Statystyki nie kłamią: Wisła Płock

Statystyki nie kłamią: Wisła Płock

fot.:

W trzecim meczu przeciwko Wiśle Płock w ciągu roku, piłkarzy Śląska poprowadzi już trzeci szkoleniowiec. Wrocławianie w starciach z Nafciarzami radzili sobie ostatnio całkiem nieźle, wyjątek stanowiła jednak poprzednia wizyta w dawnej stolicy Polski.



 

20 marca minie rok, od kiedy na ławce Śląska po raz ostatni usiadł Vitezslav Lavicka. Traf chciał, że wrocławianie rywalizowali wtedy właśnie z Wisłą Płock (0:0), jesienią w starciu z Nafciarzami (3:1) prowadził ich Jacek Magiera, a w sobotę przy Łukasiewicza zagrają już pod wodzą Piotra Tworka. Ciągłość pracy w ostatnim czasie nie jest najsilniejszą stroną wrocławian, ale pomimo licznych zawirowań nie można narzekać na wyniki w starciach z płocczanami. Śląsk przegrał tylko 1 z 6 poprzednich meczów z Wisłą Płock, co ciekawe stało się to jednak przy okazji ostatniego występu w dawnej stolicy naszego kraju. Zielono-biało-czerwoni 18 października 2020 roku przegrali na Mazowszu 0:1, a decydującą bramkę w końcówce regulaminowego czasu strzelił rezerwowy Norweg Torgil Gjertsen.

JEDEN W DZIEWIĘCIU

Śląsk w sobotnie popołudnie poszuka przełamania coraz bardziej kompromitującej serii bez zwycięstwa w ekstraklasie – po ubiegłotygodniowym remisie z Radomiakiem (0:0) liczy ona już dziewięć meczów. Wrocławianie w tym czasie zdobyli zaledwie trzy punkty, a warto pamiętać, że z beniaminkiem mogło się skończyć nawet porażką, jednak w doliczonym czasie sędzia Daniel Stefański po sygnale z VAR anulował trafienie Goncalo Silvy. Zielono-biało-czerwoni w dziewięciu poprzednich meczach ligowych z gry zdobyli… jedną bramkę, a na jakąkolwiek, choćby po stałym fragmencie gry, czekają od 335 minut. Przywołane serie są aktualnie oczywiście zdecydowanie najgorszymi w ekstraklasie, a więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ. Mimo wszechobecnego marazmu, dzięki korzystnemu układowi wyników, Śląsk po poprzedniej kolejce paradoksalnie… powiększył jednak przewagę nad strefą spadkową z dwóch do trzech punktów.

NIE LUBIĄ REMISÓW

Sobotni mecz będzie wyjazdowym debiutem trenera Piotra Tworka na ławce wrocławian i domową premierą Pavola Stano, który na początku marca przejął Wisłę Płock od Macieja Bartoszka. Debiut słowackiego szkoleniowca, znanego w ekstraklasie z roli piłkarza, wypadł pozytywnie, bo jego drużyna wygrała w miniony weekend w Białymstoku (1:0) będąc zdecydowanie lepszym zespołem od Jagiellonii. Dzięki temu Nafciarze tracą raptem cztery punkty do potencjalnie pucharowego 4. miejsca w tabeli, a ich siłą w tym sezonie są występy przed własną publicznością. Wisła w Płocku w obecnych rozgrywkach wykręciła bilans 9-2-1 (tyle samo domowych wygranych, najwięcej w lidze, mają jeszcze tylko Lech i Pogoń), a nie mniej imponująca jest jej różnica bramek 20:6 (lepszą defensywą u siebie legitymuje się jedynie Kolejorz, który stracił 4 gole). Nafciarze nie lubią się też dzielić punktami, do tej pory zremisowali raptem trzy spotkania, mniej na swoim koncie ma wyłącznie Legia (1). Wygrali 11 spotkań, więcej tylko Lech, Pogoń oraz Raków i również 11 przegrali, słabsze są jedynie Zagłębie, Wisła Kraków, Bruk-Bet, a także Legia.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.