WYPOŻYCZENI: Zadyszka Sandecji
fot.: Adrian Maraś/Sandecja
W cyklu "Wypożyczeni", sprawdzamy w jakiej formie jest Sandecja Nowy Sącz, w barwach której Aleksander Wołczek nadal walczy o awans do I ligi. Klub z Małopolski w tym momencie zajmuje 7 miejsce w tabeli, mając do rozegrania jeszcze dwa mecze.
Utrata ważnych punktów
Sandecja trzy ostatnie mecze grała z drużynami z góry tabeli. Najważniejszym z nich był mecz z Podhalem Nowy Targ, który Nowosądeczanie rozgrywali 3 maja na własnym stadionie. Podhale zajmowało wtedy 4. miejsce w tabeli, a gospodarze tracili do swoich rywali punkt, zajmując 5. lokatę. Potencjalne zwycięstwo bardzo by ułatwiło myślenie o barażach, jednak nie było to proste spotkanie dla podopiecznych Łukasza Mierzejewskiego.
Sandecja bezbramkowo zremisowała na swoim boisku, przez co nie tylko nie przeskoczyła drużyny z Nowego Targu, ale też pozwoliła się dogonić Podbeskidziu Bielsko-Biała i rezerwom Śląska, z którymi jeszcze tydzień wcześniej zwyciężyła 4:0 przy Oporowskiej. Drużyna nie była w stanie stworzyć sobie groźnych sytuacji, choć piłka znalazła raz drogę do siatki, jednak sędzia odgwizdał spalonego. Wołczek rozegrał całe spotkanie.
#SANPOD | Koniec meczu ⚪⚫ pic.twitter.com/PQ2IsNTMdI
— Sandecja Nowy Sącz (@SandecjaNS) 3 maja 2026
Kolejnym wyzwaniem był wyjazd do Poznania na mecz z Wartą, która w tamtym momencie miała 4 punkty przewagi nad trzecią Olimpią Grudziądz i chciała przybliżyć się do bezpośredniego awansu do I ligi. Sandecja znowu zremisowała bezbramkowo, a Wołczek oddał dwa celne strzały, jednak były one zupełnie niegroźne dla bramkarza Warty. Był to 7 remis w ostatnich 10 meczach Sandecji.
Pierwsza porażka w 2026
17 maja minęło 167 dni od ostatniej porażki Sączersów, kiedy to przegrali ze Świtem Szczecin 2:0. W tym czasie przez 13 ligowych i 7 towarzyskich spotkań, Biało-Czarni ani razu nie posmakowali goryczy porażki. Zmieniło się to w meczu z Olimpią Grudziądz, która walczy z Wartą Poznań o bezpośredni awans, w czym drużyna Wołczka jej bardzo pomogła, dzięki remisowi w poprzedniej kolejce.
Sandecja już w pierwszej połowie straciła trzy bramki, powoli żegnając się z imponującą serią. Nie można powiedzieć że gospodarze nie tworzyli sobie sytuacji, jednak mimo obijania słupków i groźnych strzałów, nie udało się zdobyć żadnej bramki. Pięknym strzałem popisał się jeden z zawodników Olimpii, którego trafienie spokojnie można rozpatrywać w kategorii bramki sezonu.
Ależ przyłożył Dominik Frelek z Olimpii Grudziądz! Tego gola TRZEBA zobaczyć!
— TVP SPORT (@sport_tvppl) 17 maja 2026
📲 A przy okazji możecie odpalić drugą połowę meczu z Sandecją Nowy Sącz ▶️ https://t.co/cfLXavhEaJ pic.twitter.com/adDLXlkC90
Wołczek został zmieniony w 75. minucie spotkania. Sandecja wypadła poza strefę barażową i musi dać z siebie wszystko w ostatnich dwóch meczach, żeby móc liczyć na grę o I ligę. Jej rywalami o miejsce w barażach są Podhale Nowy Targ i... Śląsk II Wrocław.
Czy Sandecja może jeszcze awansować?
Aktualnie drużyna z Nowego Sącza ma 49 punktów na koncie i zajmuje 7 miejsce w tabeli. Tyle samo punktów zajmują rezerwy Śląska Wrocław. Co ciekawe, o kolejności w tabeli nie decydują tu mecze bezpośrednie, ponieważ obie drużyny mają w nich po jednym zwycięstwie 4:0. Mają też taki sam bilans bramek (+10) i dopiero zdobyte bramki decydują o tym, że to drużyna Michała Hetela jest wyżej.
Śląsk ma aż 10 strzelonych goli więcej, a także wirtualne zwycięstwo z GKS-em Jastrzębie, który wycofał się z rozgrywek. Po nim, rezerwy będą miały 52 punkty i 61 strzelonych goli, wygrana z ŁKS-em II Łódź może więc bardzo ułatwić awans Wrocławianom.
Sączersi muszą liczyć albo na potknięcie Wrocławian, albo Podhala Nowy Targ, z którym niedawno zremisowali. Potencjalna utrata 3 punktów nie brzmi jednak tak źle, kiedy spojrzy się na rywali Podhala w dwóch ostatnich kolejkach, którymi są wyżej notowane Warta Poznań i Podbeskidzie Bielsko-Biała. Sandecja żeby liczyć na awans, musi co najmniej zrównać się punktami z Podhalem, co może jednak nie wystarczyć, ponieważ Nowy Targ ma lepszy bilans bramkowy o dwa trafienia.
Wołczkowi pozostają więc dwa spotkania "o wszystko" z Sokołem Kleczów i Zagłębiem Sosnowiec. Obie te drużyny zajmują miejsca w dole tabeli, więc wygrana z nimi nie powinna stanowić dużego wyzwania. Jeżeli uda się w nich wygrać, a Podhale nie zdobędzie co najmniej 4 punktów, wychowanek Śląska może liczyć na barażowe spotkanie z Wartą Poznań lub Olimpią Grudziądz, oraz oczywiście ewentualny finał. Wypożyczenie Wołczka kończy się wraz z końcem czerwca.
Tommaso Guercio wraca do Wrocławia
Jak udało nam się dowiedzieć, Tommaso Guercio nie zostanie wykupiony przez Carrarese. Włoch nadal nie rozegrał na Półwyspie Apenińskim ani jednej minuty, przez co Włosi nie zdecydują się na wykupienie piłkarza Śląska. Więcej o potencjalnym powrocie bocznego obrońcy do Polski przeczytacie tutaj.
