Rzuchowski: Nastawiliśmy się, że będzie to dla nas bardzo ważny mecz
fot.: Mateusz Porzucek
Mecz 1/8 finału Pucharu Polski pomiędzy Sandecją Nowy Sącz a Śląskiem Wrocław zostanie rozstrzygnięte dopiero 17 listopada, ale tuż po końcowym gwizdku sędziego udało nam się porozmawiać z Michałem Rzuchowskim na temat przebiegu spotkania.
Na samym początku musimy zapytać o konkurs rzutów karnych i tego, co wydarzyło się w trakcie ich wykonywania. Jak to wyglądało z perspektywy zespołu?
Mecz został przez nas wygrany, a dlaczego rywal zszedł z boiska? Nie wiem. Wydaje mi się, że okrzyki z trybun zawsze są, a na większych stadionach są one zdecydowanie głośniejsze i słyszy się różne rzeczy, ale to nie moja sprawa. Najważniejsze, że wygraliśmy.
W niedzielę pierwszy raz od 15 października pojawiłeś się na boisku i przeciwko Miedzi zaprezentowałeś się z dobrej strony. Dziś trener dał ci szansę od pierwszej minuty i wychodzi na to, że wykorzystałeś ją. Zgadzasz się z tym?
Trochę tak, ale nadal uważam, że jestem daleki od takiej dyspozycji jakiej bym od siebie oczekiwał, ale cieszę się, że każda minuta pozwala mi nabierać pewności siebie, a obok mentalności jest to najważniejsze w piłce, przygotowanie motoryczne z biegiem czasu i kolejnych meczów przychodzi samo, ale potrzebuję jeszcze czasu. Szkoda, że ta runda już się kończy, niestety taki los, że miałem te problemy zdrowotne i z jednej kontuzji wpadałem w kolejną, ale mam nadzieję, że będzie już tylko lepiej.
Po raz kolejny macie problem z grą z drużynami, które piłkarsko są na podobnym lub niższym do was poziomie. Rozmawiacie o tym w szatni? Z czego to wynika?
Ja i Polacy, którzy trochę znają to nasze krajowe podwórko, nastawiliśmy się, że będzie to dla nas bardzo ważny mecz. Nie ma co ukrywać, ale chłopaki zza granicy rzadziej mieli okazję zagrać na takich boiskach jak w Niepołomicach. Wiadomo, czasami takie mecze jak ten są cięższe niż z zespołami na równym poziomie ekstraklasowym, ale najważniejsze jest to, czy gra się dalej i z tego się cieszymy. W niedzielę mamy bardzo ważny mecz dla klubu i kibiców, ale i dla nas, bo mecze z Legią Warszawa są często bardzo ciekawe.
