Plusy i minusy po meczu z Pogonią

Plusy i minusy po meczu z Pogonią

fot.:

Wrocławianie zakończyli sezon w I lidze bezbramkowym remisem z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Jakie są plusy i minusy po ostatnim starciu w tej kampanii?



 

Zakończyli na „zero z tyłu”.

Przez większość sezonu, a szczególnie w rundzie jesiennej Trójkolorowi mieli ogromne problemy w grze defensywnej. Tracili mnóstwo goli, zachowując przez całą jesień zaledwie jedno czyste konto. Po przerwie w rozgrywkach obrona WKS-u wyraźnie zmieniła swoje oblicze i zakończyła kampanię z łączną ilością sześciu spotkań zagranych na „zero z tyłu”. Ostatnie z nich przyszło właśnie w ostatniej kolejce, w starciu z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Zawodnicy trenera Simundzy zagrali bardzo pewnie i nie pozwolili rywalowi zagrażać swojej bramce. Taka postawa „z tyłu” może przyprawiać o optymizm, związany z powrotem do Ekstraklasy. Niewątpliwie stabilizacja będzie kluczowa do tego, by pozostać w elicie jak najdłużej i odnosić w niej sukcesy.

Świetna frekwencja na zakończenie sezonu.

Kolejnym plusem są kibicie, którzy byli ze Śląskiem przez całą kampanię i w niesamowitej ilości stawili się na niedzielnym starciu, by pożegnać I ligę i z radością przywitać Ekstraklasę. Dokładnie 31 119 fanów pojawiło się na Trybunach Tarczyński Areny w 34. kolejce. Taka frekwencja cieszy i pokazuje, że wielu sympatyków jest ze Śląskiem na dobre i na złe. Pozostaje wierzyć, że takie obrazki, jak te na zakończenie sezonu na zapleczu elity, będą stałym punktem w przyszłej kampanii, a „moda na Śląsk” wróci do stolicy Dolnego Śląska na stałe.


Zabrakło konkretów w ofensywie.

Niewątpliwie było to spotkanie dla koneserów, ale ze względu na pewny awans na kolejkę przed końcem, nikt o to większych pretensji mieć nie będzie. Wyraźnie zabrakło konkretów ofensywnych, które mogłyby porwać wrocławską publiczność. Oczywiście jedna bramka padła, ale z ewidentnego spalonego. Mimo wszystko najważniejszy cel został zrealizowany, więc nikt we Wrocławiu przez końcowy rezultat płakać nie będzie.

Dziękujemy kapitanie!

Wydarzeniem meczu nie może być nic innego, jak pożegnanie Petra Schwarza, który zdecydował się zakończyć karierę. Zrobił to w Śląsku, dla którego rozegrał 129 spotkań i świętował między innymi tytuł wicemistrza Polski. Czech po wydarzeniach sprzed ponad roku, gdzie wylądował w szpitalu ze względu na pęknięcie nerki, wrócił tylko na niedzielne spotkanie, by symbolicznie rozegrać kilka minut i pożegnać się z wrocławską publicznością. Został pożegnany, jak na kapitana przystało. Czeski pomocnik w Trójkowych barwach zanotował 14 trafień i dołoży do tego 17 asyst. O całym pożegnaniu, więcej możecie przeczytać tutaj.

Jan Feliszek

Autor

Jan Feliszek

Wrocławianin, kibic Śląska Wrocław i Liverpoolu. Pasjonat wielu dyscyplin sportowych - czynnie trenujący piłkę ręczną.

Z redakcją związany od września 2023 roku, gdzie rozpoczęła się moja przygoda z dziennikarstwem sportowym.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.