Exposito: Nieważne jak, ale powinniśmy wygrać ten mecz
fot.: Krystyna Pączkowska / slaskwroclaw.pl
W poniedziałkowym meczu kończącym 1. kolejkę ekstraklasy Śląsk Wrocław zremisował na wyjeździe z Koroną Kielce 1:1. Po meczu porozmawialiśmy z kapitanem Wojskowych Erikiem Exposito. Czy po końcowym gwizdku pozostaje niedosyt?
Na samym początku chciałbym zapytać o twój komentarz do meczu. Na kilka minut przed końcem znów straciliście gola.
Jeśli chodzi o pierwszą połowę, każdy widział jak wyglądała. Mieliśmy kilka szans, chociaż gra w tak deszczowej aurze nie jest łatwa. Oczywiście nie jest to żadna wymówka, bo lepiej prezentowaliśmy się na boisku w pierwszej części spotkania. W drugiej połowie, kiedy strzeliliśmy gola próbowaliśmy kontynuować naszą grę, ale niestety popełniliśmy jeden błąd i straciliśmy gola, który dał nam tylko remis. Jestem zły, bo straciliśmy trzy punkty.
Kibice przed pierwszym gwizdkiem zapewne przyjęliby ten remis z zadowoleniem, ale patrząc po grze Śląska i Korony jest rozczarowanie i niedosyt?
Tak, jestem niezadowolony, że nie udało się zdobyć kompletu punktów. Powinniśmy wygrać ten mecz. Nie ważne jak, byle tylko zabrać trzy punkty do domu.
Latem do Śląska przyszedł Kenneth Zahore, konkurent na twoją pozycję. Jak wygląda wasza rywalizacja, ale również współpraca w ostatnich tygodniach?
Dla mnie drużyna to jedność. Każdy z nowych zawodników dołącza do zespołu, by pomóc. Jeśli to robi, jest to również dobre dla mnie i Śląska, ponieważ dając z siebie maksimum możliwości, korzysta na tym cały klub
Przed rozpoczęciem sezonu trener Jacek Magiera wyznaczył cię na nowego kapitana Śląska. Jest to duże wyróżnienie, ale również pewna odpowiedzialność. Zgadasz się?
Oczywiście, jest to duża odpowiedzialność, by jak najlepiej pomóc zespołowi. Wcześniej starałem się to robić. Na pewno rola kapitana nie może cię zmienić. Musisz ciężko pracować, pomagać drużynie, nie ważne jak, ale pomóc na tyle, ile możesz.
