FUTSAL: Porażka w pierwszym sparingu

FUTSAL: Porażka w pierwszym sparingu

fot.: Sebastian Bednarz

Zawodnicy WKS Śląsk Futsal Wrocław rozegrali pierwszy sparing w okresie przygotowawczym do nowego sezonu. W Libercu zmierzyli się z drużyną czeskiej ekstraklasy FTZS.



 

Choć była to pierwsza próba z udziałem trzech nowych zawodników (pisaliśmy o nich TUTAJ) mecz mógł się podobać. Na boisku nie brakowało ciekawych akcji, sporo było walki. Łącznie padło 11 goli. Zwycięstwo gospodarzy było w pełni zasłużone. Trzeba, jednak dodać, że są oni na innym etapie przygotowań. Wcześniej rozpoczęli treningi, a mecz ze Śląskiem był ich drugim sparingiem.

Do przerwy mieli dość sporą przewagę, a kilka udanych interwencji w bramce zanotował Mateusz Dec. Mimo wszystko skapitulował trzykrotnie. Śląsk strzelił jednego gola, dzięki akcji dwóch nowych zawodników. Jan Rojek sprytnym podaniem uruchomił Michała Grochowskiego, a ten nie zmarnował okazji. Trzecią bramkę Śląsk stracił na dwie sekundy przed końcem pierwszej połowy.

Po zmianie stron wrocławianie pozostali w szatni i w ciągu 74 sekund stracili kolejne dwa gole, a po dwóch minutach kolejnego. Nie podłamało to jednak podopiecznych trenera Wysoczańskiego i od tego momentu Trójkolorowi uzyskali przewagę. Kolejną bramkę po zespołowej akcji strzelił ponownie Grochowski – wicekról strzelców II ligi z ubiegłego sezonu. Trzeciego gola strzelił z kolei król strzelców – Miłosz Taranek po sprytnym strzale z prawego skrzydła. W odpowiedzi Czesi ponownie trafili do siatki. Wynik meczu ustalił Giorgio Chokheli.

Za tydzień wrocławianie wezmą udział w turnieju Legia Cup, rozgrywanym w Warszawie Legia Cup.  Śląsk zagra w grupie z ekstraklasowymi zespołami Legii i Jagiellonii, a udział w turnieju wezmą także Widzew i BSF Bochnia (ekstraklasa) oraz I-ligowa Wenecja Pułtusk.

Skład Śląska:  Dec (Dudek) – Turkowyd, Bondarenko, Rojek, Grochowski, Hojlik, Chokheli, Kozak, Shutyak, Kur, Kapinos, Taranek

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.