Śląsk będzie musiał poradzić sobie bez Mokrzyckiego. Kto może go zastąpić?
fot.: Paweł Kot
Śląsk Wrocław w poniedziałek stanie przed szansą na bezpośredni awans do Ekstraklasy. Jednak przeciwko Łódzkiemu Klubowi Sportowemu Ante Simundza najprawdopodobniej nie będzie mógł skorzystać z Michała Mokrzyckiego, jednego z czołowych graczy Wojskowych w tej rundzie. Kto może zastąpić 28-latka? Na końcu poznacie również naszą propozycję wyjściowej jedenastki na mecz z ŁKS-em.
To może być idealne zakończenie 32. kolejki I ligi. Po wczorajszej porażce Wieczystej Kraków z Miedzią Legnica (0:1), Śląsk Wrocław może w poniedziałek zagwarantować sobie awans do Ekstraklasy. Stanie się tak, jeśli Wojskowi zainkasują trzy punkty przeciwko ŁKS-owi Łódź. Starcie obu zespołów zapowiada się na bardzo pasjonujące, bo podopieczni trenera Szoki w pięciu ostatnich meczach przegrali tylko raz i są w bardzo dobrej formie, podobnie jak Wrocławianie, którzy ostatni raz gorycz porażki musieli przełknąć 14 lutego.
Zobaczmy, jak wygląda sytuacja kadrowa Trójkolorowych przed meczem?
Patryk Sokołowski trenuje (nie zawsze z zespołem), ale jak powiedział Ante Simundza, piłkarz potrzebuje jeszcze trochę czasu. Przeciwko ŁKS-owi na pewno nie zagra.
Marc Llinares wrócił do ćwiczeń z drużyną i jeśli wszystko pójdzie dobrze, znajdzie się w kadrze meczowej.
Śląsk w spotkaniu z Łódzkim Klubem Sportowym najprawdopodobniej nie będzie mógł skorzystać też z Michała Mokrzyckiego. To efekt możliwego odszkodowania, które zawodnik musiałby wypłacić swojemu byłemu klubowi, z którego trafił do Wrocławia, gdyby zagrał w tym meczu. O szczegółach pisaliśmy TUTAJ.
Kto mógłby zastąpić Michała Mokrzyckiego? Na konferencji padły trzy nazwiska
- Na ten moment nie sądzę, że będzie mógł zagrać - mówił Ante Simundza na przedmeczowej konferencji prasowej, pytany o Michała Mokrzyckiego. Brak 28-latka może być w poniedziałek zauważalny, bo to zawodnik, który od początku rundy prezentuje wysoki poziom i jest jednym z najważniejszych piłkarzy obecnego Śląska - gol i cztery asysty w 10 spotkaniach.
Nieobecność jednego gracza to zawsze szansa dla drugiego. Kto w takim razie mógłby zastąpić Mokrzyckiego w środku pola? Podczas konferencji prasowej szkoleniowiec WKS-u wymienił tu trzy nazwiska:
Dorian Markowski (rocznik 2007)
Oskar Wojtczak (2004)
Adam Ciućka (2008)
Cała trójka w obecnym sezonie I ligi zaliczyła 103 minuty, ale mecz z ŁKS-em najprawdopodobniej będzie szansą właśnie dla któregoś z nich.
Jakim składem na ŁKS?
W teorii zwycięskiego składu się nie zmienia, ale w przypadku poniedziałkowego meczu my akurat dokonalibyśmy dwóch korekt, w tym oczywiście jednej wymuszonej, o której pisaliśmy wyżej. Za Mokrzyckiego w środku pola stawiamy na Oskara Wojtczaka, który na poziomie drugiej drużyny Śląska jest bardzo doświadczonym piłkarzem (81 spotkań). Do tego 21-latek w spotkaniach z Górnikiem Łęczna oraz Polonią Warszawa wchodził na boisko właśnie za zawodnika ze środka pola. Drugą zmianą jest powrót do wyjściowej jedenastki Lamine Ba. Oczywiście w ostatnim meczu Mauretańczyka (pauzującego za żółte kartki) dobrze zastąpił Marko Dijaković, ale Ba to filar defensywy Trójkolorowych w rundzie wiosennej i gdy jest tylko zdrowy i gotowy do gry, powinien wystąpić.
- Jestem zadowolony z tego, co pokazał Dijaković. To ważne, że zawodnik, który dostaje szansę w wyjściowej jedenastce, potrafi to wykorzystać. Zawsze podchodzi do wszystkiego profesjonalnie i to jest to, czego oczekuje od zawodników, którzy często są na ławce rezerwowej. Z pewnością wywiera presję na zawodników, którzy wychodzą w pierwszym składzie
- powiedział Ante Simundza pytany o Dijakovicia.
Naszą propozycję całej wyjściowej jedenastki znajdziecie na poniższej grafice. W komentarzach dajcie znać, jak wyglądałby wasz skład.
