Miesiąc przerwy Janasika

Miesiąc przerwy Janasika

fot.:

Kontuzjowany w czwartkowym meczu przeciwko Hapoelowi Beer Szewa (0:4) obrońca Śląska po powrocie do kraju przeszedł szczegółowe badania. Na szczęście nie spełnił się najczarniejszy scenariusz.



 

Po fatalnych pierwszych minutach rewanżowego meczu 3. rundy kwalifikacji Ligi Konferencji Europy to Patryk Janasik był piłkarzem Śląska, który stwarzał największe niebezpieczeństwo pod bramką Hapoelu Beer Szewa. Jego postawę doceniliśmy w artykule z cyklu „plusy i minusy”, który możecie sobie przypomnieć TUTAJ, a teraz można już tylko gdybać, jak potoczyłyby się losy wrocławian w dwumeczu z Izraelczykami, gdyby nie przykra sytuacja z pierwszej części spotkania w Petach Tikwie. Janasik w 24. minucie został zniesiony z boiska na noszach, a na pomeczowej konferencji prasowej trener Jacek Magiera zapowiadał, że w oficjalny komunikat medyczny w sprawie obrońcy Śląska to kwestia godzin.

Wiadomo już, że Janasik nie doznał uszkodzenia więzadeł stawu kolanowego, choć jego pierwsza reakcja wskazywała, że właśnie taki scenariusz jest najbardziej prawdopodobny. Diagnoza to kontuzja mięśniowa, która eliminuje byłego zawodnika Odry Opole z treningów na najbliższe cztery tygodnie. Wypadnięcie Janasika to spory problem dla trenera Jacka Magiery, bo w proponowanym przez niego systemie z tercetem stoperów i wahadłowymi, kontuzjowany obrońca odgrywał bardzo ważną rolę. Dla 24-latka to natomiast powrót złych wspomnień sprzed roku, gdy właśnie przez kontuzje praktycznie stracił całą rundę jesienną. W obecnym sezonie Janasik zagrał w sześciu meczach Śląska, za każdym razem w kwalifikacjach Ligi Konferencji Europy.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.