Co dalej z Łukaszem Bejgerem?
fot.: Mateusz Porzucek
Miał być podstawowym młodzieżowcem Śląska w sezonie 2022/2023, a w 1. kolejce niespodziewanie znalazł się poza kadrą. Zainteresowanie sytuacją Łukasza Bejgera dodatkowo potęgują powracające spekulacje transferowe. Zapraszamy na tekst w ramach #EchaMeczu.
Nieobecność Łukasza Bejgera w kadrze Śląska była jednym z najciekawszych pozaboiskowych wydarzeń przy okazji meczu 1. kolejki ekstraklasy w Lubinie (0:0). 20-letni obrońca wrocławian przed rozpoczęciem sezonu mógł być typowany jako główny kandydat do wypełniania ciągle potrzebnej roli młodzieżowca. Zgrupowanie w Słowenii zbudowało jednak pozycje Piotra Samca-Talara czy Javiera Hyjka, a symptomatycznym obrazkiem był brak Bejgera w wyjściowych składach na dwa, rozgrywane tego samego dnia, ostatnie sparingi wrocławian. Były zawodnik Manchesteru United derby w Lubinie obserwował jedynie z perspektywy trybun, zaś dodatkowym smaczkiem były powracające za pośrednictwem portalu meczyki.pl, funkcjonujące od zimy, spekulacje łączące go z wypożyczeniem do Lecha Poznań. Bejger w tym klubie grał już w przeszłości, przed wyjazdem do Anglii w 2018 roku.
- Nie ma żadnego drugiego dna, dla mnie to jest element piłki nożnej. Ktoś dzisiaj jest na ławce, ktoś poza kadrą, a w następnej kolejce może zacząć grać, nie ma to znaczenia. Kadrę meczową ustalamy pod to, co na dany mecz potrzebujemy, także uznaliśmy, że tym razem potrzebujemy takich ludzi -
- mówił pytany przez nas na pomeczowej konferencji prasowej o sytuację swojego zawodnika trener Śląska Ivan Djurdjević.
NADSPODZIEWANE ODWDZIĘCZENIE
Jak tłumaczył szkoleniowiec, nie ma zastrzeżeń do pracy Bejgera, a jego piątkowa nieobecność była podyktowana jedynie wyborami na to konkretne spotkanie. Nie ulega jednak wątpliwości, że po udanej inauguracji sezonu w wykonaniu defensywy Śląska, młodemu zawodnikowi o powrót do pierwszej jedenastki nie będzie łatwo. Nowy opiekun wrocławian zaryzykował wystawiając na środku obrony niegrającego w ekstraklasie od listopada Konrada Poprawę i nieoglądanego w wyjściowej jedenastce od kwietnia Daniela Gretarssona. Ci jednak odwdzięczyli się nadspodziewanie solidną postawą pokazując, że nie muszą być gorsi od Wojciecha Golli czy Marka Tamasa, którzy latem opuścili Wrocław. Efektem ich pracy było pierwsze czyste konto od połowy marca, czyli debiutu poprzedniego trenera Piotra Tworka (0:0 z Radomiakiem).
CHWILOWY POWRÓT
Bejger trafił do Śląska na początku 2021 roku, kiedy opiekunem zespołu był jeszcze Vitezslav Lavicka. Oferta z Oporowskiej okazała się dla niego ciekawsza niż ta z Rakowa Częstochowa, nawet pomimo przewidywań, że początkowo będzie grał tylko w drugoligowych rezerwach zielono-biało-czerwonych. Po nieudanym początku ligowej wiosny czeski szkoleniowiec możliwość debiutu w wyjściowej jedenastce dał mu jednak już w lutowym meczu przeciwko Pogoni (2:1), a później w kluczowych meczach dla walki o europejskie puchary z Bejgera chętnie korzystał także Jacek Magiera. Miniony sezon był dla niego gorszy – jesienią wypadł z gry na miesiąc, a w drugiej rundzie, w końcówce swojej kadencji przestał na niego stawiać również Magiera. Młody obrońca wrócił do gry dopiero po zatrudnieniu Piotra Tworka, ale i to okazało się chwilowe, bo po raz ostatni w wyjściowym składzie w ekstraklasie wystąpił w kwietniowej rywalizacji z Jagiellonią Białystok (1:1).