PNK: Wielka Sobota przy Oporowskiej. Śląsk rozbił Stomilanki 6:1

PNK: Wielka Sobota przy Oporowskiej. Śląsk rozbił Stomilanki 6:1

fot.:

Piłkarki Śląska Wrocław długo musiały rozbijać defensywę Stomilanek Olsztyn, a pod koniec pierwszej połowy same na moment skomplikowały sobie sytuację. Po zmianie stron odpowiedziały jednak w imponującym stylu i zamieniły wyrównane spotkanie w efektowny pokaz siły.



 

Dużo pressingu, mało konkretów

Sobotnie spotkanie zaczęło się dokładnie tak, jak można było się spodziewać po dotychczasowej historii tej pary. Wrocławianki, które przed pierwszym gwizdkiem pozostawały niepokonane w starciach ze Stomilankami, od początku zamknęły rywalki głęboko na ich połowie. Już po pierwszym podaniu Białoszewskiej było widać, że Śląsk chce narzucić wysokie tempo i agresywny pressing.

Przez długie minuty zawodniczki z Olsztyna miały ogromny problem, by w ogóle wydostać się spod własnego pola karnego. Samo posiadanie piłki nie przekładało się jednak na klarowne okazje. Gra długo opierała się na odbiorach, stratach i walce o drugie piłki, a pierwszym godnym odnotowania momentem był rzut wolny po ostrym faulu na Paulinie Guzik. Sama poszkodowana podeszła do stałego fragmentu, lecz jej dośrodkowanie okazało się zbyt mocne.

Z czasem Śląsk zaczął dochodzić do groźniejszych sytuacji. Najpierw Piksa błysnęła świetnym dryblingiem na lewej stronie i uruchomiła Ziembę, ale tej przy drugim kontakcie z piłką futbolówka odskoczyła zbyt daleko. Chwilę później sprzed pola karnego huknęła Natalia Sitarz i tylko interwencja bramkarki oraz słupek uratowały Stomilanki przed stratą gola. W międzyczasie przyjezdne oddały wprawdzie pierwszy strzał, jednak po próbie Kim, Hanna Wieczerzak mogła zachować spokój.

Ostrzeżenie z Olsztyna i szybka odpowiedź

Im bliżej było przerwy, tym więcej zaczęło dziać się pod obiema bramkami. Najpierw Wieczerzak popisała się kapitalną, instynktowną interwencją po groźnym strzale z pola karnego. Za moment Śląsk sam sprokurował sobie kłopoty. Po akcji lewą stroną piłka trafiła w rękę Żurek tuż przed „szesnastką”, a chwilę później Stomilanki uderzyły już z gry. Z prawej strony ruszyła Duchnowska, Wieczerzak próbowała skrócić kąt, lecz rywalka idealnym lobem otworzyła wynik.

To nie był zresztą koniec problemów wrocławianek, bo niemal natychmiast strata w środku pola mogła skończyć się drugim ciosem. Duchnowska ponownie znalazła się oko w oko z bramkarką Śląska, ale tym razem pomyliła się przy wykończeniu. Gospodynie odpowiedziały błyskawicznie. Jeszcze przed przerwą Kinga Wyrwas świetnie dograła z prawej strony, a Ziemba z najbliższej odległości doprowadziła do wyrównania.

W końcówce pierwszej połowy Śląsk jeszcze długo krążył z piłką wokół pola karnego rywalek. Wrocławianki cierpliwie wymieniały podania, aż w końcu na strzał zdecydowała się Piórkowska, lecz jej uderzenie nie sprawiło większych problemów bramkarce. Do szatni oba zespoły schodziły więc przy wyniku 1:1.

Po przerwie grał już tylko Śląsk

Po wznowieniu gry wrocławianki bardzo szybko pokazały, że remis ich nie satysfakcjonuje. Najpierw po podaniu Białoszewskiej z dystansu próbowała Martyna Buś, a za chwilę kapitalny rajd od własnej połowy przeprowadziła Wyrwas. Jej dośrodkowanie przecięło linię obrony Stomilanek, ale Białoszewska z bliska nie zdołała zamknąć akcji.

To, co nie udało się wtedy, przyszło niedługo później. Buś znów spróbowała szczęścia z dystansu, bramkarka sparowała piłkę na poprzeczkę, futbolówka odbiła się jeszcze od jej pleców i spadła pod nogi Białoszewskiej, która miała już przed sobą pustą bramkę. Od tego momentu inicjatywa całkowicie należała do Śląska. Swojej szansy ponownie szukała Sitarz, lecz po mocnym strzale trafiła wprost w bramkarkę.

Po godzinie gry przewaga gospodyń zaczęła przekładać się także na kolejne gole. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego wydawało się, że piłka zaraz wyląduje w rękach bramkarki, jednak czujna Wyrwas wepchnęła ją do siatki i podwyższyła na 3:1. Zawodniczki z Olsztyna wyraźnie siadły, a Śląsk z każdą akcją rozkręcał się coraz mocniej. Dobrym prostopadłym podaniem popisała się jeszcze Karolina Gec, lecz Wojdyłę uprzedziła golkiperka.

Prawdziwy festiwal zaczął się w końcówce. Najpierw Wyrwas dostała piłkę w polu karnym, obróciła się z rywalką na plecach i po strzale w lewy dolny róg, jeszcze z drobnym rykoszetem, skompletowała dublet. Chwilę potem ta sama zawodniczka dołożyła trzeciego gola. Tym razem po kontrze lewą stroną Wojdyła idealnie wypuściła ją na sytuację sam na sam, a Wyrwas płaskim uderzeniem przypieczętowała hat-tricka.

Na tym Śląsk nie zamierzał poprzestać. W 85. minucie Karolina Gec zamknęła dośrodkowanie z rzutu wolnego i ustaliła wynik na 6:1. Tuż przed ostatnim gwizdkiem bliska trafienia była jeszcze Wojdyła, ale przy wyjściu sam na sam za mocno wypuściła sobie piłkę.

Jeszcze rok temu, w najbardziej emocjonującym starciu tych drużyn, Kinga Wyrwas i Karolina Gec odwracały losy meczu dopiero w samej końcówce. Tym razem ten duet znów odegrał ważną rolę, ale Śląsk nie potrzebował żadnego cudu w doliczonym czasie. Po przerwie wrocławianki po prostu zmiotły Stomilanki z boiska i urządziły rywalkom prawdziwie wielkosobotnie lanie.


Śląsk Wrocław – Stomilanki Olsztyn 6:1 (1:1)

Ziemba 39', Białoszewska 52', K.Wyrwas 65',81',82', Gec 85' - Duchnowska 37'

Śląsk: Wieczerzak – Piórkowska, Gec, Ziemba (Jędrzejewska 60’), Żurek, Piksa (Buś 45’), Sitarz (Musiałowska 75’), Sokołowska, Białoszewska (Wojdyła 60’), Guzik, Wyrwas

Stomilanki: Krzemińska – Duchnowska, Misztal, Turowska, Kim, Milewska, Kędzia, Roy, Kizaki, Kulig (Arthur 57’), Taranowska

Żółte kartki: Milewska

Sędziowała: Angelika Gębka

Adam Paliszek-Saładyga

Autor

Adam Paliszek-Saładyga

Pochodzę z Oleśnicy. Na co dzień zajmuję się optymalizacją oraz analizą danych, w tym również danych piłkarskich. Poza analizami, które możecie przeczytać na Śląsknecie, jestem związany z piłką kobiecą w strukturach Śląska Wrocław. Ze Śląsknetem współpracuję od lipca 2025 roku, a samemu Śląskowi kibicuję od małolata.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.