FUTSAL: Derby nie dla Śląska

FUTSAL: Derby nie dla Śląska

fot.:

WKS Śląsk Futsal Wrocław zainaugurował rozgrywki II ligi (trzeci poziom rozgrywkowy). W pierwszym meczu wrocławianie zmierzyli się ze spadkowiczem z I ligi AZS AWF Profi Sport Wrocław. Dość licznie zgromadzona publiczność oglądała emocjonujące widowisko, które zakończyło się porażką Śląska 3:4 (1:2).



 

Śląsk w tym meczu nie mógł jeszcze skorzystać z zawodników z Ameryki Południowej - Jorge Merchante Andreu, Ignacio De Leon Sorhuet, Cauã Tarlé, nie zagrał też najlepszy gracz z ubiegłego sezonu Jiri Mraz.

Początek spotkania należał do gości, którzy wykorzystali złe wejście w mecz Śląska i w pierwszych pięciu minutach strzelili dwa gole. AZS AWF grał dojrzalej, widać było doświadczenie i zgranie spadkowicza z I ligi, który co prawda kadrowo mocno się zmienił, ale trzon drużyny pozostał. Przed przerwą Śląsk zdołał zdobyć kontaktową bramkę po efektownym strzale Patryka Mendeli.

Druga połowa była o wiele bardziej emocjonująca. Przewagę uzyskał Śląsk, stwarzał sporo sytuacji bramkowych, ale bardzo dobrze bronił Piesiak. Jego vis-avis Dawid Sasiela również wykazał się kilkoma efektownymi interwencjami.

Na pięć minut przed końcem meczu wyrównującą bramkę dla Śląska zdobył Jan Vavrac. Rywal bardzo szybko ponownie wyszedł na prowadzenie po strzale z przedłużonego rzutu karnego. Chwilę później po faulu w polu karnym z rzutu karnego wyrównał Mendela.

Obie drużyny dążyły do strzelenia zwycięskiego gola, ale nie wykorzystały przedłużonych rzutów karnych (w Śląsku Wojciech Działach). Niestety w ostatniej minucie meczu, po rozegraniu rzutu wolnego, rywal zdołał przechylić losy spotkania na swoją korzyść.

Skład Śląska: Sasiela – Borowicz, Vavrac, Kminek, Działach, Wróbel, Mendela, Stępień, Antos, Pach, Babii, Offert, Domolewski.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.