Wiwisekcja – Patryk Klofik
W tym tygodniu bohaterem cyklu jest piłkarz, który swoją dobrą grą przyczynił się do awansu wrocławian do Ekstraklasy, a obecnie walczy o miejsce w pierwszej jedenastce Śląska – Patryk Klofik. Bydgoszcz i Piła
Urodziłem się w Bydgoszczy, gdzie przez chwilę mieszkaliśmy. Nie pamiętam za dużo, malutki byłem, ale mam sentyment do tego miasta. Mam dużą rodzinę w Bydgoszczy i w tych rejonach. Później się przeprowadziliśmy do Piły, którą zawsze miło będę wspominał. Jest dla mnie fajnym miastem. Szkoda, że nie ma tam piłki, bo gdyby była pierwsza czy druga liga, co tydzień byłyby pełne stadiony. Rodzice tam mieszkają, wcześniej mieszkali też pod Czarnkowem. Sercem zawsze będę w Pile. Tam się wychowałem i tam pierwszy raz kopnąłem piłkę.
Szkoła
Skończyłem technikum gastronomiczne w Szamotułach. Niektórzy chodzili do liceum. Ja byłem takim niegrzecznym chłopczykiem, nie chciało mi się nigdy uczyć. Zawsze stawiałem na piłkę i koncentruję się na tym, żeby coś w niej osiągnąć. Miałem nauczyciela od wuefu, pana Białasika, który był bardzo w porządku. Pomagał mi. Jak był problem, to można było się do niego odezwać. Moja wychowawczyni też wiedziała, na czym stoję i co robię. Nie miałem problemów z tym, żeby się zwolnić z lekcji. Ale wiadomo: do szkoły trzeba chodzić i koniec. Jak się nie chodzi to są nieobecności. Jako jedyny w klasie byłem zawodnikiem, więc zawsze miałem jakieś przywileje. Każdy oko na wszystko przymykał.
Wrocław
Wspaniałe miasto. Fajnym miejscem jest Rynek. Gdy świeci słońce i jesteśmy po treningu, można pojechać z dziewczyną czy z kolegami, usiąść, zjeść obiad, porozmawiać o życiu, o tym, co się dzieje wokół piłki i w klubie. Na razie poruszam się po mieście z dziewczyną, ale jestem w trakcie robienia prawa jazdy. Widzę, że pełno kobiet jeździ, więc na pewno nie będę miał problemów. Mieszkam na Rymarskiej. Wynajmuję mieszkanie od Krzysia Ostrowskiego. Fajne, nowe osiedle, blisko do stadionu i do parku.
Życie rodzinne
Mieszkam z narzeczoną. Ma na imię Agata i jesteśmy ze sobą od dwóch lat. Pracuje tutaj we Wrocławiu. Wszystko się pomału zaczyna układać. Poznaliśmy się w Gostyniu, gdy grałem w Kanii. Ona pracowała w Poznaniu i tam studiowała. Jakoś to się zaobrączkowało. Mam dwie siostry, Anię i Agnieszkę. Pierwsza jest dwa lata młodsza ode mnie, druga ma jedenaście lat. Wszyscy mieszkają w Pile. Mam też wspaniałego pieska, Milana. Jest u rodziców, bo Agata pracuje i nie mamy jak się nim zajmować, ale mam nadzieję, że jak teraz pojedziemy, to może zabierzemy go ze sobą.
Najlepszy kumpel
Takiego konkretnego to nie mam. Wcześniej, jak grałem w drugiej lidze, to z Wojtkiem Kaczmarkiem miałem największy kontakt. Z każdym mam kontakt dobry i staram się kolegować. Nie mam żadnych podziałów. Nikt nie jest mi obcy, nie mam do nikogo pretensji. Na boisku zawsze jest walka, a po treningu trzeba podać sobie rękę i żyć dalej.
Wolny czas
Po treningu robię teraz prawo jazdy. Później oglądam piłkę nożną. Mogę to robić 24 godziny na dobę. Mam wszystkie platformy. Narzeczona mnie męczy, bo przychodzi, a ja cały czas oglądam piłkę i ona nic nie może zobaczyć. Musimy kupić chyba drugi telewizor. Siedzę też w internecie i śledzę, co się dzieje w świecie futbolu.
Marzenia pozasportowe
Chciałbym w przyszłości mieć rodzinę, wspaniałe, zdrowe dzieci. Żyć jak normalny człowiek. Myślę, że to jest marzenie niejednego człowieka, żeby żyć z rodziną, mieć spokój, a nie problemy.
Charakter
Jak mówi moja narzeczona, to jestem trochę takim gburem. Nie lubię się kłócić, nie cierpię takiego zachowania. Jestem łagodnym człowiekiem, potrafię z każdym porozmawiać o każdej sytuacji. Nie jest tak, że się obrażam. Można zawsze ze mnie pożartować, a ja mogę z kogoś. I zawsze jest śmiesznie.