Zdarzyło się wczoraj: Powrót Śląska do Europy
fot.: Pärnu Rannastaadion
Na początku sezonu 2021/2022 kibice wrocławian po sześciu latach przerwy znowu mogli obserwować zmagania swojego zespołu na arenie międzynarodowej. Na początek walki w kwalifikacjach Ligi Konferencji Europy, los skojarzył drużynę Jacka Magiery z rywalem z Estonii.
Pierwszy od sezonu 2015/2016 mecz Śląska Wrocław w europejskich pucharach odbył się 8 lipca ubiegłego roku w Parnawie, gdzie rolę gospodarza pełnił brązowy medalista ligi estońskiej Paide Linnameeskond. Jego szkoleniowcem był pracujący od listopada 2016 roku Wiaczesław Zahovaiko, a prawdziwą gwiazdą nowozakontraktowy obrońca Ragnar Klavan, który w niedalekiej przeszłości występował w Liverpoolu, Augsburgu czy Cagilari. Spotkaniu rozpoczynającemu dwumecz 1. rundy kwalifikacji Ligi Konferencji Europy towarzyszyła odświętna atmosfera, wszak był to dopiero pierwszy w historii pucharowy mecz Paide przed własną (nawet jeśli goszczącą w innym estońskim mieście) publicznością. Sam pobyt na północy Europy szeroko relacjonowaliśmy dla Was na naszej stronie i w mediach społecznościowych pod hashtagiem #EstoniaWKS, powstały również obszerne kulisy wyjazdu naszej redakcji, które znajdziecie na dole artykułu.
Lecimy z komentarzem! #PAIŚLĄ #EstoniaWKS pic.twitter.com/WH4eGuvxTi
— Krzysztof Banasik (@krzbanasik) July 8, 2021
BEZ TRENERA, BEZ ERIKA
W lipcu 2021 roku Śląsk do Parnawy wybrał się bez trenera Jacka Magiery, który kilkadziesiąt godzin przed meczem uzyskał pozytywny wynik testu na koronawirusa. Jego obowiązki przejął asystent Tomasz Łuczywek, jeszcze większy problem stanowiła jednak nieobecność Erika Exposito, który zmagał się z kontuzją. Wobec tak skomplikowanej sytuacji kadrowej, pewniakiem do miejsca w wyjściowej jedenastce na mecz przeciwko Paide wydawał się Fabian Piasecki, niespodziewaną szansę od pierwszej minuty otrzymał jednak Sebastian Bergier. Młodemu napastnikowi, który miał za sobą bardzo udany sezon w drugoligowych rezerwach Śląska, nie sposób było tego dnia odmówić walki oraz ambicji, nie przekładało się to jednak na sytuacje w polu karnym przeciwnika. Po godzinie gry zastąpił go Piasecki i dopiero wtedy rozwiązał się worek z bramkami. W 66. minucie napastnik wrocławian skorzystał z podania Mateusza Praszelika, mylił się jednak ten, kto sądził, że w ten sposób wrocławianie rozstrzygnęli już losy rywalizacji.
DOKOŃCZYLI SPRAWĘ
Jedenaście minut po trafieniu zielono-biało-czerwonych, do głosu doszło Paide. Po dośrodkowaniu w polu karnym Abdula Yusifa, pechową interwencję zanotował Wojciech Golla, a piłka wturlała się do bramki Michała Szromnika, co rozpoczynało całą zabawę na nowo. Wrocławianie szczęśliwie utrzymali jednak nerwy na wodzy i grali do końca, co zaowocowało bramką na wagę zwycięstwa kilkadziesiąt sekund przed końcem regulaminowego czasu gry. Po świetnym dośrodkowaniu Krzysztofa Mączyńskiego z rzutu rożnego, najsprytniejszy w szesnastce Estończyków okazał się Mark Tamas i strzałem głową zapewnił swojemu zespołowi zwycięstwo 2:1. Tydzień później Śląsk dokończył sprawę w rewanżu przed własną publicznością, a wynik 2:0 był wręcz zbyt niski, jak na to jaką przewagę wypracował sobie w drugim starciu z ekipą prowadzoną przez trenera Zahovaiko. W kolejnej rundzie wrocławianie wyeliminowali Ararat Erywań, a zatrzymali się dopiero na trzecim przeciwniku Hapoelu Beer Szewa i to mimo wygranej w pierwszym spotkaniu na Pilczycach. Powrót do europejskich pucharów był bardzo miłym rozpoczęciem ostatecznie niezwykle trudnego sezonu, a z perspektywy czasu trudno uwierzyć, że mówimy o wydarzeniach, które stały się udziałem Śląska zaledwie dwanaście miesięcy temu.
Paide Linnameeskond - Śląsk Wrocław 1:2 (0:0)
Yusif 77' - Piasecki 66', Tamas 89'
Paide Linnameeskond: Aksalu - Ojamaa, Konda, Klavan (71' Drame), Saliste - Tur (90' Piht), Yusif, Mool, Frolov, Luts (90' Owusu-Sekyere) - Anier
Śląsk Wrocław: Szromnik - Lewkot, Golla, Tamas - Janasik, Mączyński, Praszelik (86' Makowski), Sobota, Pich, Stiglec (86' García) - Bergier (60' Piasecki)
Żółte kartki: Anier, Yusif - Bergier
Sędziował: Aszot Ghaltachczjan (Armenia)
Widzów: 1405