W połowie bramkowej stawki. Jak często tracimy gole?

W połowie bramkowej stawki. Jak często tracimy gole?

fot.:

Śląsk rundę jesienną rozpoczął i zakończył z czystym kontem, ale pomiędzy stracił 22 bramki w ekstraklasie. Jak na tle rywali wygląda defensywa wrocławian, patrząc na liczbę wyjmowanych piłek z siatki? Zapraszamy na tekst w ramach #EchaRundy.



 

Pod względem defensywnym Śląsk całkiem dobrze rozpoczął rundę jesienną. W pięciu pierwszych meczach zachował aż trzy czyste konta i stracił cztery bramki. Na lidera obrony wyrósł powracający do składu Konrad Poprawa, który miał za sobą genialnie spisującego się Michała Szromnika. Jednak pamiętając poprzednie sezony, ciężko było oczekiwać równej  postawy aż do końca 2022 roku. W porównaniu z resztą zespołów, wrocławianie aż tak często nie wyjmowali piłki z siatki. Co o straconych golach w sezonie 2022/23 mówią statystyki? 

MOBILIZACJA NA CZOŁÓWKĘ?

W siedemnastu spotkaniach rywale WKS-u strzelili 22 gole. Dziewięć zespołów, czyli połowa ligi straciła więcej bramek niż Trójkolorowi. Tylko dwukrotnie straciliśmy w jednym meczu co najmniej trzy gole (1:3 z Koroną Kielce i 1:4 z Rakowem Częstochowa). Nie licząc lidera ekstraklasy, z kolejnymi pięcioma zespołami (Legia, Widzew, Pogoń, Wisła i Lech) poradziliśmy sobie nie tylko pod względem punktowym. W starciach z elitą piłkarze Śląska zaledwie dwukrotnie musieli wznawiać grę od środka (2:1 z Wisłą Płock i Pogonią Szczecin). To tylko podkreśla tezę, jak ciężko wrocławianom gra się z drużynami, które w tabeli zajmują zbliżone miejsce do ekipy ze stolicy Dolnego Śląska. 

W poprzednich dwóch sezonach Wojskowi w tym samym okresie stracili kolejno 26 i 18 bramek, chociaż w obu przypadkach bilans bramkowy przemawiał na korzyść dla Śląska. Obecnie jest on ujemny (-5). 

TRUDNO JEST GONIĆ PRZECIWNIKA 

Ewidentnie słabo idzie wrocławianom odrabianie strat. Dziewięciokrotnie to rywal otwierał wynik. I tylko raz udało się wygrać takie spotkanie (2:1 z Lechią Gdańsk). Za to dwukrotnie po 90 minutach Śląsk musiał zadowolić się remisowym rezultatem (1:1 z Cracovią, 2:2 z Jagiellonią). Oprócz podopiecznych trenera Djurdjevicia, w dziewięć razy pierwszego gola straciły trzy kluby (Lechia, Stal, Górnik), ale tylko gdańszczanie zdobyli mniej punktów (cztery). 

Czy teza, że Śląsk jest dobrze skoncentrowany podczas stałych fragmentach gry i traci mało bramek, jest prawdziwa? Oczywiście, że tak! 22,7% straconych bramek stanowią te, po stałych fragmentach gry. To czwarty najlepszy wynik w ekstraklasie, ale pokazujący również, że podczas zimowej przerwy wrocławianie powinni zwrócić uwagę, jak powstrzymać przeciwnika, kiedy ten atakuje z gry. Największe nasze błędy obnażył Raków, który wręcz rozmontował nasza defensywę i wykorzystał nawet minimalne spóźnienie. 

BRAK KONCENTRACJI W DOLICZONYM CZASIE GRY 

Po 11 bramek zdobyli rywale w meczach ze Śląskiem w pierwszej i drugiej połowie. Trójkolorowi stracili najwięcej goli między 15. a 31. minutą gry (pięć). Natomiast na tle wszystkich zespołów, wrocławianie przodują w statystyce największej liczby straconych bramek w doliczonym czasie drugiej połowy (cztery). Tutaj warto napomknąć, że tylko w jednym przypadku takie trafienia miały wpływ na zmianę zwycięzcy w meczu (0:2 z Radomiakiem). W samej rundzie jesiennej w tegorocznych rozgrywkach bramkarze WKS-u częściej wyjmowali piłkę z siatki w doliczonym czasie gry niż w dwóch ostatnich sezonach! 

Kwadranse, w których Śląsk Wrocław stracił bramki w lidze: 

  • 1' - 15' - 3 
  • 16' - 30' - 5
  • 31' - 45' - 3
  • 45+' - 0
  • 46' - 60' - 2
  • 61' - 75' - 3
  • 76' - 90' - 2
  • 90+' - 4








 

Marcin Sapuń

Autor

Marcin Sapuń

Urodzony Wrocławianin i oczywiście kibic Śląska Wrocław. W redakcji działam od lipca 2022 roku, a od marca 2024 roku pełnię funkcję zastępcy redaktora naczelnego. W Śląsknecie zajmuję się głównie pisaniem artykułów, ale również komentowaniem meczów, czy ostatnio tworzeniem wyjazdowych kulis.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.