FUTSAL: Porażka ze spadkowiczem

FUTSAL: Porażka ze spadkowiczem

fot.:

Drużyna WKS-u Śląsk Futsal Wrocław po dwóch wyjazdowych zwycięstwach przegrała w Gliwicach ze spadkowiczem z Ekstraklasy Sośnicą 3:5. Tym samym gospodarze wzięli rewanż za porażkę 1:6 w Pucharze Polski na początku tego roku.



 

Śląsk zagrał niezły mecz, miał przewagę, ale skuteczniejsi byli zawodnicy Sośnicy. Już w pierwszej minucie gola dla gospodarzy strzelił były reprezentant Polski Marcin Kiełpiński. Śląsk dążył do wyrównania, ale w 13. minucie kontratak Sośnicy ponownie zakończyła się golem Kiełpińskiego. W ostatniej akcji przed przerwą Dawid Witek uderzył z dystansu, piłka odbiła się jeszcze od obrońcy rywala i wpadła do siatki.

Na początku drugiej połowy Rakowiecki podwyższył wynik meczu na 3:1. Odpowiedź Śląska była błyskawiczna. Cardenas i Turkowyd w ciągu dwóch kolejnych minut doprowadzili do wyrównania. Śląsk miał sporą przewagę, ale nie wykorzystał kolejnych okazji. Niestety przy okazji wrocławianie często faulowali i wkrótce osiągnęli limit pięciu przewinień. Kolejne faule skutkowały przedłużonymi rzutami karnymi. Pierwszy strzał obronił bramkarz Śląska Herlin. Niestety kolejne próby były udane i w 38. i 39. minucie strzały Hyżego dały gospodarzom wygraną.


Skład Śląska: Herlin – Rojek, Matejko, Witek, Grochowski. Jajko, Turkowyd, Moen, Cardenas, Voronin, Lytvynenko, Bondarenko, Krawiec, Dec

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.