Śląsk II Wrocław – Ślęza Wrocław. Co warto wiedzieć przed meczem?
fot.: Paweł Kot
Za drugą drużyną Śląska ciężkie momenty przygotowań do kolejnego sezonu II ligi. Zostaną one spuentowane ostatnim sparingiem, w którym rywalem będzie zespół zza miedzy, grający na co dzień na czwartym szczeblu rozgrywkowym. Na co warto zwrócić uwagę przed tym meczem?
Ślęza Wrocław ubiegły sezon w trzeciej grupie III ligi zakończyła tuż za rezerwami Zagłębia Lubin, które ostatecznie awansowały na szczebel centralny. Różnica między zespołami wyniosła 8 punktów.
Dla podopiecznych Grzegorza Kowalskiego (12. sezon z rzędu w zespole) starcie ze Śląskiem II Wrocław będzie pierwszym sparingiem podczas letnich przygotowań, które zawodnicy Ślęzy rozpoczęli w poniedziałek, 4 lipca.
Do końca miesiąca założony w 1945r. klub rozegra jeszcze 3 mecze kontrolne, w których rywalami będą Polonia Nysa (16 lipca), Miedź II Legnica (23 lipca) i Pogoń II Szczecin (30 lipca).
Zawodnicy Krzysztofa Wołczka sobotnim meczem zamkną z kolei okres letnich przygotowań do sezonu, który rozpoczął się testami i badaniami 22 czerwca. Do tej pory wrocławianom udało się rozegrać 3 sparingi.
W pierwszym, z GKS-em Jastrzębie, Śląsk zwyciężył 1:0 po bramce włączonego pod koniec poprzedniego sezonu do kadry rezerw 17-letniego Miłosza Kurowskiego. Drugi test-mecz to już popis Szymona Krocza, chcącego odkupić się po nieudanym wypożyczeniu do Górnika Polkowice. Pomocnik z Ząbkowic Śląskich dubletem zdobytym w ostatnich pięciu minutach regulaminowego czasu gry odwrócił losy meczu, a tym samym wynik, na 2:1.
Ostatnie z tercetu spotkań testowych to już jednak jednostronna przewaga rywali. Wrocławianie zmierzyli się bowiem z rywalem, z którym na co dzień rywalizują w drugoligowych rozgrywkach, KKS-em Kalisz. Zespół Bartosza Tarachulskiego okazał się lepszy, a wszystkie 3 gole padły w nieco ponad kwadrans po gwizdku na drugą połowę meczu. Katami okazali się Michał Borecki, Nestor Gordillo i Kamil Koczy (relacja TUTAJ).
W tych meczach nie wystąpili już Bartosz Boruń, Mariusz Idzik i Filip Olejniczak, którzy pożegnali się z drugą drużyną WKS-u. Ten ostatni kilka dni temu podpisał umowę z czwartoligową Baryczą Sułów, a w przeszłości występował także w drużynie sobotniego rywala wrocławian. Na testach w FK Pardubice był także Grzegorz Kotowicz, ale ostatecznie nadal pozostaje w kadrze Śląska.
Ślęza ma za sobą ciekawe przetarcie w minionych rozgrywkach o Puchar Polski. W 1/16 finału „Pucharu Tysiąca Drużyn”, jak nazywany jest ten turniej, wrocławski zespół trafił na Górnika Zabrze. 14-krotny mistrz Polski okazał się jednak za mocny i wygrał 2:0 dzięki bramkom Vamary Sanogo oraz Davida Tosevskiego, których na próżno teraz szukać w Zabrzu.
Rezerwy Śląska w drabince pucharowej trafiły już w pierwszej rundzie na Zagłębie Lubin, a w iście derbowej atmosferze przy ulicy Oporowskiej podopieczni Krzysztofa Wołczka przegrali wtedy 0:3 po golach Patryka Szysza, Tomasa Zajicia i Karola Podlińskiego.
Co ciekawe, jeszcze w sezonie 2020/21 w zespole Ślęzy występował Michał Bołdyn, czyli syn obecnego trenera bramkarzy pierwszej drużyny Śląska, Mariusza. 21-latek rozegrał jedno ligowe spotkanie, w którym wrocławski klub zremisował 1:1 z rezerwami Zagłębia Lubin.
Rezerwy Śląska na Ślęzę zamienił na wiosnę Maksymilian Trepczyński, który w sezonie 2020/21 wystąpił w 4 drugoligowych spotkaniach. W nowych barwach było ich zdecydowanie więcej, bowiem urodzony w 2002r. obrońca dostał aż 11 szans od trenera Kowalskiego.
Nieco ponad 2 lata temu miał miejsce finał okręgowego Pucharu Polski, w którym doszło do derbów stolicy Dolnego Śląska. Ostatecznie lepsza okazała się Ślęza, która pokonała rezerwy Śląska (3:0) występujące wtedy na poziomie III ligi. Zespoły te spotkały się jeszcze właśnie w rozgrywkach ligowych (w rundzie jesiennej), a górą znów byli rywale Śląska II Wrocław, którzy wygrali 3:1. Co ciekawe, ostatnią bramkę zdobył w tym meczu Szymon Lewkot, który wtedy występował jeszcze na pozycji napastnika po drugiej stronie barykady. Wiosną rozgrywki zostały przerwane z powodu pandemii, a szczęście uśmiechnęło się wtedy do WKS-u, którego rezerwy pierwszy raz w historii awansowały na szczebel centralny.
Rezerwy Śląska nowy sezon II ligi zainaugurują 16 lipca o godzinie 18:00 w Stężycy, czyli na terenie, na którym przegrały w rundzie wiosennej poprzedniej edycji 2:4. Z kolei na pierwszy mecz przy Oporowskiej kibice będą musieli poczekać jeszcze tydzień, bowiem 23 lipca o godzinie 13:00 do Wrocławia zawita tegoroczny beniaminek Kotwica Kołobrzeg.
Śląsk II Wrocław – Ślęza Wrocław, 9 lipca, sobota, godz. 12:00, stadion przy ulicy Oporowskiej we Wrocławiu