Wyrwa w każdej formacji – Śląsk osłabiony przed finiszem

Wyrwa w każdej formacji – Śląsk osłabiony przed finiszem

fot.:

Punkt na wagę utrzymania w Mielcu został okupiony przez wrocławian aż trzema kartkowymi pauzami. Śląsk do ostatniego meczu w sezonie przystąpi jako najbardziej osłabiony zespół ekstraklasy.



 

Przy okazji meczu 33. kolejki ekstraklasy w Mielcu (1:1) aż trzech podstawowych piłkarzy Śląska Wrocław zostało ukaranych kartkami, które eliminują ich z występu w najbliższy weekend. Z jednej strony można powiedzieć, że cel uświęca środki, a tym w niedzielę było przypieczętowanie utrzymania, należy sobie jednak uświadomić, jak poważna byłaby sytuacja wrocławian, gdyby punkty w starciu z Górnikiem Zabrze ciągle miały znaczenie. Zespół Piotra Tworka w poprzedniej kolejce przedłużył ligowy byt nie dzięki swojemu remisowi w Mielcu, a za sprawą późniejszej porażki Wisły Kraków w Radomiu (2:4). Gdyby Biała Gwiazda nie pozwoliła sobie na rozprężenie po zdobyciu drugiej bramki, sytuacja Śląska przed ostatnią kolejką mogłaby stać się dramatyczna.

PESYMISTYCZNY RZUT OKA

Osłabienia zielono-biało-czerwonych w sobotni wieczór będą poważne, bo zabraknie liderów każdej formacji. Na Podkarpaciu czwarty raz w sezonie napomniany został obrońca Mark Tamas, a po ósmym kartoniku obejrzeli pomocnik Krzysztof Mączyński, a także napastnik Erik Exposito. Żaden inny zespół ekstraklasy w 34. kolejce nie będzie musiał zmierzyć się z tak jednoznacznymi ubytkami, a rzut oka na potencjalne zastępstwa nie napawa optymizmem. W miejsce Hiszpana na dziewiątce wybiegnie zapewne Fabian Piasecki, który w niedzielę bardziej niż dla Śląska, zagrał ponownie dla Stali, zaś słabsze występy wrocławian pod nieobecność kapitana w przeszłości były już na porządku dziennym. Gdy Mączyński już raz musiał pauzować w tym sezonie za nadmiar żółtych kartek, jego zespół tylko zremisował w Łęcznej 1:1. Inna sprawa, że niewiadomą pozostaje jego stan zdrowia, bo już w pierwszej połowie meczu ze Stalą musiał opuścić plac gry z urazem, a pytany przez nas na konferencji prasowej trener Piotr Tworek nie był w stanie udzielić jeszcze żadnych szczegółowych informacji.

KLAMRA TAMASA

Osobną historią pozostaje wątek dyscyplinarnych problemów Tamasa w kończącym się sezonie. Jak na liczbę rozegranych spotkań, Węgier karany był nad wyraz często, a pauza w ostatniej kolejce stanowi swoistą klamrę obecnych rozgrywek. 28-letni defensor przy okazji pierwszego ligowego wyjazdu na stadion Cracovii (2:1) popisał się przecież pamiętnym niesportowym zachowaniem, które cudem nie skończyło się rzutem karnym w doliczonym czasie, jednak przyniosło czteromeczową karę zawieszenia od Komisji Ligi. Później były też dwie żółte kartki w pierwszej połowie arcyważnego dla losów walki o utrzymanie meczu z Bruk-Betem (0:4), a to wszystko w sezonie, po którym wygasa przecież kontrakt Tamasa przy Oporowskiej. Wobec nieobecności trzech podstawowych piłkarzy, trener Piotr Tworek w konfrontacji z Górnikiem Zabrze będzie zmuszony do rotacji, jednak rywal Śląska również nie obędzie się w 34. kolejce bez poważnej absencji. W niedzielnym spotkaniu z imiennikiem z Łęcznej (4:2) ósmą w sezonie kartką napomniany został Lukas Podolski, który jesienią na Arenie Zabrze poczuł już smak bramki przeciwko Śląskowi i przypieczętował wygraną swojego zespołu (3:1).

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.