Magiera: Chcemy grać po swojemu

15.04.2021 (13:59) | Jakub Luberda
uploads/images/2021/4/magic_606708759c9e1.jpg

fot.: youtube.com/slaskwroclaw

Konferencja prasowa z udziałem trenera Jacka Magiery przed meczem z Górnikiem w Zabrzu.



 

Śląsk ostatni raz wygrał w Zabrzu w 2011 roku. Przykłada pan do tego typu statystyk wagę?

Nie, nie przykładam żadnej wagi do tego typu statystyk. Prawdę mówiąc, nie ma to dla mnie żadnego znaczenia. Przygotowujemy się do takich spotkań w taki sam sposób według opracowanego planu, który mamy. Tutaj się nic nie zmienia.

Górnik swój mecz rozgrywał w poniedziałek, więc miał mniej czasu do przygotowania się do piątkowego pojedynku. Czy to może mieć jakieś znaczenie?

Uważam, że nie ma to żadnego znaczenia, że jeden zespół grał w sobotę, a drugi w poniedziałek. Na poziomie zawodowym to nie powinno być żadnym kłopotem.

Powstrzymanie Jesusa Jimeneza będzie kluczem do zachowania czystego konta w Zabrzu. Czy to duże uproszczenie?

Jest to duże uproszczenie. Nie możemy powiedzieć, że siła napędowa Górnika to tylko jeden zawodnik. Zawsze trzeba zwracać uwagę na każdego piłkarza, który występuje po drugiej stronie. Natomiast my przede wszystkim patrzymy na siebie. Chcemy przygotować się do tego spotkania w sposób bardzo dobry i być drużyną, która powalczy o zwycięstwo, patrząc na każdego zawodnika Górnika Zabrze, traktując go bardzo poważnie, natomiast będąc pewnym siebie i zdecydowanym w swoich działaniach na boisku.

Czy Israel Puerto będzie chociaż w meczowej dwudziestce w Zabrzu?

Israel Puerto jest gotowy do gry i jest w dwudziestce meczowej do gry w Zabrzu.

Jak długo potrwa jeszcze absencja Macieja Wilusza, którego od przyjścia do Śląska nie mieliśmy jeszcze okazji zobaczyć na boisku?

Maciej Wilusz wczoraj był już na intensywnym treningu biegowym. Od poniedziałku wchodzi na intensywny trening z piłkami. To pozwoli nam określić, kiedy zawodnik będzie gotowy, aby trenować z całym zespołem. Liczę na to, że Maciej Wilusz będzie do mojej dyspozycji i w tym sezonie zagra na poziomie ekstraklasy.

Czy istnieje u pana ustalona hierarchia wśród bramkarzy? Czy jeżeli Putnocky będzie zdrowy i normalnej formie, to z założenia powinien też wrócić do bramki?

Nie ma w tej chwili o czym rozmawiać, o czym dyskutować. Matus Putnocky jest kontuzjowany i przez jeszcze kilkanaście dni nie będzie brał udziału w treningach. Na dziś mam do dyspozycji Michała Szromnika, Bartłomieja Frasika i dwóch młodych bramkarzy, którzy trenują z zespołem. Na tę chwilę nie będziemy rozmawiać o rywalizacji w bramce jeżeli chodzi o Matusa i Michała. Michał broni, jesteśmy zadowoleni, ma być gotowy, tak jak każdy zawodnik Śląska Wrocław.

Górnik Zabrze w tym roku odniósł tylko dwa zwycięstwa, ale dokładnie tyle samo wygranych ma też Śląsk. Kto będzie faworytem tego spotkania?

Nie patrzę na to, czy Górnik wygrał dwa mecze i Śląsk podobnie. Statystyki są oczywiście bardzo ważne. Ja chcę się skoncentrować na tym, co zrobiliśmy i jak pracujemy od 22 marca. Na to mamy wpływ. Kto będzie faworytem tego spotkania, też nie będę mówił. Koncentrujemy się na swojej grze, chcemy utrzymać intensywność meczu, chcemy grać po swojemu, patrzeć na siebie i być zespołem, który się cieszy grą w Zabrzu.

Czy słabsza druga połowa w meczu z Lechią Gdańsk wynikała z problemów kondycyjnych? Generalnie jak pan ocenia formę fizyczną zespołu?

W drugim dniu pracy w Śląsku przeprowadziliśmy badania wydolnościowe, które pozwoliły nam uzyskać wiedzę na temat zawodników. Znamy średnią prędkość zespołu, znamy średnią prędkość progu tlenowego i beztlenowego. Znamy także czas restytucji, która jest bardzo ważna w pracy piłkarzy nożnych. To pozwoliło nam opracować plan na to, w jaki sposób będziemy pracować do końca sezonu. Wiemy, jakie są wymagania co do biegania na poziomie ekstraklasy, ale wiemy też, jakie są wymagania na poziomie europejskim. Do tego chcemy dążyć. Pracujemy nad tym, aby intensywność wzrastała i żeby Śląsk był w stanie grać intensywnie przez 90 minut.

Przed nami mecze co kilka dni. Jakie są plany na mikrocykl w krótkich przerwach między spotkaniami?

Przede wszystkim duża intensywność w meczach i regeneracja po meczach. Przygotowanie każdego zawodnika do tego, aby był maksymalnie gotowy w tych spotkaniach. To jest najistotniejsze. Dużo pracy, jeżeli chodzi o boisko i sprawy związane czysto z piłkami już nie będzie. Będzie więcej analiz, rozmów indywidualnych i odprawy taktyczne, które pozwolą nam wejść na wyższy poziom. Mecz, intensywność, regeneracja, to jest najistotniejsza teraz działka, którą trzeba się zająć.

Czy Konrad Poprawa, radząc sobie znakomicie z Flavio Paixao, zapewnił sobie przedłużenie umowy?

Na temat spraw kontraktowych chciałbym, i tak ustaliliśmy, aby pytania kierować do dyrektora sportowego Dariusza Sztylki, także każde takie zapytanie proszę kierować do dyrektora.

ZOBACZ też: Rywal pod lupą eksperta: Górnik Zabrze