FUTSAL: Koniec pięknej przygody

FUTSAL: Koniec pięknej przygody

fot.: WKS Śląsk Futsal Wrocław

W 1/8 finału Pucharu Polski w futsalu WKS Śląsk Futsal Wrocław przegrał z GKS-em Tychy 4:7 (2:4). Tym samym zakończyła się piękna przygoda Śląska w rozgrywkach PP. Przypomnijmy, że w poprzednich rundach Śląsk wyeliminował dwie ekstraklasowe drużyny: AZS Uniwersytetu Śląskiego Katowice i Clearex Chorzów. Tym razem po dobrym meczu Śląsk uległ pierwszoligowemu rywalowi z Tychów.



 

Nadkomplet widzów w hali UP we Wrocławiu oglądał ciekawe widowisko. Śląsk wciąż bez trzech podstawowych zawodników Krystiana Jajko, Artema Lytvynenki i Piotra Gorczycy. Po miesięcznej przerwie powrócił Kamil Kozak.

Niestety podobnie jak w poprzednich meczach mecz rozpoczął się niefortunnie dla Śląska. Na początku drugiej minuty po efektownej akcji prowadzenie dla gości uzyskał Cichy. Chwilę później Dudek wygrał pojedynek sam na sam z Krzyżowskim. W Śląsku groźny, minimalnie niecelny strzał oddał Chokheli. Niestety w dziewiątej minucie na 2:0 podwyższył Pasierbek, który wykorzystał podanie od bramkarza. Chwilę później Krzyżowski ponownie przegrał pojedynek sam na sam z Dudkiem, a zaraz potem Bondarenko po przechwycie był z Chokhelim w idealnej sytuacji, jednak fatalnie podał do gruzińskiego zawodnika. Z dystansu strzelali Taranek i Bondarenko, lecz bramkę dla Tychów zdobył Kosowski.

Śląsk nie odpuszczał, szansę maił Taranek, a w 14. minucie ten zawodnik po kontrze wyłożył piłkę Stasiakowi, który dopełnił formalności. Na 4:1 dla GKS podwyższył potężnym uderzeniem Kosowski, Śląsk cały czas gonił wynik i 12 sekund przed przerwą Bondarenko podał piłkę do Gojlika, a ten strzelił drugiego gola. Po przerwie Śląsk grał lepiej i gra wyrównała się jeszcze bardziej. Dogodne okazje mieli Dziubczyński, Gojlik i Kozak. Sporo okazji miał też GKS, jednak dobrze bronił Dudek. W 34. minucie był bezradny po uderzeniu Sitki, a dwie minuty później na 6:2 podwyższył Migdał. Śląsk nie poddawał się, wycofał bramkarza i atakował w przewadze. Okazje mieli Chokheli i Taranek, w końcu Bondarenko po podaniu Gojlika, a następnie Gojlik po asyście Taranka pokonali świetnie dysponowanego tego dnia Moskwę. Ostatnie minuty to oblężenie bramki GKS-u, ale na trzy sekundy przed końcem Hase wykorzystał fakt, że cała drużyna Śląska jest na połowie gości i strzałem spod własnej bramki ustalił wynik meczu.

- Kończy się nasza przygoda z Pucharem Polski, niestety przegrywamy z zespołem z Tychów. Dziś mieliśmy super mecz dla kibiców, sporo bramek i nasza gonitwa, która niestety nie udała się. Na pewno bolą łatwo tracone bramki, to bierzemy na siebie i nad tym musimy popracować. Chłopaki na pewno zostawili na parkiecie sporo zdrowia. Początek meczu nie był udany my później weszliśmy w mecz, niestety nie udało się. Zespół GKS był bardziej doświadczony. My za rok spróbujemy wygrać puchar

– podsumował zawody trener Piotr Wysoczański.

Skład Śląska: Dudek – Shutyak, Chokheli, Kozak, Bondarenko, Taranek, Dziubczyński, Gojlik, Stasiak, Krawiec oraz bez gry Sasiela, Maslynkov, Kuras i Kapinos. 

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.