Jakim składem na Wartę? Typujemy skład WKS-u
fot.: Rafał Sawicki
W sobotę piłkarze Śląska powalczą o drugie zwycięstwo w rundzie wiosennej. Wrocławianie tydzień temu zremisowali z Piastem Gliwice, a wynik ten odebrano jako niedosyt. Jaka jedenastka powinna powalczyć o komplet oczek na własnym terenie?
► Ideą tego cyklu jest pokazanie, jaki skład na mecz wybrałbym ja. Nie jest to zgadywanie lub prezentowanie, jaki skład wytypuje trener Jacek Magiera.
Tradycyjnie zerknijmy w szeregi kadry Śląska. Jak wygląda sytuacja przed najbliższym spotkaniem?
BRAMKARZ
Dziesięć czystych kont i 20 straconych goli w 25 meczach - to dorobek Rafała Leszczyńskiego w obecnym sezonie. Golkiperowi Śląska wiosną dwukrotnie udało się nie wpuścić ani jednej bramki (w spotkaniach z Lechem i Puszczą). Sztuka ta nie udała się tydzień temu przeciwko gliwiczanom, ale 31-latek od początku sezonu jest pewniakiem między słupkami.
OBRONA
Wrocławianie bez młodzieżowca od pierwszej minuty? Lekki spadek formy u Łukasza Bejgera został zauważony również przez trenera Jacka Magierę, który po meczu z Piastem, tak mówił na temat środkowego obrońcy:
- Cały sztab i ja wymagamy oraz oczekujemy więcej gry w pojedynkach. To jest świetny zawodnik, który dobrze porusza się na boisku. Musi wygrywać więcej pojedynków, jeśli chce grać na poziomie europejskim. W przerwie mieliśmy najwięcej uwag o przegrywane bezpośrednie pojedynki z Piastem Gliwice
W związku z tym postawiłbym na grę trójką stoperów - Petkow&Petrow&Paluszek. Jeśli trójka z tyłu, potrzeba również wahadłowych i tutaj widziałbym Jehora Macenkę oraz Nahuela Leivę, który został pochwalony przez 47-szkoleniowca po ostatnim ligowym spotkaniu.
POMOC
Tydzień temu na ławce rezerwowych usiadł Petr Schwarz, który w drugiej części spotkania wyprowadził Trójkolorowych na prowadzenie. Czech dał sygnał, by dać mu szansę od początku, a w Gliwicach nie zachwycił Alen Mustafić, więc obaj piłkarze zamieniają się miejscami w mojej jedenastce. Na "szóstce niezawodny Peter Pokorny, a obok Schwarza - Patrick Olsen
ATAK
W drugiej połowie w meczu z Piastem mogliśmy oglądać Klimalę oraz Exposito, którzy wzajemnie wymieniali się pozycjami w zależności od ataku i obrony. Manewr ten nie wyglądał w Gliwicach źle i z chęcią zobaczyłbym go ponownie. Cieszy również fakt przełamania Erika Exposito, który strzelił swoją pierwszą bramkę w 2024 roku. Mam nadzieję, że podobne obrazki będziemy mogli zobaczyć już w sobotę z udziałem polskiego snajpera.
