Zdarzyło się wczoraj: Pożegnanie z Lavicką
fot.: Paweł Kot
Choć aż trudno w to uwierzyć, w poniedziałek przypada dopiero pierwsza rocznica rozstania Śląska z czeskim szkoleniowcem. Przy Oporowskiej od tego momentu wydarzyło się bardzo dużo, trudno jednak mieć poczucie, że wrocławianie dobrze wykorzystali ten czas.
Wiosną 2021 roku na dymisję Vitezslava Lavicki zanosiło się przez dobrych kilka tygodni. Prowadzony przez niego Śląsk co prawda utrzymywał kontakt z czołówką tabeli, jednak jego gra pozostawiała dużo do życzenia. Czeski szkoleniowiec na pierwsze zwycięstwo po zimowej przerwie kazał czekać aż do piątego występu swojego zespołu (2:1 z Pogonią), to jednak w długofalowej perspektywie nie zagwarantowało żadnej poprawy. Lavicce nie pomógł… terminarz, bo co prawda przegrał tylko 1 z 4 ostatnich meczów na ławce Śląska, ale jedyna w rundzie wiosennej przerwa na kadrę stanowiła sytuację z cyklu „wóz albo przewóz”. Po domowym remisie 0:0 z Wisłą Płock uznano, że nie ma już na co czekać.
JEDEN PEŁNY SEZON
21 marca 2021 roku klub z Oporowskiej oficjalnie zakomunikował decyzję o zakończeniu ponad dwuletniej współpracy z czeskim szkoleniowcem. Lavicka zostawił wrocławian na 7. miejscu w tabeli z siedmioma straty do podium oraz trzema do potencjalnie pucharowej 4. lokaty. Głównymi zarzutami wobec jego pracy był słaby styl, niechętne stawianie na młodych Polaków, a także fatalne punktowanie w meczach wyjazdowych. Czech na ławce Śląska przepracował ostatecznie jeden pełny sezon, ten pandemiczny 2019/2020, który zakończył na 5. miejscu.
"W naszej ocenie od kilku miesięcy drużyna nie rozwijała się w kierunku, na jakim nam zależy i na jaki umawialiśmy się z trenerem. Długo wspólnie pracowaliśmy nad poprawą sytuacji, ale niestety nie przyniosło to oczekiwanych efektów. Stąd trudna decyzja o wcześniejszym zakończeniu współpracy" -
- mówił wówczas cytowany przez oficjalną stronę Śląska prezes klubu Piotr Waśniewski.
MAGIERA O KROK
Zielono-biało-czerwoni dwanaście miesięcy temu rozstali się nie tylko z Vitezslavem Lavicką, ale również innymi członkami jego sztabu, by wspomnieć Zdenka Svobodę czy związanego ze Śląskiem od lat Pawła Barylskiego. Zdymisjonowani szkoleniowcy poprowadzili wrocławian w 78 oficjalnych meczach, w których odnieśli więcej zwycięstw niż porażek i wypracowali średnią 1.41 punktu na spotkanie. Rozstanie z nimi wiosną 2021 roku pozostawiało spore uczucie niedosytu oraz poczucie, że decyzja być może zapada nawet zbyt późno, by sezon był jeszcze do uratowania. W momencie komunikatu o zmianie szkoleniowca, w mediach huczało już od plotek o osiągnięciu porozumienia z Jackiem Magierą, a ten przedstawiony jako następca Czecha został dzień później. Co działo się dalej przy Oporowskiej, to już historia na zupełnie inną opowieść, zaś Lavicka dziś jest świeżo upieczonym selekcjonerem reprezentacji Kuwejtu.
VITEZSLAV LAVICKA W ŚLĄSKU:
- 78 meczów: 30 zwycięstw – 20 remisów – 28 porażek, bramki: 101:91, 1.41 punktu na mecz
- Debiut: Śląsk – Zagłębie Sosnowiec 2:0 09.02.2019
- Ostatni mecz: Śląsk – Wisła Płock 0:0 20.03.2021
- Najwyższe zwycięstwa: Śląsk – Arka 4:0 18.05.2019 i Śląsk – ŁKS 4:0 14.06.2020
- Najwyższa porażka: Śląsk – Legia 0:3 08.12.2019