Leszczyński: Zwycięstwa budują naszą pewność siebie
fot.: slaskwroclaw.pl
Rafał Leszczyński rozegrał w środę swój trzeci mecz z rzędu w barwach Śląska Wrocław. Co miał do powiedzenia po wygranej z Lechem Poznań (3:1) w 1/16 finału Pucharu Polski?
Jak skomentujesz na gorąco wygraną z Lechem w Pucharze Polski?
Ciężko tak szybko cokolwiek powiedzieć. Na pewno jest duża radość w zespole, że udało nam się drugi raz w tym sezonie wygrać w Poznaniu, co nie jest łatwe. Lech na początku był w kryzysie, teraz już się otrząsnęli, więc to bardzo wartościowe zwycięstwo. Buduję to naszą pewność siebie w zespole i życzylibyśmy sobie, aby w kolejnych meczach było podobnie
Rozegrałeś na pewno udane spotkanie. Kilkukrotnie uchroniłeś zespół przed stratą kolejnej bramki.
Bramkarz jest po to, by starać się bronić, więc robiłem co mogłem. Wiadomo, że na pewno jakieś tam błędy były, ale taka jest piłka i zdarzają się takie sytuacje na tej pozycji, ale cieszę się, że ostatecznie udało nam się wygrać i pomogłem zespołowi w tym.
Jak ze swojej perspektywy oceniasz straconą bramkę? Mogłeś szybciej wyjść do tej piłki i zablokować wyjście Sousy?
Nie oglądałem jeszcze tej sytuacji. Wydaje mi się, że ta piłka była bardzo dobrze dośrodkowana, szczerze mówiąc, to nie zauważyłem w tej całej akcji Sousy, pojawił się gdzieś z drugiej linii i ciosem karate zameldował się i zdobył gola. Uprzedził mnie, więc ostatecznie można w jakiś tam sposób mnie obwinić za tę bramkę, ale na szczęście jako cały zespół zapracowaliśmy na to, by wygrać mecz.
Masz bardzo dobre wejście do pierwszej drużyny. Wygląda na to, że to Ty pozostaniesz numerem jeden w bramce do końca rundy.
Na mojej pozycji jest jak u sapera. Nie skupiam się na tym, co będzie za miesiąc lub dwa, tylko na tym, by wyjść na każdy mecz jak najlepiej skoncentrowanym i dawać zespołowi tyle, ile potrafię i mam nadzieję, że tak będzie po prostu.
