy i przedstawiamy jak wygląda ich gra z perspektywy naszej, trenerów. Pracujemy też mocno na treningach, żeby przygotowanie motoryczne było na odpowiednim poziomie. Robimy wszystko, żeby odwrócić złą kartę, ale dajemy sobie sprawę, że jest mało czasu. Musimy poświecić wszystko co można i to robimy. 


Jak wygląda sytuacja zdrowotna zawodników?

Sytuacja jest optymistyczna, ale jeszcze nie wszyscy piłkarze są gotowi do zajęć z zespołem. Mark Tamas jest bliski powrotu, czekamy na Roberta Picha, Konrad Poprawa miał już jednostkę treningową w rezerwach. Przed nami teraz fajny dwutygodniowy mikrocykl, gdzie myślę, że zawodnicy po kontuzjach będą już z zespołem.


Śląsk mało kreował w ostatnich meczach. Jaka jest recepta, żeby poprawić to w Płocku?

Nie chcemy odkrywać kart przed meczem z Wisłą. Musimy puścić wodze fantazji pod bramką przeciwnika, żeby nas nic nie spinało. Musimy być konkretni w tyłach, każdy zawodnik wie, że tam nie ma miejsca na improwizację, ale w polu karnym przeciwnika czasem trzeba wziąć ciężar gdy na siebie, bo jest w ofensywie kilku zawodników, którzy dryblingiem, czy dobrym podaniem, strzałem mogą otworzyć wynik i na to liczymy.


Fabian Piasecki przegrywa rywalizacje z Erikiem Exposito, czy to może czas, żeby dać szansę, żeby pokazał na co go stać w wyjściowym składzie?

Fabian Piasecki bardzo solidnie pracuje i widać u niego sportową złość, ale widać też poprawę w grze Erika Exposito. Najważniejsze, że oni rywalizują ze sobą, ale jednocześnie wspierają, przybijają sobie piątki po dobrych akcjach. To pozytyw dla nas, zespół będzie mieć z tego korzyść. A który z zawodników będzie w wyjściowym składzie tego nie zdradzimy.


Przed Śląskiem trzy ciężkie mecze – wyjazd do twierdzy Płock, potem mecze z Lechem i Rakowem. Czy bierze pan pod uwagę, że po tych spotkaniach WKS może znaleźć się w strefie spadkowej?

Nie zakładamy takich pesymistycznych wariantów, bo ciężko byłoby wyjść do zespołu mając taką świadomość. Mamy dużo optymizmu w sobie i taką energię w myśleniu chcemy przekazać zespołowi. Najgorszą sytuacją byłoby, gdyby zespół miał takie pesymistyczne nastawienie. Dla nas nie ma łatwych meczów w ekstraklasie, niezależnie czy to będzie Wisła Płock, Wisła Kraków, Jagiellonia Białystok. Każdy będzie walczyć o zwycięstwo. Liga pokazuje, że scenariusze mogą być różne. My liczymy i wierzymy w to, że z każdym meczem nasz zespół będzie grać lepiej i pewność w grze będzie widoczna.


Czy widzi pan, że zespół mentalnie jest obciążony bagażem ostatnich wyników i narastającą presją z każdym kolejnym meczem bez zwycięstwa i widmem zbliżającej się strefy spadkowej?

Trudna diagnoza. Może być tak, że zawodnicy swoją postawą ciała, czy uśmiechem mogą udawać, że jest wszystko OK, ale w głowie mieć inne spojrzenie na sytuację. Z doświadczenia wiemy, że każdy kolejny mecz bez zwycięstwa to dodatkowe obciążenie psychiczne. Rozmawiamy z zawodnikami, uświadamiamy im powagę sytuacji, ale też staramy się, by mieli wiarę, że każdy rywal jest do ogrania. Zamykamy tę negatywną przeszłość i skupiamy się na 9 meczach, które są przed nami, a w nich można zdobyć komplet punktów. 


Na jakiej pozycji aktualnie ma pan największy ból głowy?

Pozycja numer 9 jest taka. Widzimy dyspozycję Fabiana Piaseckiego, ale wiemy też, że Erik strzelił 9 bramek i on może swoją lewą nogą zrobić dużo pozytywnych rzeczy. Jest dużo rozmów w sztabie, ale niezależnie od tego, który zawodnik wyjście nie ma zmiłuj. 


Czy w przerwie reprezentacyjnej zaplanowany jest jakiś sparing?

Mamy zaplanowany mecz z Chrobrym Głogów w piątek we Wrocławiu.


Czy 40 punktów wystarczy do utrzymania i czy w Płocku zaczniemy odliczać ile jeszcze brakuje?

Ciężko powiedzieć, nie wiemy jak to się wszystko może potoczyć, jak będą punktować inne zespoły. Nie chciałbym patrzeć z punktu widzenia matematyki ile punktów musimy zdobyć, bo możemy wpaść w karuzelę takich odliczeń. My musimy być nastawieni na grę o maksimum, będziemy starali się zdobyć tyle punktów ile się da. 


Czy udało się panu już zwiedzić Wrocław, coś zobaczyć?

Wczoraj byłem w galerii handlowej po kawę, ale nie siedziałem, tylko wziąłem na wynos

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.