Jakim składem na ŁKS? Typujemy skład WKS-u
fot.: Rafał Sawicki
Do końca sezonu pozostały już tylko cztery finały. Śląsk po ostatniej porażce z Ruchem wypadł poza strefę medalową, ale różnica punktowa jest tak niewielka, że jeden mecz może odmienić tabelę. W sobotę podopieczni trenera Magiery zagrają w Łodzi z ŁKS-em, czyli ostatnią drużyną ligi. Jaką wyjściową jedenastkę proponuję na to spotkanie?
► Ideą tego cyklu jest pokazanie, jaki skład na mecz wybrałbym ja. Nie jest to zgadywanie lub prezentowanie, jaki skład wytypuje trener Jacek Magiera.
Tradycyjnie zerknijmy w szeregi kadry Śląska. Jak wygląda sytuacja przed najbliższym spotkaniem?
- Wykartkowany został Aleks Petkow, który tydzień temu obejrzał swój czwarty żółty kartonik w sezonie.
- Do kadry wraca Piotr Samiec-Talar. Skrzydłowego zabrakło w ostatnim meczu z powodu kartek.
- Do treningów wrócił Łukasz Bejger, który zmagał się z drobnym urazem.
BRAMKARZ
Wiosną Rafał Leszczyński wpuścił czternaście bramek i trzy razy zachował czyste konto. Troszeczkę gorszy bilans niż ten jesienny, ale i tak pozycja golkipera w Śląsku jest pewna do końca sezonu i nie wymaga żadnych roszad. Pytanie, z kim przyjdzie mu rywalizować w przyszłym sezonie? Prezes WKS-u zapowiedział już, że klub jest w trakcie finalizacji transferu nowego bramkarza.
OBRONA
Powrót do ustawienia z czwórką obrońców pod nieobecność Petkowa? Według mnie nie. Bułgara mógłby zastąpić Aleksander Paluszek, którego atutem jest gra głową, a może się ona przydać, chociażby przy stałych fragmentach gry. W składzie musi pojawić się też Łukasz Bejger (młodzieżowiec) i Simeon Petrow. Na bokach obrony Jehor Macenko, który wykazał się dużą determinacją tydzień temu i zdobył swoją premierową bramkę dla WKS-u oraz Martin Konczkowski
POMOC
Trochę zastanawiałem się, kogo postawić na środku pola, mając tylko dwa miejsca przy moim ustawieniu. Zwyciężyła opcja z Patrickiem Olsenem i Peterem Pokornym.
Co do skrzydłowych, naturalnym wyborem wydaje się dla mnie duet Nahuel&Samiec-Talar i właśnie ich wybrałem do gry od pierwszej minuty.
ATAK
Bramka i asysta w meczu z Ruchem Chorzów to dorobek Erika Exposito przeciwko Górnikowi. Hiszpan mógł skończyć z jeszcze lepszym wynikiem, ale w doliczonym czasie gry jego podania nie wykorzystał Patryk Klimala. Polak nie zagrał może złych zawodów, ale jednak skuteczność jest tą statystyką, z której rozliczamy snajperów. Z tego też powodu mecz z ŁKS-em rozpocząłbym z jednym napastnikiem, właśnie Exposito.
