Statystyki nie kłamią: Bruk-Bet Termalica Nieciecza

Statystyki nie kłamią: Bruk-Bet Termalica Nieciecza

fot.:

Ekstraklasowa historia spotkań z Bruk-Betem Termaliką, szczególnie w Niecieczy, wcale nie jest dla Śląska Wrocław tak przyjemna, jak mogłoby się wydawać. Przed sobotnią konfrontacją w gminie Żabno, w tle są również bardzo świeże i bolesne dla zielono-biało-czerwonych wspomnienia z Pucharu Polski.



 

W czterech meczach Bruk-Betu ze Śląskiem w Niecieczy gole zawsze strzelały oba zespoły, a połowa z nich zakończyła się wygraną gości. Wrocławianie jeśli już wygrywają w maleńkiej podtarnowskiej wsi, to w stosunku 2:1 (tak kończyły się ich wizyty w marcu 2017 i kwietniu 2018 roku). W pozostałych spotkaniach obu drużyn na terenie Słoników odnotowaliśmy remis 1:1 oraz wygraną gospodarzy 2:1, a łączna liczba jedenastu bramek w czterech opisywanych grach daje całkiem przyzwoitą średnią. Mniej goli, ale za to mnóstwo powodów do radości dla kibiców z Niecieczy było już w tym sezonie przy okazji pierwszego spotkania Śląska z Bruk-Betem, które przypadło na 1/32 finału Pucharu Polski. Pod koniec września podopieczni Mariusza Lewandowskiego sensacyjnie wygrali na Stadionie Wrocław 1:0.

KRAKÓW I LEGNICA

Zielono-biało-czerwoni jadą pod Tarnów po nadspodziewanie efektownym występie w innej części województwa małopolskiego. Zespół trenera Jacka Magiery w poprzedniej kolejce rozgromił Wisłę w Krakowie aż 5:0, co stanowiło dla niego wyrównanie najwyższego wyjazdowego zwycięstwa w ekstraklasie. Rekord został ustanowiony w 1989 roku właśnie na terenie Białej Gwiazdy, a Śląsk w takich rozmiarach na obcym terenie wygrał jeszcze 29 lat później w Legnicy. Wrocławianie to pierwszy zespół w tym roku, który zdobył pięć bramek na wyjeździe (więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ), a nowy współlider klasyfikacji strzelców Erik Exposito okazuje się dopiero pierwszym w historii piłkarzem Śląska z dwoma hat-trickami w ekstraklasie. Po pogromie przy Reymonta podopieczni trenera Magiery mają na koncie już dwanaście bramek zdobytych na wyjazdach. Poprzedni sezon zakończyli z zaledwie piętnastoma, a lepszy pod tym względem przed 13. kolejką jest tylko Raków Częstochowa.

SKUTECZNOŚĆ KAPITANA

Bruk-Bet do meczu ze Śląskiem przystępuje po wyjazdowej wygranej 2:1 po dogrywce z pierwszoligowym GKS Katowice w 1/16 finału Pucharu Polski, ale w Niecieczy na pierwszym planie są ligowe kłopoty. Słoniki wygrały tylko jeden z dotychczasowych jedenastu rozegranych meczów (sierpniowe spotkanie 5. kolejki z Legią zostało przełożone) – tuż po pucharowej wygranej na Stadionie Wrocław, ograły u siebie Górnika Zabrze (3:1). Bruk-Bet zdobył do tej pory raptem 12 bramek (mniej w lidze tylko Legia 11, Górnik Łęczna 10 oraz Warta 8), jednak ma w swoim składzie trzeciego najskuteczniejszego Polaka ligi. Kapitan beniaminka Piotr Wlazło zdołał już pięciokrotnie pokonywać bramkarzy rywali, spośród naszych rodaków skuteczniejsi o jedno trafienie są w tym sezonie tylko Bartosz Śpiączka z Górnika Łęczna i Łukasz Zwoliński z Lechii. Dobrą informacją dla Bruk-Betu z pewnością nie jest natomiast patent, jaki ich sobotni rywal w ostatnim czasie wypracował sobie w meczach z beniaminkami. Śląsk ze świeżo upieczonymi ekstraklasowcami niepokonany jest od jedenastu spotkań, a więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.